piątek, 25 stycznia 2013

Rozdział 16/Agnes

Rozdział 16
Chwilę po wyjściu pielęgniarki wszedł Seth.
-Obudzi się?-zapytał Jerome
-Nie wiem. Zależy od tego, czy dowiem się, co jej zrobił.
-Mówiłeś, że on nie chciał jej zabić...
-Tak, ale nie wiem jak ją obudzić.
-Czy... mogę jakoś ci pomóc. Może... może uda mi się coś zrobić.
-Raczej nie. Spróbuję porozmawiać z Anubisem, może coś od niego wyciągnę.-kiedy tylko Seth skończył to mówić, z Marą zaczęło dziać się coś dziwnego. Otworzyła oczy, patrzyła niewidzącym wzrokiem na Jerome'a. Po chwili z jej ust wydobył się, bardzo dobrze znany chłopakowi głos.
-Ona będzie spała, żaden z was jej nie obudzi!-kiedy tylko zdanie zostało wypowiedziane, oczy Mary się zamknęły. Jerome i Seth rozmawiali przez chwilę, a potem chłopak wyszedł.
Niecałe pół godziny później Jerome był już w domu swojego ojca.
-Udało się obudzić Marę?-zapytał, gdy tylko zobaczył swojego syna
-Nie. Podejrzewamy, że Anubis użył potężnego...
-Zaklęcia?-podsunął mu pan Clarke
-Można to tak nazwać. W każdym bądź razie pewnie użył potężnego i skomplikowanego zaklęcia. Nie wiem czy będziemy w stanie jej pomóc.
-A sprawdzaliście najprostsze zaklęcie usypiające jakie istnieje? Użyte z odpowiednią mocą byłoby w stanie ją uśpić na bardzo długi czas.
-To możliwe, ale... nie chcę robić sobie nadziei.
-Rozumiem. Idź do domu, ja porozmawiam z Sethem.-Jerome kiwnął głową i wyszedł.
W tym czasie w DA
-Rozumiem, że martwicie się o Marę, ale moglibyście chociaż wytłumaczyć mi, co dokładnie się stało.-powiedział Mick do reszty domowników, którzy siedzieli w salonie bez słowa.
-Jerome ją rzucił.-odezwała się nagle Willow-Pewnie nie przespała całej nocy i następnego dnia zemdlała. Kilka dni później znowu zemdlała, kiedy minęło ok. 15 minut, a ona nadal się nie budziła, zadzwoniliśmy po karetkę.
-Jerome ja rzucił?-zapytał Mick
-Tak. Nie wiem po co teraz do niej pojechał. Kiedy zemdlała pierwszy raz nawet nie zapytał jak się czuje.-zakończyła dziewczyna z triumfalnym błyskiem w oku, którego nikt nie zauważył. Nikt również nie zaprzeczył Willow.-Ty z nią kiedyś chodziłeś, tak?
-Mhmm... Tak, ale ona wolała Jerome'a.
-Może powinieneś spróbować ją odzyskać? Na pewno niedługo się...-dziewczyna nie mogła dokończyć zdania, bo przerwała jej Poppy.
-Nie wiesz dlaczego mój brat z nią zerwał, więc z łaski swojej się zamknij. Pojechał do szpitala, bo się o nią martwi i jestem pewna, że będą parą.
-Oj przestań! Jeszcze niedawno sama przyznałaś, że Jerome bawił się Marą.
-Owszem. Ale wczoraj Jerome powiedział mi coś i zmieniłam zdanie.
-Niby co? Pewnie coś wymyślił, a ty uwierzyłaś.
-Powiedział, że być może Mara dostanie stypendium do jakiejś dobrej szkoły. Zerwał z nią na początku roku, bo jeśli zrobiłby to jak przyjdzie jakieś zawiadomienie, to Mara się zorientuje. Jerome po prostu nie chciał, żeby została tu ze względu na niego.-Poppy zakończyła z delikatnym uśmiechem. Tak właściwie, to nie wymyśliła tego. Kilka dni wcześniej do Mary przyszedł list, który ją zawiadomił, że prawdopodobnie dostanie to stypendium.
-Mara coś by mi powiedziała.-zaprotestowała Willow
-Nie byłą pewna, czy jej się uda. Nie była jedyną kandydatką. Powiedziała tylko mi, a Jerome dowiedział się chyba jeszcze przed wakacjami.
Nagle Nina wstała i ruszyła na górę. Chwilę później za nią ruszyły Amber, Patricia i Joy. Poppy spojrzała na chłopaków, którzy wreszcie zorientowali się, że powinni pójść na górę.
W pokoju Niny i Amber
-O co chodzi? Mara niedługo się obudzi, a Seth pomoże nam z Anubisem.-powiedziała Patricia
-Wiem. Teraz kiedy to się uspokoiło został jeszcze tamten głos. Ten który chciał...
-Victora?-podsunął Alfie-Wiesz, może wystarczy postraszyć go Jeromem.
-Nie żartuj sobie. A z resztą Jerome sam mówił, że nie jest w stanie ,,odesłać" zjawy. A jeśli właściciel tego głosu nią jest?
-Masz racje. A tak wogóle, ostatnio wszystko kręci się wokół Jerome'a.-stwierdził Eddie
-To co robimy? Wejdziemy do gabinetu Victora i zapytamy, czy Sara dała mu moc wybranej?-zapytała Patricia-To raczej nie przejdzie. A tamten głos nie odpowiedział ci.
-Może... może jeszcze się odezwie. Skoro... no wiesz, z Anubisem wszystko załatwione.-powiedziała niepewnie KT.
-Może. Ale nie wiemy czy na pewno jest załatwione.-stwierdził Eddie. Nagle drzwi do pokoju się otworzyły i weszła Poppy, a za nią Jerome.
-I co z Marą?-zapytała od razu Joy
-Nie wiem. Seth rozmawia z tatą o pewnej teorii. Jeśli ma rację to niedługo ją obudzi.
-O teorii Setha czy twojego taty?-zapytał Alfie
-Taty. On uważa, że Anubis uśpił ją najłatwiejszym sposobem, tylko z dużą mocą. Miejmy nadzieję, że tata ma rację.-zakończył Jerome. Nikt nie odpowiedział. Nagle odezwała się Poppy
-Znałeś Willow wcześniej?
-Nie, czemu pytasz?-odpowiedział jej brat
-Ona coś do ciebie ma. Kiedy byłeś w szpitalu namawiała Micka, żeby spróbował odzyskać Marę. A wcześniej Marze mówiła jaki jesteś kiepski, głupi itp. Myślałam, że próbuje ją pocieszyć. Żeby tak nie rozpaczała, ale teraz wydaje mi się, że ona po prostu bardzo cię nie lubi.
-To dziwne. Spotkałem ją pierwszy raz kiedy przyprowadziła ją Amber.
-Może-zaczął Alfie-nie lubi cię, bo rzuciłeś Marę. I to w niezbyt miły sposób.
-Tak, to może być to.-stwierdził Jerome po chwili zastanowienia.

I jest kolejny rozdział. Jak widzicie blog zostaje, istnieje też szansa, że Paulinka wróci do pisania.
fluffy!: Mam nadzieję, że niedługo wrócisz do pisania.

LuLuś ♥:Może trzeci sezon TDA sprawi, że wpadniesz na jakiś fajny pomysł i znowu będziesz pisać notki.

Pauline ^^: Mam nadzieję, że wrócisz do tego bloga, ale to wyłącznie twoja decyzja i wiem, że cokolwiek bym tu napisała, jak na razie nie masz zamiaru zmieniać zdania. Ja cię nie przekonam, ale może uda to się, którejś z czytelniczek.

5 komentarzy:

  1. Świetny rozdział :D Nie martw się! W ferie macie gwarantowane scenariuszee!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Geeenialne *.*
    Na bloga już nie wrócę, przykro mi. Ale będę was od czasu do czasu kontrolować XD. Szykować się :P. Nie no, żartuję. Nikogo nie będę kontrolować ;).

    OdpowiedzUsuń