sobota, 15 września 2012
100. notka! / Agnes, Pauline, Deenie, asiulek
Hej, tu Agnes.
Z okazji 100 notki robię konkurs. Nagrody to:
1 miejsce: 20 komentarzy
2 miejsce: 15 komentarzy
3 miejsce: 10 komentarzy
Pytania dotyczą moich notek, a dokładniej tego co (jak wam się wydaje) będzie.
1) Dlaczego Jerome chce zerwać z Marą?
2) Kim jest tajemniczy ON?
3) Czy KT wstąpi do Sibuny?
4) Czy Jerome wstąpi do Sibuny?
5) Kto zostanie porwany?
Pytań jest mało, a ponieważ trzeba zgadywać, wygra ten, kto będzie najbliżej prawdy. Odpowiedzi proszę wysyłać na adres e-mail: agoi342@wp.pl do 23.09.2012r. A i jeszcze jedno daje 10 komentarzy osobie która pomoże napisać mi zagadkę, ale osoba która pomoże mi napisać zagadkę nie może brać udziału w konkursie. Proszę pisać na mój adres email, a ja wyślę czego ma dotyczyć ta zagadka.
---------------------------------------------------------------------------------------------------
Witam, tu Pauline ^^. Nie mogę uwierzyć, że jest to już 100. notka. Jak ten czas szybko leci... Jeśli wszystkie redaktorki bloga się wyrobią, to na następny dzień napiszemy notkę z okazji 2-miesięcznicy bloga, ale nie obiecuję ;). Jeśli jednak nie udałoby się, wówczas zostałaby ona zredagowana trochę później, ale na pewno się pojawi, tylko z opóźnieniem. Aha i pytanko dla was: Czy napisać specjalny scenariusz na tę okazję? Może bym coś wymyśliła, gdybym nie miała zbyt dużo lekcji :D.
Scenariusz Pauline - nr 37
Ve: Rufusie, o co ci chodzi?
R: To nie może się wydarzyć!
< następny dzień, Dom Anubisa, jadalnia, śniadanie >
E i F: < wchodzą >
T: O, już jesteście. Jak się czujecie?
E i F: < równocześnie > Dobrze.
T: To świetnie. Dacie radę iść do szkoły?
F: Jasne.
T: Dobrze, siadajcie, bo wam śniadanie wystygnie.
E i F: < siadają >
< ktoś puka do drzwi >
T: O, ja otworzę. < wychodzi >
P: Jak myślicie? Kto to?
Al: Może nowy kosmita.
N: Kosmita?
F: Serio, Alfie?
M: Wtedy Jerome zostanie sędzią. < uśmiech >
Al: Jeszcze się zdziwicie! Zobaczycie! < obrażony >
T i Mk: < wchodzą >
W: < zdziwione miny >
Al: Mówiłem!
Am: Skąd wiedziałeś?
Al: Ma się swoje wtyki u kosmitów.
Mk: Emm.. czy on tak zawsze?
T: Usiądź, gwiazdko.
Mk: Dziękuję, proszę pani.
T: Och, mów mi Trudy. < uśmiech >
Mk: < nie wie, gdzie usiąść > Yyyy..
T: O, zapomniałam. trzeba dodać jedno krzesło. Victorze! < wychodzi >
Jo: Kim jesteś? < oczarowana >
Mk: Jestem Michael, ale mówcie mi Mike. A wy?
T: < wraca z krzesłem, stawia je koło stołu >
Mk: < siada >
N: Jestem Nina. < zapatrza się na niego >
F: < patrzy zazdrosny >
Am: A ja Amber.
M: Będziesz tu mieszkał?
Mk: Yyyy.. tak.
P: Świetnie, tego nam trzeba. Kolejny podrywacz, który myśli, że wszystkie laski na świecie mogą być jego. < sarkazm >
Dz: (prócz Patricii) < patrzą zauroczone na Mike'a >
P: Żałosne.
E: < uśmiecha się do Patricii >
P: Czemu się uśmiechasz?
E: Bo przynajmniej ja mam normalną dziewczynę.
Dz: (prócz Patricii) Eddie!
< szkoła, lekcje, gabinet pana Sweeta >
DS: Jesteś pewien?
PA: Może ci się tylko wydaje?
V: Jak to mi się wydaje?! Jestem pewien!
DS: Victorze, spokojnie. Pamiętasz, co było z Joy. Nie ona była Wybraną, choć data urodzenia się zgadzała.
V: Ale godzina nie! A u niego jest wprost perfekcyjnie!
PA: Uspokój się!
V: Nie rozumiecie? On może popsuć nasze plany!
DS: Więc co chcesz zrobić?
V: Nie może się niczego dowiedzieć. Znając te szczeniaki, domyślam się, że już niedługo wszystkiego by się dowiedział.
PA: Więc?
V: Już ja dopilnuję, żeby tak się nie stało.
< po szkole >
Mk: < wchodzi do Domu Anubisa, idzie do jadalni > Trudy?
T: Tak?
Mk: Gdzie ja będę mieszkał?
T: Och, zapomniałam o takiej sprawie. Chodź, zaprowadzę cię. Będziesz mieszkał z Eddiem i Fabianem. < zaprowadza go do jego pokoju > Rozpakuj się. Za pół godziny będzie obiad. < wychodzi >
Mk: < podchodzi do łóżek, przez przypadek otwiera szafkę Fabiana, znajduje jego amulet, bierze go na ręce > Co to jest? < amulet zaświeca się >
E: < wchodzi > O.
Mk: < chowa szybko amulet >
E: Cooo tutaj robisz?
Mk: Mieszkam.
E: Czyli już wiem, co czuł Fabian po wyprowadzce Micka.
Mk: Jakiego Micka?
E: Nieważne. < po chwili > Co masz w ręce?
Mk: Ummm... nic.
E: Pokaż!
F i N: < wchodzą, śmiejąc się jednocześnie >
F: I wtedy... < przerywa > Co się tutaj dzieje? < patrzy na Mike'a > Co tu robisz? I... dlaczego masz mój wisior?
Mk: Ja... znalazłem go.. na podłodze.
N: Na pewno?
Mk: Tak, nie chciałbym zaczynać przyjaźni od kradzieży.
E: Ok?
Mk: < wychodzi z pokoju >
F: On jest jakiś.. dziwny.
E: Rzeczywiście.
N: Och, przestańcie. Zachowujecie się jak Patricia. < wychodzi >
E i F: < patrzą niepewnie na siebie >
< w opuszczonym budynku >
R: < rozmawia przez telefon > Tak... Jak to?... Skąd to wiesz?... Niemożliwe... Dobrze, jakby się coś działo, to dzwoń. < rozłącza się >
Ve: Hm?
R: Niestety, stało się, przyjechał.
Ve: O nie... I co teraz?
R: On nie może nam popsuć planów!
Ve: Więc... co teraz zrobimy?
R: Musimy wyeliminować przeszkodę...
Ok, to tyle. Wyszedł chyba długi :). A teraz czas na podsumowanie, jeśli chodzi o notki:
Najpopularniejsza notka - "Scenariusz nr 1". Miała ona 180 wyświetleń. Wow, pierwsza taka "prawdziwa" notka i jest najpopularniejsza. Jak wy odkryliście tego bloga tak szybko? =D
Post z największą liczbą komentarzy - Rozdział 2/Deenie. Są pod nią w sumie 163 komentarze. Trochę sobie tam pogadałyśmy i "pomediumowałyśmy" xD.
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Hej,Hej Hello!!! Tutaj Asiulek!!! Wygłupiam się, ale dla tego,że jestem szczęśliwa, nasz kochany Bloga ma już 100 notek!!! Jestem tu prawie od początku i widzę jak wszystko się zmieniało. Chciałabym podziękować oczywiście naszej Pauli (bez której nie było by bloga) i każdej autorce. A no i przede wszystkim...WAM - Naszym kochanym widzom,komentatorom i dobrym "duszkom" tego Bloga :) Scenariusz będzie SPECJALNY!!
(Pamiętajcie to moje wymysł a nie prawdziwy serial :P)
( 5[daleka przyszłość] sezon DA{Dom Anubisa} Salon)
(Nina siedzi Fabianowi na kolanach)
F- Obiecaj że mi już nie uciekniesz.
N- Obiecuję słońce!!
(Pocałowali się)
A(wchodzi)Awww...Jak słodko.
N- Jak ja dawno tego nie słyszałam(śmiech)
A- A powiedz co robiłaś na wakacjach???
N- A no właśnie...Skoro o tym mowa...to znalazłam coś co może się przydać dla Sibuny (wyciąga z Torby)
F- To Trójkąt Królów???
N- mhm....
A- A wiesz ile się tu działo???
N- A wiem,wiem....
A/F- Skąd???
N- Ma się swoje wtyki. Między innymi:Willow i KT.
F- To ty je znasz???
N- Tak. Znam je bardzo, bardzo długo :)
KT- Nina!!
N- KT!!
Willow- Kto tu się tak drze......Nina!!
N-Kotek!!!
(Przytuliły się)
N-Miło was widzieć miśki.
Willow- Cb też Małpo (nasze odzywki z dziewczynami)
Kt- No tak. Zapomniałabym. Małpy!!! Tęskniłam.!!!
F- (Do Niny) Mogę cię zabrać???
N- Może......
(Pocałowali sie i wyszli)
Willow/KT/Amber- Awww jacy oni są słodcy!!
(wchodzi reszta)
Je- Czyżby dziewczynkom udzieliło się od Panny Milington???
(Poruszał śmiesznie Brwiami)
KT- Oj Jerome jeżeli byś zobaczył szczęśliwą przyjaciółkę też byś się uśmiechnął.
M- To wy znacie Ninę??
Willow- Mhm...
Al- (zaczął mówić jak małe dziecko) Cio tooooo????? Toooo śpagetti ćy Ufo??????
A- Oj Alfie....(Pocałowała go)
Al- Oootak!! Alfiemu się to podoba!!!!
(Spacer Fabiny)
N- Wiesz...Tęskniłam za tb.
F- Ja też za tb tęskniłem. I mam do cb jedną ważną sprawę związaną z naszym całym życiem.
N- Słucham cię Kotku.
F- Nino. Kocham cię jak nikogo innego, gdy tylko Jesteś przy mnie moje serce zachowuje się jakby miało eksplodować. Działasz na mnie jak magnes. (uklęk) Czy zrobisz mi przyjemność i zostaniesz moją żoną??
N-Fabian....ja....
F- Nie powinienem...przepraszam...
N-.....Fabian posłuchaj mnie...
F- Rozumiem.
N- Fabian zamknij się Nie dasz mi dojść do słowa!! Oczywiście ,że się zgadzam!! Jakbym mogła się nie zgodzić?? No zastanów sie!!
F- Nawet nie wiesz jak się cieszę słońce!!
(Podniósł Ninę i zaczął okręcać. Po 15 obrotach postawił Ninę i ją pocałował)
F- Kocham cie!!
N- Ja też cie kocham słońce!!! I mam do cb prośbę.
F- Jaką??
N- Amber jest spostrzegawcza.Prawda??
F- Tak.
N- Więc nie mówmy im o tym..zobaczymy z ile Amber się skapnie.
F- Najpóźniej mówimy im jutro na kolacji!!
N- Zgoda!!
(Pocałowali się i wrócili do Domu)
(Salon)
M- NIE ODWRACAJ SIĘ!!
JE- DLACZEGO??/
M- MOŻE BYŚ MI POWIEDZIAŁ O CO CHODZI, A NIE SIĘ DĄSASZ!!!
Je- OO...NAPRAWDĘ NIE WIESZ???
M- NIE WIEM!!
Je- ZDJĘCIA!!
M- CO??
Je- TWOJE I MATTA!!
M- JAK JUŻ TO FOTOMONTAŻ MĄDRALO!! PRZECIEŻ WIESZ , ŻE NAJMOCNIEJ KOCHAM CIEBIE I TYLKO CIEBIE!!!
Je- Ja...ja...
M- Mam cie dość!!
(wybiegła z płaczem)
Dz- Jerome!!!!!!!!!!
Je- Co mam zrobić???
N- Po pierwsze leć za nią! Po drugie nie kupuj kwiatów bo pomyśli,że chcesz ja przekupić i po trzecie jak się pogodzicie to wtedy dopiero wtedy masz jej coś kupić!!
A- Zgadzam się z Nią!!
(Wybiegł z Salonu)
A- Dzieci!!
(Ogród przy DA)
Je- Maro!! Maro!!
M- Czego???!!!
Je- Przepraszam!! Wiem,że nie powinienem tak zareagować,ale po prostu bałem się, że mie opuścisz bo za bardzo ci kocham!!
M- Nigdy bym cie głuptasie nie zostawiła! Za bardzo ....za bardzo się w tobie zakochałam i wiem,że to może zabrzmi naiwnie, ale nie potrafię bez ciebie wytrzymać!! Po prostu nie umiem!!
(Pocałowali sie i poszli na "malutki" spacerek)
(po 3 godzinach)
T- Kto mi pomoże z kolacją??
N- Ja.
A- I ja !!
T- Chodźcie dziewczynki!!
(Kuchnia)
A- Nino mogę się ciebie o coś zapytać??/
N(uśmiech) Zawsze!! W końcu tyle się nie widziałyśmy!!
A- Pokaż lewą rękę...Czy to jest to o czym myślę???
N- A o czym myślisz???
A- ŻE SZYKUJE NAM SIĘ ŚLUB W DOMU ANUBISA!!!
N- Dobrze myśłisz
A- Gratulacje!!
N-dzięki!!
A(Zaczyna wrzeszczeć) AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA.......(Już ciszej) Będzie ślub!! Będzie ślub!! Będzie ślub!! Fabina Forever, and Ever !! Fabina!!!
F- Już wie???
Al- Ale co??
N- Nie dało się nie słyszeć!!
F-- Myślałem,że dłużej pobędziemy jeszcze w ukryciu!!
Al- Ale o co wam chodzi!!
A-(Walnęła Alfiego Patelnią) Fabina się zaręczyła tłumoku!!!!
P- Co tam się dzieje??
A(Wybiega do salonu i krzyczy na cały głos) Będzie ślub!!!!!!!!!
W- Czyj???
A- Fabiny!!!
W- Gratki!!
N/F-Dzięki
(Dokończyły obiad, porozkładały wszystko)
(Po kolacji chłopcy sprzątali, a dziewczyny poszły na babski wieczór do pokoju Fabiny)
Jo- Nina gratulacje!! Nawet nie wiesz jak się cieszę!!
N- Dzięki Joy!!
Willow- Fabian nawet dostał od Joy jak cie nie było!!
N- Dlaczego?? Co zrobił znowu??
Jo- Nic takiego...tylko coś go ugryzło i się upił, a za jego przykładem poszła reszta tylko dobrze ze Trudy i Victor wyjechali!! Bo by mieli przechlapane!!
(zaczęły się śmiać)
(Nina dostaje telefon)
N- Tak...przy telefonie....oczywiście...porozmawiam...a kto??.....rozumiem...Oczywiście...A ile zespołów???......Rozumiem.....da się....co????.....jestem niezmiernie zaszczycona!! ....To prawda!!.....Tęsknię za nimi...Niech się nie martwią tylko przyjeżdżają!!...oczywiście,że tak....Ok...czekam.....SŁOŃCE!!..El nie martw się .......oczywiście razem z dziewczynami wpadajcie do nas....a oni nie mają nic do gadania!! tak...nie powiem...część ...pa!!
(rozłączyła się)
N- Mam dobrą wiadomość.......
(Kilka miesięcy później)
Al- Więc od czego by tu zacząć??? Fabina, Amfie, Peddie, Jara i Moy Są zaręczeni i planują wspólny ślub.
KT jest z Mattem, a Willow jest z Klausem. Poznaliśmy dwa najlepsze boy's bendy - BTR i 1D. Było super!!!A się okazało,że Nina całą tą dziewiątkę+ich dziewczyny zna!! aaaaa...Każda była zachwycona!! Ale wracając do rzeczywistości.... Nikt nie narzeka mimo,że chodzimy do szkoły!! Nie mówię o kosmitach, ale dużo jem!! Amber już się tak nie stroi, chociaż nadal lubi być modnie ubrana.A reszta...hm...za dużo by wymieniać Ale dwie rzeczy się nie zmienią: SIBUNA i .................robienie żartów, przez Jeroma i mnie!! I na koniec dowcip:
Jak się nazywa najsłynniejszy Francuski pływak????
- Bul-bul Jatonę
Do zobaczenia na następnych opowieściach o naszym życiu i odczuciach. Wasz na zawsze i na wieki Alfie....
To tyle ode mnie. Mam nadzieje,ze sie podoba!!! Czekamy na komentarze...I jeszcze raz wielkie dzięki za pomoc przy realizowaniu tego Bloga!! Pozdrawiam
Asiullek/Marzena
----------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej! To znowu ja, Pauline ^^. Deenie i fluffy coś nie mają czasu chyba pisać, dlatego ta notka tak się przedłużała. Na szczęście Deenie zdążyła coś napisać, dlatego wstawię tu jej kolejny rozdział. Przepraszam, że tak się rządzę, ale to trochę długo trwa. Mam nadzieję, że nie będziesz mi miała tego za złe... A i fluffy nawyżej później coś napisze, bo nie można tyle czekać, ok? ;). Tylko proszę, nie obrażajcie się za to na mnie...
Nie wiem, czy ten rozdział jest skończony, ale... nikt tu nie pisał aż jakieś 5-6 dni.
P:Słyszeliście to?
A:Co?
L:To przecież był głos Senkahry...
F:Jaki głos?
P:Czy tylko ja to słyszałam?
L: I ja?
Al:Może jesteście kosmitkami...<podejrzliwe spojrzenie>
A:Alfie!<wali go>
Al:No dobra,dobra....
F:Tylko dlaczego my jej nie słyszeliśmy?
P:Myślisz,że ja wiem?
A:Została przecież wygnana do jakiejś dziury.
Al:Ognistej dziury.
P:To jakim cudzem usłyszałam jej głos?
L:Ja tez usłyszałam jakiś głos, ale nie wiem czy Senkhary, bo rok temu mnie tu nie było.
G.Se: Zdradź ich. Nie są Ciebie warci!
P:Słyszeliście to?
F:Nie.
Am:Nie
Al:Nie
P:A ty Liz?
L:Ja też nie słyszałam..
P:Dlaczego tylko ja?
F:Nie martw się.
Am:Czego Senkahaa chce?
L:A myślisz,że my wiemy?
F:Dobra, spotkanie Sibuny dzisiaj u...Amber i Liz o 23.Sibuna?
Si:Sibuna.
Popołudniu, salon, Eddie ogląda telewizję, a Liz czyta gazetę
K.T<wchodzi>Eddie, możemy porozmawiać?
E:Jasne.
K.T<patrzy na Liz> W cztery oczy?
L:Okej, okej, kapuję. Zmywam się<wstaje i odchodzi, ale chowa się za regałem i podsłuchuje>
E:To co chcesz?
K.T: Wiesz, chodzi o ten pocałunek...
E:Po prostu ty mnie z zaskoczenia pocałowaś.
K.T:Może damy sobie szansę?
E:Nie, dzięki.
K.T:A-A-Ale jak to?
E:Po prsotu kocham kogoś innego.
K.T:Ta jasne niby kogo?
E:Patricię.
K.T:Tego paszteta?
E:Sama jesteś pasztet.<odchodzi>
L<ucieka na górę>
Pokój Patricii
L:Patricio!<wchodzi>
P<leży nieprzytomna na podłodze>
L:Patricio!
I to by było na tyle z 100. notki. Do fluffy: Napisz coś chociaż w notce o miesięcznicy bloga (która powinna się niedługo pojawić), chyba że nie masz czasu...
I.... koniec. Do spóźnionej 2-miesięcznicy.
Autorki bloga
niedziela, 9 września 2012
hejka! + scenariusz 3/ fluffy
Hej. Tu "fluffy". ;) Ostatecznie zostałam przyjęta na tego bloga. Strasznie się cieszę. Na początek chciałam podziękować Pauline i reszcie autorek za przyjęcie. No więc tak... dwie pierwsze części scenariusza dodała już Pauline jako "próbne". Więc dodawać ich drugi raz nie będę. Zacznijmy naszą znajomość od 3 części scenariusza. ;D Kończe zanudzać... :)
Scenariusz nr 3 by fluffy.
N: Atlantyda? To wszystko komplikuje. No bo co Atlantyda ma wspólnego z Grecją?
F: Niewiem. Poszperam w internecie i zwołamy zebranie SIBUNY.
N: Ok. Może dziś po lekcjach przy wypalonym drzewie?
F: Dobra.
*podchodzi Amber*
A: Hej. O czym tak szepczecie? Umawiacie się na potajemną randkę?
N: Umm... nie do końca. Fabian mówi, że te greckie słowa znaczą Atlantyda.
A: Przepraszam co?
F: To mityczna kraina. Według Platona została ona zniszczona przez serię trzęsień ziemi i zatopiona przez wody morskie. Wielu już próbowało ją znaleźć, ale bez skutku.
A: Wydaje mi się, że to nadal nie ma najmniejszego związku z Egiptem.
F: No tak! Dlaczego wcześniej o tym nie pomyślałem!
N: Co?!
F: Platon napisał, że usłyszał historię o Atlantydzie od EGIPSKIEGO kapłana. To już przybliża trochę tą historię do Egiptu.
N: Super, to już trochę wyjaśnia. Dobra musimy iść do szkoły. Amber, zebranie SIBUNY dziś po lekcjach przy wypalonym drzewie. Powiedz reszcie.
A: Okej.
*szkoła, przerwa*
F: Hej Nino.
N: Heej. Co tam?
F: Ja chciałem tylko zapytać... my jesteśmy już oficjalnie parą, tak?
N: Czy oficjalnie, to ja nie wiem. *uśmiecha się*. Ale parą chyba jesteśmy.
F: Chyba?
N: Niewiem. Sam zdecyduj.
F: No więc... wiesz dobrze co powiem. Drażnisz się ze mną.
N: Jesteśmy parą Fabian, przecież żartuję. Ale wkurza mnie to, że tyle czasu spędzasz z Joy, jeśli mam być szczera. Ja rozumiem, że się przyjaźnicie, ale ze mną też czasami możesz pogadać.
F: Jasne, tak. Rozumiem. Więc pójdziemy po lekcjach na spacer?
N: Mamy zebranie Sibuny. Ale później chętnie. *uśmiecha się*
*zebranie SIBUNY*
Al: Po co zwołaliśmy to spotkanie?
N: Bo mamy wam coś ważnego do powiedzenia. Fabian przetłumaczył te greckie słowa. Znaczą Atlantyda.
Al: A...
F: *przerywa mu* To mityczna kraina opisana przez Platona. Została zniszczona przez serię trzęsień ziemi i zatopiona przez wody morskie.
Al: Dzięki.
P: A co Atlantyda ma wspólnego z... nami?
F: Platon napisał, że usłyszał historię Atlantydy od egipskiego kapłana. A Nina jest potomkinią egipskiej bogini Amneris.
E: To już ma związek.
N: Fabian, miałeś poszperać w internecie. Znalazłeś coś?
F: O tak. Jedyny pierścień związany z Atlantydą to Pierścień Atlantów. Został rzekomo znaleziony w 1860 roku w Dolinie Królów przez francuskiego egiptologa. Ale tylko rzekomo pochodzi z Atlantydy. On podobno chroni przed złą energią. Na całym świecie są produkowane takie obrączki. Ludzie traktują je jak amulety. Może mogłyby uchronić także przed...
N: Śmiercią...
Scenariusz nr 3 by fluffy.
N: Atlantyda? To wszystko komplikuje. No bo co Atlantyda ma wspólnego z Grecją?
F: Niewiem. Poszperam w internecie i zwołamy zebranie SIBUNY.
N: Ok. Może dziś po lekcjach przy wypalonym drzewie?
F: Dobra.
*podchodzi Amber*
A: Hej. O czym tak szepczecie? Umawiacie się na potajemną randkę?
N: Umm... nie do końca. Fabian mówi, że te greckie słowa znaczą Atlantyda.
A: Przepraszam co?
F: To mityczna kraina. Według Platona została ona zniszczona przez serię trzęsień ziemi i zatopiona przez wody morskie. Wielu już próbowało ją znaleźć, ale bez skutku.
A: Wydaje mi się, że to nadal nie ma najmniejszego związku z Egiptem.
F: No tak! Dlaczego wcześniej o tym nie pomyślałem!
N: Co?!
F: Platon napisał, że usłyszał historię o Atlantydzie od EGIPSKIEGO kapłana. To już przybliża trochę tą historię do Egiptu.
N: Super, to już trochę wyjaśnia. Dobra musimy iść do szkoły. Amber, zebranie SIBUNY dziś po lekcjach przy wypalonym drzewie. Powiedz reszcie.
A: Okej.
*szkoła, przerwa*
F: Hej Nino.
N: Heej. Co tam?
F: Ja chciałem tylko zapytać... my jesteśmy już oficjalnie parą, tak?
N: Czy oficjalnie, to ja nie wiem. *uśmiecha się*. Ale parą chyba jesteśmy.
F: Chyba?
N: Niewiem. Sam zdecyduj.
F: No więc... wiesz dobrze co powiem. Drażnisz się ze mną.
N: Jesteśmy parą Fabian, przecież żartuję. Ale wkurza mnie to, że tyle czasu spędzasz z Joy, jeśli mam być szczera. Ja rozumiem, że się przyjaźnicie, ale ze mną też czasami możesz pogadać.
F: Jasne, tak. Rozumiem. Więc pójdziemy po lekcjach na spacer?
N: Mamy zebranie Sibuny. Ale później chętnie. *uśmiecha się*
*zebranie SIBUNY*
Al: Po co zwołaliśmy to spotkanie?
N: Bo mamy wam coś ważnego do powiedzenia. Fabian przetłumaczył te greckie słowa. Znaczą Atlantyda.
Al: A...
F: *przerywa mu* To mityczna kraina opisana przez Platona. Została zniszczona przez serię trzęsień ziemi i zatopiona przez wody morskie.
Al: Dzięki.
P: A co Atlantyda ma wspólnego z... nami?
F: Platon napisał, że usłyszał historię Atlantydy od egipskiego kapłana. A Nina jest potomkinią egipskiej bogini Amneris.
E: To już ma związek.
N: Fabian, miałeś poszperać w internecie. Znalazłeś coś?
F: O tak. Jedyny pierścień związany z Atlantydą to Pierścień Atlantów. Został rzekomo znaleziony w 1860 roku w Dolinie Królów przez francuskiego egiptologa. Ale tylko rzekomo pochodzi z Atlantydy. On podobno chroni przed złą energią. Na całym świecie są produkowane takie obrączki. Ludzie traktują je jak amulety. Może mogłyby uchronić także przed...
N: Śmiercią...
To koniec. Wyszedł trochę krótki, ale to początki. Mam nadzieję, że się podoba. I jeszcze raz witam autorki i czytelników. ;)
Scenariusz nr 36 / Pauline ^^
Hej! Piszę tak na szybko, więc scenariusz może być krótki. Powód? - Muszę odrobić lekcje i nauczyć się do kartkówki -,-.
E: Ty też miałeś ten dziwny sen?
F: To nie był sen!
E: Jak to?
F: Nie czas na wyjaśnienia. Bierz amulet i szukamy je!
F i E: < biorą swoje amulety, wybiegają do salonu > Są tu Patricia i Nina? < równocześnie >
Am: Wooow. Jaka zgodność zdań.
M: Nie. Mówiły, że muszą gdzieś iść.
F i E: < równocześnie > O-o! < wybiegają >
Je: A im co?
Al: Mówiłem, że to UFO. Teraz przechodzą fazę szokową.
Je: < śmieje się >
< u Eddiego i Fabiana >
F i E: < wchodzą do piwnicy >
E: Gdzie była ta ściana?
F: < po chwili > Tam! < wskazuje >
F i E: < podbiegają tam >
< u Patricii i Niny >
P: Co się dzieje?
N: Nie wiem!
< sufit jest coraz bliżej ziemi >
N i P: < zamykają oczy, po chwili słyszą, jak ściana się otwiera >
F i E: < wbiegają do nich, ich amulety się zaświecają >
< ściana podnosi się >
P i N: < równocześnie > Chłopaki! < pobiegają do nich i przytulają >
F: W porządku?
N: Teraz tak. < uśmiech >
E: Czemu poszłyście bez nas? Martwiliśmy się.
P: Skąd wiedzieliście, że tu jesteśmy?
F: Po prostu... śniło nam się to.
N: Ok... To jest coraz bardziej pokręcone.
P: Jeszcze nigdy nie cieszyłam się tak na czyjś widok.
E: Chodźmy stąd. Za dużo wrażeń.
F: Masz rację. Przyjdziemy tu jutro.
< w holu >
F, E, P i N: < wychodzą z piwnicy >
E: I Alfie na prawdę to zrobił?
P: Tak.
< słyszą wrzeszczącego z góry Victora >
< w gabinecie >
V: Czy wyraziłem się jasno??!!
Al: Tak, tak....
V: Pamiętaj, że mogę załatwić tak, byś został wydalony ze szkoły!! Masz więcej tego nie robić!
Al: Dobra, dobra...
V: Możesz wyjść! < wściekły >
Al: < do siebie po cichu > Nareszcie. < wstaje, odwraca się, wytyka język tak, żeby Victor tego nie widział >
V: PANIE LEWIS!!
Al: Ok, zmywam się... < wychodzi szybko, po czym się śmieje, schodzi na dół >
E: Śmiejesz się, że masz karę?
Al: Warto się poświęcić, by zobaczyć czerwonego Victora. < śmieje się >
P: I tu się z tobą zgodzę. < uśmiech >
P, E, F, Al i N: < wchodzą do salonu >
Je: O, znalazły się nasze zguby.
Jo: Gdzie tak nagle poszłyście?
P: Myyy..
N: Musiałyśmy... zajrzeć do chłopaków.
Jo: Same przecież mówiłyście, że spali.
P: No tak... Ale... po prostu się martwiłyśmy.
Jo: Ok?
Je: Maro, mogę na słówko?
M: Emm... jasne.
Je i M: < idą do pokoju Jerome'a >
M: Tak?
Je: Może.. obejrzelibyśmy sobie jakiś film, póki...
< przerywa mu krzyk z holu >
V: Właśnie wybiła 10!
Je: Póki szpilka nie jest gotowa, by upaść.
V: Macie dokładnie 5 minut!
M: Może jutro? Victor chyba gdzieś wyjeżdża.
Je: Chętnie. < całuje ją >
M: Too... do jutra. < uśmiech > , < wychodzi >
< w gabinecie Victora, pół godziny później >
V: < dzwoni do kogoś >
K: Słucham?
V: To ja.
K: Hmm?
V: Przyjeżdża jutro, tak?
K: Tak, na pewno. Jego kartoteka doszła?
V: Tak i jest niezwykle interesująca...
K: Chyba nie myślisz...
V: < przerywa mu > Chyba jednak tak...
< w opuszczonym budynku >
R: Vero!
Ve: < podbiega do niego > Co jest?
R: To może nam skomplikować plany...
Ve: Ale co?
R: Wyjątkowa Czwórka...
Ve: Co z nimi?
R: Jest niedobrze! To nie może się wydarzyć.
Ve: Co się nie może wydarzyć?
R: Tylko nie to!
Miał wyjść krótki. Wyszedł dłuższy, niż myślałam :D.
Ok, więc do jutra (być może, nie obiecuję ;]).
P.S. W podstronie o bohaterach dodałąm opis nowego chłopaka :)
E: Ty też miałeś ten dziwny sen?
F: To nie był sen!
E: Jak to?
F: Nie czas na wyjaśnienia. Bierz amulet i szukamy je!
F i E: < biorą swoje amulety, wybiegają do salonu > Są tu Patricia i Nina? < równocześnie >
Am: Wooow. Jaka zgodność zdań.
M: Nie. Mówiły, że muszą gdzieś iść.
F i E: < równocześnie > O-o! < wybiegają >
Je: A im co?
Al: Mówiłem, że to UFO. Teraz przechodzą fazę szokową.
Je: < śmieje się >
< u Eddiego i Fabiana >
F i E: < wchodzą do piwnicy >
E: Gdzie była ta ściana?
F: < po chwili > Tam! < wskazuje >
F i E: < podbiegają tam >
< u Patricii i Niny >
P: Co się dzieje?
N: Nie wiem!
< sufit jest coraz bliżej ziemi >
N i P: < zamykają oczy, po chwili słyszą, jak ściana się otwiera >
F i E: < wbiegają do nich, ich amulety się zaświecają >
< ściana podnosi się >
P i N: < równocześnie > Chłopaki! < pobiegają do nich i przytulają >
F: W porządku?
N: Teraz tak. < uśmiech >
E: Czemu poszłyście bez nas? Martwiliśmy się.
P: Skąd wiedzieliście, że tu jesteśmy?
F: Po prostu... śniło nam się to.
N: Ok... To jest coraz bardziej pokręcone.
P: Jeszcze nigdy nie cieszyłam się tak na czyjś widok.
E: Chodźmy stąd. Za dużo wrażeń.
F: Masz rację. Przyjdziemy tu jutro.
< w holu >
F, E, P i N: < wychodzą z piwnicy >
E: I Alfie na prawdę to zrobił?
P: Tak.
< słyszą wrzeszczącego z góry Victora >
< w gabinecie >
V: Czy wyraziłem się jasno??!!
Al: Tak, tak....
V: Pamiętaj, że mogę załatwić tak, byś został wydalony ze szkoły!! Masz więcej tego nie robić!
Al: Dobra, dobra...
V: Możesz wyjść! < wściekły >
Al: < do siebie po cichu > Nareszcie. < wstaje, odwraca się, wytyka język tak, żeby Victor tego nie widział >
V: PANIE LEWIS!!
Al: Ok, zmywam się... < wychodzi szybko, po czym się śmieje, schodzi na dół >
E: Śmiejesz się, że masz karę?
Al: Warto się poświęcić, by zobaczyć czerwonego Victora. < śmieje się >
P: I tu się z tobą zgodzę. < uśmiech >
P, E, F, Al i N: < wchodzą do salonu >
Je: O, znalazły się nasze zguby.
Jo: Gdzie tak nagle poszłyście?
P: Myyy..
N: Musiałyśmy... zajrzeć do chłopaków.
Jo: Same przecież mówiłyście, że spali.
P: No tak... Ale... po prostu się martwiłyśmy.
Jo: Ok?
Je: Maro, mogę na słówko?
M: Emm... jasne.
Je i M: < idą do pokoju Jerome'a >
M: Tak?
Je: Może.. obejrzelibyśmy sobie jakiś film, póki...
< przerywa mu krzyk z holu >
V: Właśnie wybiła 10!
Je: Póki szpilka nie jest gotowa, by upaść.
V: Macie dokładnie 5 minut!
M: Może jutro? Victor chyba gdzieś wyjeżdża.
Je: Chętnie. < całuje ją >
M: Too... do jutra. < uśmiech > , < wychodzi >
< w gabinecie Victora, pół godziny później >
V: < dzwoni do kogoś >
K: Słucham?
V: To ja.
K: Hmm?
V: Przyjeżdża jutro, tak?
K: Tak, na pewno. Jego kartoteka doszła?
V: Tak i jest niezwykle interesująca...
K: Chyba nie myślisz...
V: < przerywa mu > Chyba jednak tak...
< w opuszczonym budynku >
R: Vero!
Ve: < podbiega do niego > Co jest?
R: To może nam skomplikować plany...
Ve: Ale co?
R: Wyjątkowa Czwórka...
Ve: Co z nimi?
R: Jest niedobrze! To nie może się wydarzyć.
Ve: Co się nie może wydarzyć?
R: Tylko nie to!
Miał wyjść krótki. Wyszedł dłuższy, niż myślałam :D.
Ok, więc do jutra (być może, nie obiecuję ;]).
P.S. W podstronie o bohaterach dodałąm opis nowego chłopaka :)
sobota, 8 września 2012
Scenariusz nr 35 + pytania + do dziewczyn + wyniki ankiet + info / Pauline ^^
Hej! A więc po długiej nieobecności piszę w końcu ten scenariusz xD. Jak już zapewne zauważyliście, zmieniłam nagłówek, który jest zrobiony przez tą samą osobę, co poprzedni. Baaaardzo mi się podoba, masz talent ;). Pod koniec notki zadam wam kilka pytanek, takich króciutkich :). Ale na początek wyniki ankiet:
Czy w moich scenariuszach ma dojść nowa postać? [Summer :)]
Tak i niech ma wpływ na akcję. 20 (51%)
Tak, ale niech nie ma wpływu na akcję. 12 (30%)
Nie, trochę ich za dużo w tym internacie. 4 (10%)
Jak chcesz. 3 (7%)
Liczba głosów do tej pory: 39
Ankieta zamknięta
Ok, czyli dojdzie nowa postać, która będzie jakoś związana z Wyjątkową Czwórką. Tylko muszę coś wymyślić xD.
Kim ma być nowa postać? [odpowiedz, jeśli w ankiecie powyżej głosowałeś na "tak"]
Dziewczyną - ma komuś rozbić związek. 4 (10%)
Dziewczyną - ale niech nikomu nie zaszkodzi w związku. 9 (23%)
Chłopakiem - niech wtrąci się w czyjś związek. 22 (56%)
Chłopakiem - ale ma nie zaszkodzić żadnemu związkowi. 4 (10%)
Liczba głosów do tej pory: 39
Ankieta zamknięta
Dobrze, więc w najbliższym czasie do Domu Anubisa dojedzie chłopak, który trochę namiesza w którymś ze związków, a może i w kilku. Mam kilka pomysłów, co do tej postaci ;). Przyjedzie w 37-39 scenariuszu =D.
A teraz scenariusz:
N: Emmm.. myyy..
P: No bo...
M: Patricia coś tu.. zgubiła.
Je: I... pomagamy jej szukać...
V: Na prawdę? Co?
P: Yyyy...
N: Broszkę po... zmarłej babci...
V: Dobrze, znajdźcie ją i do pokoi! < idzie na dół >
P: Mało brakowało.
N: Dzięki za pomoc.
Je: Spoko.
M: Ale... co wy tam robiłyście?
P: My..
N: Przecież.. wiecie już o wszystkim.
M: Nie, nie o wszystkim, tylko trochę.
P: Maro, zrozum...
N: < dokańcza > To zbyt niebezpieczne.
P i N: < odchodzą >
M: I tak się dowiem.
Je: Ale.. Maro...
M: Jerome, po prostu chcę się dowiedzieć. < idzie na dół >
Je: Świetnie. < sarkazm > , < patrzy na rozbitą szklankę > Ejjj! Ja mam to posprzątać?
< jadalnia, kolacja, są wszyscy prócz Eddiego i Fabiana >
Jo: Gdzie są Eddie i Fabian?
Al: Czy myślicie o tym samym co ja?
Je: Alfredzie.
Al: Kto?
P: Ty, Alfie.
Al: Aaaaaa. O co chodzi, Jerome?
Je: Powiem tylko jedno. To na pewno nie UFO.
Al: Skąd wiedziałeś?
Je: Hmmmm... albo czytałem ci w myślach, albo no nie wiem..., z hmm... doświadczenia?
N: Nie kłóćcie się. Oni po prostu śpią.
Al: Ahaaaaa. < przedłużając literę "a" >
< po kolacji, salon >
P i N: < siedzą przygnębione >
Am i Al: < wchodzą >
Am: Hej.
Al: Witajcie, kosmitki.
P i N: ...
Am: < przywala mu z płaskiego >
Al: Auć! A to za co?
Am: < patrzy na niego morderczym wzrokiem >
Al: Przepraszam...
Am: W porządku? < z troską >
P: Tak, tylko..
N: Martwią nas te słowa i stan chłopaków... < smutno >
Am: Spoko, na sto procent będzie dobrze. < przytula je > Alfie, no zrób coś!
Al: Ale co? < po chwili namysłu idzie w stronę kuchni >
Am: Alfie! Miałeś mi pomóc, a nie jeść!
Jo: < wchodzi >
Al: Amb's, daj mi chwilkę. < podchodzi do zlewu, wkłada tam coś >
Jo: Co tu się dzieje?
M i Je: < wchodzą >
P: Alfie? Co ty robisz?
Al: Zobaczycie. < szyderczy uśmieszek >
V: < przechodzi koło salonu >
Al: O, Victor! Zaczekaj! < podbiega do niego >
V: < zatrzymuje się > Co znowu? Spieszę się!
Al: Zlew się zatkał...
V: Ugh! Zaraz będę. < odchodzi wściekły > Ani chwili spokoju z tymi bachorami. < do siebie > , < po chwili idzie do kuchni > Odsuń się!
Al: < idzie do pozostałych >
V: < robi coś przy zlewie >
Al: < odlicza > Trzy... dwa... jeden...
< zawartość zlewu znalazła się na Victorze >
W: < śmieją się >
V: LEWIS!!!!
W: < śmieją się dalej >
V: DO MOJEGO GABINETU!! < wychodzi wściekły >
Al: I jak? Może być?
N: Och, Alfie. < uśmiech >
P: Dzięki. < uśmiech >
G: < do Niny i Patricii > Już czas! Znajdźcie ją!
P: Mówiliście coś?
N: Właśnie?
Je: Nieeee. < robi dziwną minę >
P: My.. musimy już iść.
P i N: < wstają >
Jo: A wy dokąd?
N: Niedługo przyjdziemy.
N i P: < wychodzą >
< w holu >
P: Czy ty też musisz...
N: Iść do piwnicy?
P: Taaak, to dziwne.
N: Nie ma Victora?
P i N: < rozglądają się >
P: Droga wolna.
N: Ok, wchodzimy.
N i P: < wchodzą do piwnicy >
P: Ok i co teraz?
N: Nie wiem.
P i N: < zauważają coś na ścianie, podchodzą do niej >
N: Czy to.. ślad dłoni?
P: Ok, więc przyłóżmy tu rękę.
N i P: < przykładają dłonie >
< otwierają się drzwi do jakiegoś przejścia >
N i P: < równocześnie > Woooow! < wchodzą >
P: Wiedziałaś o tym?
N: N-nie.
< drzwi się zamykają, ściana opada na Patricię i Ninę >
N i P: Aaaaa!!
< w pokoju Fabiana i Eddiego >
F i E: < budzą się równocześnie > Dziewczyny!
Wow! Wyszedł długi, co nie? xD. Ale głupi, bo długo nie pisałam, więc trochę "zardzewiały" mi ręce xP.
A teraz pytania do was (poproszę o odpowiedzi, to ważne):
1. Czy podoba wam się nowy nagłówek, czy go zamienić na ten stary?
2. Czy ten wygląd bloga pasuje do nowego nagłówka?
3. Której parze lub parom zaszkodzić ma nowy uczeń?
4. Czy mam zostać na tym blogu?
5. Czy przyjąć fluffy na bloga?
I to chyba by było na tyle, jeśli chodzi o pytania. Gdy mi się coś przypomni, napiszę o tym w następnej notce.
Teraz prośba do redaktorek bloga:
Jak może zauważyłyście, zbliża się 100. notka. Więc jeśli będzie ich już 99, to niech żadna z was dalej nie pisze, zrobimy specjalną notkę na tę okazję, tzn. każda z nas napisze w niej coś od siebie, czyli scenariusz, ewentualnie informacje itp. i to wszystko w tej jednej notce. Ok? Taką samą "zbiorową notkę" zrobimy na 2-miesięcznicę bloga, która będzie już 13.09. (czwartek). Mam nadzieję, że każdej z was uda się coś w nich napisać, bo ja zrozumiem, jeśli któraś nie będzie miała czasu przez szkołę bądź jakiś wyjazd. Ale.. postarajcie się ;).
No i to by było na tyle. Do kolejnej notki =3
Czy w moich scenariuszach ma dojść nowa postać? [Summer :)]
Tak i niech ma wpływ na akcję. 20 (51%)
Tak, ale niech nie ma wpływu na akcję. 12 (30%)
Nie, trochę ich za dużo w tym internacie. 4 (10%)
Jak chcesz. 3 (7%)
Liczba głosów do tej pory: 39
Ankieta zamknięta
Ok, czyli dojdzie nowa postać, która będzie jakoś związana z Wyjątkową Czwórką. Tylko muszę coś wymyślić xD.
Kim ma być nowa postać? [odpowiedz, jeśli w ankiecie powyżej głosowałeś na "tak"]
Dziewczyną - ma komuś rozbić związek. 4 (10%)
Dziewczyną - ale niech nikomu nie zaszkodzi w związku. 9 (23%)
Chłopakiem - niech wtrąci się w czyjś związek. 22 (56%)
Chłopakiem - ale ma nie zaszkodzić żadnemu związkowi. 4 (10%)
Liczba głosów do tej pory: 39
Ankieta zamknięta
Dobrze, więc w najbliższym czasie do Domu Anubisa dojedzie chłopak, który trochę namiesza w którymś ze związków, a może i w kilku. Mam kilka pomysłów, co do tej postaci ;). Przyjedzie w 37-39 scenariuszu =D.
A teraz scenariusz:
N: Emmm.. myyy..
P: No bo...
M: Patricia coś tu.. zgubiła.
Je: I... pomagamy jej szukać...
V: Na prawdę? Co?
P: Yyyy...
N: Broszkę po... zmarłej babci...
V: Dobrze, znajdźcie ją i do pokoi! < idzie na dół >
P: Mało brakowało.
N: Dzięki za pomoc.
Je: Spoko.
M: Ale... co wy tam robiłyście?
P: My..
N: Przecież.. wiecie już o wszystkim.
M: Nie, nie o wszystkim, tylko trochę.
P: Maro, zrozum...
N: < dokańcza > To zbyt niebezpieczne.
P i N: < odchodzą >
M: I tak się dowiem.
Je: Ale.. Maro...
M: Jerome, po prostu chcę się dowiedzieć. < idzie na dół >
Je: Świetnie. < sarkazm > , < patrzy na rozbitą szklankę > Ejjj! Ja mam to posprzątać?
< jadalnia, kolacja, są wszyscy prócz Eddiego i Fabiana >
Jo: Gdzie są Eddie i Fabian?
Al: Czy myślicie o tym samym co ja?
Je: Alfredzie.
Al: Kto?
P: Ty, Alfie.
Al: Aaaaaa. O co chodzi, Jerome?
Je: Powiem tylko jedno. To na pewno nie UFO.
Al: Skąd wiedziałeś?
Je: Hmmmm... albo czytałem ci w myślach, albo no nie wiem..., z hmm... doświadczenia?
N: Nie kłóćcie się. Oni po prostu śpią.
Al: Ahaaaaa. < przedłużając literę "a" >
< po kolacji, salon >
P i N: < siedzą przygnębione >
Am i Al: < wchodzą >
Am: Hej.
Al: Witajcie, kosmitki.
P i N: ...
Am: < przywala mu z płaskiego >
Al: Auć! A to za co?
Am: < patrzy na niego morderczym wzrokiem >
Al: Przepraszam...
Am: W porządku? < z troską >
P: Tak, tylko..
N: Martwią nas te słowa i stan chłopaków... < smutno >
Am: Spoko, na sto procent będzie dobrze. < przytula je > Alfie, no zrób coś!
Al: Ale co? < po chwili namysłu idzie w stronę kuchni >
Am: Alfie! Miałeś mi pomóc, a nie jeść!
Jo: < wchodzi >
Al: Amb's, daj mi chwilkę. < podchodzi do zlewu, wkłada tam coś >
Jo: Co tu się dzieje?
M i Je: < wchodzą >
P: Alfie? Co ty robisz?
Al: Zobaczycie. < szyderczy uśmieszek >
V: < przechodzi koło salonu >
Al: O, Victor! Zaczekaj! < podbiega do niego >
V: < zatrzymuje się > Co znowu? Spieszę się!
Al: Zlew się zatkał...
V: Ugh! Zaraz będę. < odchodzi wściekły > Ani chwili spokoju z tymi bachorami. < do siebie > , < po chwili idzie do kuchni > Odsuń się!
Al: < idzie do pozostałych >
V: < robi coś przy zlewie >
Al: < odlicza > Trzy... dwa... jeden...
< zawartość zlewu znalazła się na Victorze >
W: < śmieją się >
V: LEWIS!!!!
W: < śmieją się dalej >
V: DO MOJEGO GABINETU!! < wychodzi wściekły >
Al: I jak? Może być?
N: Och, Alfie. < uśmiech >
P: Dzięki. < uśmiech >
G: < do Niny i Patricii > Już czas! Znajdźcie ją!
P: Mówiliście coś?
N: Właśnie?
Je: Nieeee. < robi dziwną minę >
P: My.. musimy już iść.
P i N: < wstają >
Jo: A wy dokąd?
N: Niedługo przyjdziemy.
N i P: < wychodzą >
< w holu >
P: Czy ty też musisz...
N: Iść do piwnicy?
P: Taaak, to dziwne.
N: Nie ma Victora?
P i N: < rozglądają się >
P: Droga wolna.
N: Ok, wchodzimy.
N i P: < wchodzą do piwnicy >
P: Ok i co teraz?
N: Nie wiem.
P i N: < zauważają coś na ścianie, podchodzą do niej >
N: Czy to.. ślad dłoni?
P: Ok, więc przyłóżmy tu rękę.
N i P: < przykładają dłonie >
< otwierają się drzwi do jakiegoś przejścia >
N i P: < równocześnie > Woooow! < wchodzą >
P: Wiedziałaś o tym?
N: N-nie.
< drzwi się zamykają, ściana opada na Patricię i Ninę >
N i P: Aaaaa!!
< w pokoju Fabiana i Eddiego >
F i E: < budzą się równocześnie > Dziewczyny!
Wow! Wyszedł długi, co nie? xD. Ale głupi, bo długo nie pisałam, więc trochę "zardzewiały" mi ręce xP.
A teraz pytania do was (poproszę o odpowiedzi, to ważne):
1. Czy podoba wam się nowy nagłówek, czy go zamienić na ten stary?
2. Czy ten wygląd bloga pasuje do nowego nagłówka?
3. Której parze lub parom zaszkodzić ma nowy uczeń?
4. Czy mam zostać na tym blogu?
5. Czy przyjąć fluffy na bloga?
I to chyba by było na tyle, jeśli chodzi o pytania. Gdy mi się coś przypomni, napiszę o tym w następnej notce.
Teraz prośba do redaktorek bloga:
Jak może zauważyłyście, zbliża się 100. notka. Więc jeśli będzie ich już 99, to niech żadna z was dalej nie pisze, zrobimy specjalną notkę na tę okazję, tzn. każda z nas napisze w niej coś od siebie, czyli scenariusz, ewentualnie informacje itp. i to wszystko w tej jednej notce. Ok? Taką samą "zbiorową notkę" zrobimy na 2-miesięcznicę bloga, która będzie już 13.09. (czwartek). Mam nadzieję, że każdej z was uda się coś w nich napisać, bo ja zrozumiem, jeśli któraś nie będzie miała czasu przez szkołę bądź jakiś wyjazd. Ale.. postarajcie się ;).
No i to by było na tyle. Do kolejnej notki =3
Mój nowy blog
Hej wam :3
Pisze dla was Deenie. Zanim zacznę pisać scenariusz, mam do was pewną prośbę. Otóz po kilku moich odejściach, zrobiłam coś co bardzo chciałam zrobić już od jakiś 3-4 miesięcy. Załozyłam nowego bloga z opowiadaniami, jednak już nie ma on związku z HoA. Oto link: linczek ;)
Tam posatram się co każdy weekend dodawać nowy rozdział. Na razie jest tylko prolog i 1 rodział. Jest on raczej z motywami Zmierzchu, Pamiętniki Wampirów i podobnie... Więc mam prośbę,żebyście w wolnym czasie zajrzeli i jak wam się spodoba,żebyście dołączyli do obserwatorów :)
Deenie
Pisze dla was Deenie. Zanim zacznę pisać scenariusz, mam do was pewną prośbę. Otóz po kilku moich odejściach, zrobiłam coś co bardzo chciałam zrobić już od jakiś 3-4 miesięcy. Załozyłam nowego bloga z opowiadaniami, jednak już nie ma on związku z HoA. Oto link: linczek ;)
Tam posatram się co każdy weekend dodawać nowy rozdział. Na razie jest tylko prolog i 1 rodział. Jest on raczej z motywami Zmierzchu, Pamiętniki Wampirów i podobnie... Więc mam prośbę,żebyście w wolnym czasie zajrzeli i jak wam się spodoba,żebyście dołączyli do obserwatorów :)
Deenie
piątek, 7 września 2012
Rozdział 1/Agnes
Rozdział 1
-Jerome, jak minęły ci wakacje? –zapytała Mara
-Świetnie, a tobie?
-Też –odpowiedziała, po chwili go pocałowała. –Stęskniłam
się za tobą.
-A ja za tobą. –odpowiedział Jerome. Jednak w tej
chwili nie myślał o tym. Myślał o niebezpieczeństwie w jakim Mara jest, chodząc
z nim. Przed wakacjami miał nadzieję, że będzie mógł żyć normalnie, mieć dziewczynę, przyjaciół,
ale okazało się, że ON nie przestał go szukać.
Nagle przyszedł Victor i kazał im iść do pokoi i się
rozpakować. Wyszli wszyscy oprócz Eddiego i Patricii, którzy przez chwilę
rozmawiali szeptem a później się pocałowali.
-Co wy tu jeszcze robicie? –usłyszeli głos Victora –do
pokoi, za pół godziny będzie obiad. Do tego czasu macie być rozpakowani.
-Dobra, już idziemy –powiedział Eddie i oboje
wyszli.
[Na obiedzie]
-Skąd jesteście?-zapytała Joy nowych dziewczyn
-Ja ze Stanów –powiedziała KT
-A ja z Londynu. –powiedziała Willow. Nagle
zadzwonił telefon KT, wstała od stołu i odeszła kawałek.
-Słucham-powiedziała
-…
-Hej Nina, jak w Egipcie?
-…
-Czekaj, ty…
-…
-Nieźle, mówili, że przyjeżdżasz jutro, a ja nawet
nie wiedziałam, że mówią o tobie.
-…
-Fakt, ale nie skojarzyłam.
-…
-Ja też.
-…
-Jasne, przekażę.
-…
-Dobra, pa.-powiedziała i się rozłączyła-Macie
pozdrowienia od Niny!
-Ty znasz Ninę?-zapytała Patricia
-Tak, nasze mamy były przyjaciółkami, moi rodzice po wypadku postanowili się wyprowadzić. Ale wakacje zawsze spędzałyśmy razem.
-Nie wiedziałaś, że Nina tu się uczy?-zapytał Fabian. Wszyscy wiedzieli o jaki wypadek chodzi.
-Wiedziałam, że uczy się w tym kraju, ale nie
pamiętałam nazwy szkoły. Ty jesteś Fabian, tak?
-Tak-powiedział, a po chwili sobie o czymś
przypomniał-przecież my się wam nie przedstawiliśmy.
-Właśnie! A więc ja jestem Amber, ale to wiecie, a
to są Alfie, Patricia, Eddie, Joy, Mara, Jerome, Poppy i Fabian.–powiedziała
wskazując poszczególne osoby. Nagle KT zaczęła się śmiać.
-Z czego się śmiejesz?-odezwała się Patricia
-Bo, widzicie, Nina całe wakacje mi o was
opowiadała. A dopóki mnie nie uświadomiła, nie wiedziałam, że tu mieszka. Już wiem dlaczego
wszyscy wydawaliście mi się znajomi.
Reszta obiadu przebiegła bez żadnych odkryć, oprócz stwierdzenia Alfiego, że KT też musi być kosmitką. Ponieważ Willow nie wiedziała o
co chodzi, Amber opowiedziała, jak to było, gdy Nina pojawiła się w Domu
Anubisa.
Całe popołudnie wszyscy rozmawiali o wakacjach,
szkole, Ninie (Amber stwierdziła, że widziała dla niej idealną sukienkę) po
prostu o wszystkim.
-Cześć wszystkim!-usłyszeli głos Niny. Spojrzeli w
drzwi i zobaczyli ją.
-Nina!-krzykneli prawie wszyscy którzy ją znali.
-Kosmitka!-wrzasnął Alfie
-Alfie, miałam coś dla ciebie, ale skoro uważasz, że
jestem kosmitką, to…
-Co? Kto mówił, ze jesteś kosmitką?-zareagował od
razu Alfie-Co dla mnie masz?
-Jest dość duże i ciężkie, sama nie przyniosę. Leży
przed domem.
-Ale co to jest?
-Idź i zobacz.-powiedziała, a Alfie wybiegł od razu.
Po chwili wrócił.
-Nina, po prostu cię kocham! Skąd wiedziałaś, że chcę
to mieć?
-Wymieniłeś 5 razy kiedy pytaliśmy co chcesz na
urodziny. A tak przy okazji, dodałam kilka fajnych rzeczy.
-Nino, proszę powiedz, że nie dałaś mu…-zaczęła
Patricia
-Mam skłamać?-przerwała jej Nina z uśmiechem
-Do końca roku będzie mógł robić nam
kawały.-stwierdziła Amber
-Albo odwracać uwagę.-dodał Fabian z uśmiechem.
Gdy Jerome poszedł do swojego pokoju i zobaczył zestaw o którym mówili w pierwszej chwili go zatkało. Były tam petardy,
strzelające kulki, suchy lód, coś co wyglądało na mini bomby, jakiś kwas i
tysiąc innych rzeczy z których można by zrobić mnóstwo kawałów, albo świetnie
odwrócić uwagę. Nina musiała to zbierać całe wakacje. Takiego zestawu w nie ma w żadnym sklepie. Nie tak wielkiego. Tu jest wszystko, co chciał mieć Alfie. Jerome przejrzał niektóre rzeczy i stwierdził, że Nina korzystała z pomocy, kogoś kto się zna na kawałach i odwracaniu uwagi. Ale jego uwagę zwróciła karteczka wystająca z pudełka na krótkofalówki.
Głupi i nudny wyszedł ten rozdział, ale i tak liczę na komcie :)
środa, 5 września 2012
Próbne scenariusze Fluffy / Pauline ^^
Hej! A więc fluffy przesłała mi już te 2 próbne scenariusze. Bardzo mi się spodobały :). Wstawiam je tutaj :D.
Scenariusz 1
Akcja toczy się po 2 sezonie. Wszyscy
wrócili z wakacji do Domu Anubisa.
*Fabian, Amber, Patricia, Joy, Eddie i
Mara są w salonie i rozmawiają*.
A: Ile czasu może trwać lot z USA do
Anglii? GDZIE ONA JEST?!
P: Amber, to jest trochę daleko. Na pewna Nina zaraz przyjedzie. * przewraca oczami*
A: Nie tęskniłaś za nią?
M: Wszyscy się stęskniliśmy...
E: Ale potrafimy ukrywać swoje emocje. *żartobliwym tonem*
P: Za to Fabian chyba próbuje, ale coś mu nie wychodzi. *śmieje się*
F: *łazi po całym pokoju i nie wie co ze sobą zrobić* Coś mówiliście?
A: Tak, właśnie mówiliśmy, że niezbyt wychodzi ci ukrywanie emocji. Wszyscy się stęskniliśmy za Niną.
AL: Wielki Alfredo powraca! *Alfie i Jerome wchodzą do salonu*.
J: Ekhem...
Al: O! ... i jego wierny sługa Jeromoo!
J: Sługa?!
A: Nasze klauny już są można zaczynać przedstawienie!
W: *śmieją się*
N: Jest tu kto?! Halo, nie wierzę, że jestem pierwsza, napewno gdzieś jesteście! *Nina wchodzi do salonu*
W: Nina! *przytulają Ninę*
A: Dlaczego ten lot tyle trwał? Ja już tu umierałam z ciekawości, co nam z Fabianem zakomunikujecie.
N: A mieliśmy coś zakomunikować? *patrzy na Fabiana*
A: A no tak! Najpierw wam miałam powiedzieć, że macie nam coś zakomunikować. No więc oficjalnie zostaliście "Fabiną" i macie to wszystkim ogłosić!
F: Teraz i tak wszyscy słyszeli, Amber.
A: O, no więc problem z głowy!
T: Może pójdziecie się wszyscy rozpakować, a ja zrobię coś do jedzienia? * Trudy woła z kuchni*
AL: Papu! Zgłodniałem!
J: Jadłeś dosłownie kilka minut temu, wielki Alfredo. *żartobliwie*
AL: To nie znaczy, że nie mogłem zgłodnieć, wierny sługo!
J: Jeszcze raz tak do mnie powiesz, a mnie popamiętasz! *goni Alfie'go*
W nocy, sen Niny.
Sarah: Nino... To jeszcze nie koniec... musisz znaleźć pierścień... pierścień...
N: Jaki pierścień ? Powiedz Saro, proszę!
S: Ἀτλαντὶς νῆσος Nino, Ἀτλαντὶς νῆσοςNino... musisz znaleźć ...
N: Co?! Saro, proszę!
Scenariusz 2
Rano, jadalnia.
*Mara, Eddie, Alfie, Jerome, Fabian, Joy i Patricia siedzą przy stole*
*wchodzi Amber*
A: Hej łysztkim ! mam badzio ważny komunikat! Zrobiłam masczkę i ne mogę zbyt łuszać tłarzą, więc nie zdziwcie się, jeśli mnie tłochę nie złozumicie, kiedy bede coś mółiła.
P: Już teraz cię nie rozumiemy.
J: My cie nigdy nie rozumiemy, nasza blondynko.
A: Stłól tłarz Jełom.
F: A gdzie tak właściwie jest Nina?
*wchodzi Nina*
N: Cześć. *zaspanym głosem*
F: Hej. nie wyspałaś się?
N: Trochę. * na ucho Fabianowi* Dziś o północy spotkanie SIBUNY na strychu. Mam wam coś ważnego do powiedzenia.
F: Dobra. Wszystko napewno okej?
N: Jasne. A właśnie Amber, użyłaś tej maseczki, która leżała na twoim łóżku?
A: Tłak, a co?
N: Ona była malinowa, a o ile się nie mylę...
A: O nie! Uczłulenie! *wybiega z jadalni*
W: *śmieją się*
północ, strych, spotkanie SIBUNY
N: Wszyscy są?
W: Tak.
N: To dobrze. Chciałam wam powiedzieć, że ostatnio przyśniła mi się Sarah. Mówiła, że to nie koniec i mamy znaleźćpierścień.
A: Jaki?
N: Tego nie powiedziała. Mówiła tylko to. Fabian, wiesz co to znaczy? *podaje mu kartkę*
F: Eem... niewiem, ale to grecki. Dziwne, do tej pory rozwiązywaliśmy zagadki związane z Egiptem...
N: Myślałam, że to jakieś egipskie hieroglify.
P: Dobra przynajmniej wiemy mniej więcej na czym stoimy. Mamy znaleźć jakiś pierścień prawdobodobnie związany z Grecją.I o ile się nie mylę, jest ukryty gdzieś w domu Anubisa, tak jak Kielich i Maska.
N: Ale jaki związek ma Dom Anubisa z Grecją?
A: Może nie o tyle z domem, ale z Robertem albo Louisą Frobisher Smythe.
Al: Myślałem, że oni byli egiptologami, czy jakoś tak?
F: Każdy ma ukryte pasje. Ej, Eddie, co tak cicho siedzisz?
E: Zastanawiam się... Sarah chce nam pomóc tak?
N: Oczywiście.
E: Więc dlaczego nie powie nam od razu wszystkiego?
F: Też się nad tym zastanawiałem, ale akurat tej zagadki chyba nie zdołamy rozwiązać.
Następnego dnia rano.
jadalnia, wszyscy siedzą przy stole.
F: Hej Nino. Już wiem co znaczą te greckie słowa.
N: To super. Więc, co oznaczają?
F: Znaczą dokładnie... Atlantyda.
Aha i Amber mówi tak dziwnie w drugim scenariuszu przez tą maseczkę ;). Co o nich myślicie? ;D
O i sory, że czcionka jest trochę inna, ale fluffy przesłała mi je w Wordzie, skąd je skopiowałam i tutaj wkleiłam, i był malutki problem z czcionkami... ;3
P.S. Zmieniłan nick z Summer :) na Pauline ^^, jakby co ;D
P.S. Zmieniłan nick z Summer :) na Pauline ^^, jakby co ;D
Subskrybuj:
Posty (Atom)