Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 grudnia 2012

Bardzo ci dziękuję, wiesz anonimku? / Pauline ^^

Heeej ;**. Wiem, że piszę bardzo późno... Ale jakiś czas temu skończyłam pisać z osobą, która pisze te wspaniałe scenariusze do zakładki "Wasze scenariusze". I wiecie, czego się dowiedziałam? Paula.. chce z nimi skończyć! Powód? - anonim. Napisał on, że "pisze okropnie i lepiej, by nic już nie przesyłała na bloga, bo jest on zbyt wysokiej klasy". Wiecie co ona na to? Otóż zgodziła się z tym! Przecież ona pisze fantastycznie! Pewnie się ze mną zgodzicie, co nie? I teraz chce wszystko zakończyć przez jednego anonima.. Nie pozwolę na to! Kto jest ze mną? Przecież to karygodne i niedopuszczalne! Ja tego tak nie zostawię. Ktoś chce się dołączyć? Nie pozwólmy, żeby to się tak skończyło! Nie w ten sposób, nie teraz..
Ciekawostka: Wiecie, że Paula miała założyć bloga, gdy już się zakończą egzaminy gimnazjalne (ona jest 3 klasie gimnazjum)? I teraz wszystko ma legnąć w gruzach... Proszę, nie rób tego! ;( To ty mnie najbardziej wspierałaś w najcięższych chwilach i nadal to robisz. SMS-ujesz, dzwonisz, piszesz.. Co ja bym bez ciebie zrobiła? :( Teraz moja kolej, by wybić ci głupoty z głowy! Nie pozwolę na to i koniec.. Jeszcze zmienisz zdanie..
Wiem Paulinko, miałam (a właściwie cię ostrzegałam) tę notkę napisać po kościele, ale znalazłam chwileczkę... Więc.. tylko spróbuj to zrobić.. Jeszcze nie znasz potęgi bloggera. <uśmiech cwaniaka>

Your Pauline ^^

niedziela, 2 grudnia 2012

Więc... chcecie powrotu? / Pauline ^^

Hej... Słuchajcie, wiem, że odeszłam. Możliwe, że straciłam wasze zaufanie, ale.. nie mogę, po prostu nie mogę. A czego nie mogę? Nie mogę wytrzymać bez blogów. Tak, jestem tym zmęczona i czasami miewam myśli o odejściu, ale blog to jednak to, co kocham. Bez tego nie wytrzymam. Mogłabym wrócić, ale.. jest jeden haczyk. Pisałabym rzadko i zaczęłabym prawdopodobnie od 08.12., czyli od soboty. A czemu wtedy? Teraz jest mi ciężko. Mam żałobę od wczoraj. I dziwny zbieg okoliczności - w piątek na religii mówiliśmy o śmierci.. To mnie wszystko zaczyna przygnębiać. Nie wierzę, że to powiem, ale... już nie mam takiego czegoś, że nie mogę doczekać się świąt.. Przez tę tragedię wszystko mi już jedno. Nawet zbliżające się mikołajki straciły dla mnie sens :|. Chyba mnie rozumiecie... Dlatego też wahałam się - wrócić czy nie? Czy zgadzacie się na takie warunki? A może w ogóle nie wracać? Wybór należy do was. Pewnie niektórzy zauważyli nowy wygląd bloga. To właśnie z tej okazji, że być może wrócę, bo tamten wygląd już mi się znudził. Co o nim sądzicie?
Szkoda, że zawiesiłaś swoje pisanie, fluffy. Będę tęsknić za twoimi scenariuszami :(.
I przepraszam, że często piszę notki o zawieszce lub odchodzeniu. Ale moje życie wcale nie jest takie łatwe i fajne, jak się niektórym zdaje :[.


Your Pauline ^^

czwartek, 29 listopada 2012

Ogólne podsumowanie + do zobaczenia :( / Pauline ^^

Hej! Może zacznę najpierw od informacji. Jak wiecie, zawiesiłam swoje pisanie. Napisałam, że zrobiłam to, by odpocząć, ale to nie jest cała prawda. Po prostu musiałam pomyśleć o sobie, o blogu, po co go stworzyłam, czy ja się tu w ogóle nadaję i tym podobne pytania. Wszystko sobie przemyślałam i.. prawdopodobnie nie wrócę. Blogowanie nie jest dla mnie, jestem tym zmęczona. Mam miliony pomysłów na scenariusze, ale jestem zmęczona. Nie nadaję się tu i już. Jeśli mam być szczera, to czasami żałuję, że zaczęłam blogować... To niestety prawda :(. I za to, co teraz napisałam, Patrycja jest na mnie wściekła i nie odzywa się do mnie.. Co ja sobie myślałam przy zakładaniu bloga? Że wszystko będzie jak z bajki? :|. Jaka ja jestem głupia... ;(.
Chcę wam wszystkim podziękować za wszystko. Za to, że wchodzicie na tego bloga, dodajecie się do obserwatorów, komentujecie bez szantażu... Jesteście najlepsi :). A zresztą, sami zobaczcie. Oto statystyki:

Tyle było wyświetleń podczas tych 4,5 miesiąca istnienia bloga.


A tyle w ciągu ostatniego miesiąca:



 
























                             
 A teraz inne.



 












Ok, to teraz wyświetlenia stron z wszystkich miesięcy:

Teraz wszystkie wyświetlenia stron:
 I ostatni wykres - komentarze:
 
Nie wiem jak dla was, ale to dla mnie bardzo dużo :).
I kolejne podsumowania:
Data założenia - 13.07.2012 r. (piątek)
Obserwatorzy - 35
Najpopularniejsza notka - "Scenariusz nr 1" - 363 wyświetlenia

To chyba wszystko, jeśli chodzi o te wszystkie statystyki. Teraz podziękowania dla takich osób, jak:
- Patrycja (wiem, że nie jesteś zadowolona... przepraszam..),
- Wiktoria,
- Marzenka,
- (pewnie tego nie czyta, ale... dodawała mi ostatnio kolorków w całym dniu) Bunny Writer,
- Ola,
- Nataliie;*,
- Lovely Everdeen,
- Natalka (radocha, nasza kochana radocha),
- wszystkie miłe Anonimki,
- wszyscy komentatorzy i obserwatorzy bloga,
- wszyscy, którzy w ogóle czytają tego bloga,
- moja ukochana imienniczka - Paulina. Jak ja mogłam o tobie zapomnieć??! Jestem głupia, głupia, głupia!
Jeśli o kimś zapomniałam, niech napisze pod tą notką. Mam po prostu tyle na głowie, że naprawdę się czasami dziwię, że mam takie dobre oceny, oczywiście jak na 2 gimnazjum. Z całego serca wszystkim wam dziękuję i przepraszam, że się tak szybko "wypaliłam". Wyników ankiet nie będę dodawać, bo to i tak teraz bez sensu. Ale tak czy siak napiszę, że gdybym jednak nie odchodziła, to zdecydowaliście, że Fabina ma się nie zejść.. Tej ostatniej, którą wstawiłam, nie będę kasować, bo chciałabym poznać wasze zdanie... To tyle, co chciałam wam napisać. Żegnam.

Your tired Pauline ^^


poniedziałek, 29 października 2012

Wiadomość

No hej!! :**


A więc teraz będę pisać znowu scenariusz,bo tak będzie mi po prostu wygodniej. Zaniedługo powinien się pojawić.


Pa, :*



Deenie

sobota, 27 października 2012

Nowy-stary blog/Agnes

Nowy rozdział na tym blogu niedługo się pojawi, a tymczasem ja postanowiłam przenieść jednego mojego bloga z onetu na blogspot. Drugiego, też niedługo przeniosę, ale to później. Jeśli ktoś jest interesuje się sagą zmierzch może zajrzeć.

Złamana ręka

Hej :**

Tak jak sam tytuł wskazuje mam złamaną rękę. Po prostu ktoś bardzo chciał mnie zrzucić ze schodów w szkole. Gips mi zdejmują dopiero w grudniu, dlatego nie za bardzo będę miała jak pisać, ale może się zdarzyć,że napiszę wcześniej. Dzisiaj też zamiast muzyki pani pozwoliła mam puszczać z jej laptopa piosenki i tańczyliśmy, także trochę mnie ręka boli, bo gips lekki nie jest.Tak poza tym, to kto dzisiaj musiał iść do szkoły?? Bo ja tak. Co głupi pomysł, bo mieliśmy odrabiać, bo nie idziem w następny czwartek, piątek, sobotę i niedzielę. Jeżeli,się chcecie ze mną skontaktować, to tu jest mój link do mojego facebooka: http://www.facebook.com/zosia.garczynska.7?ref=tn_tnmn#!/zosia.garczynska.7


Do zobaczenie,


Deenie :**

piątek, 19 października 2012

Ciężko mi to pisać,ale...robię sobie przerwę/Deenie

Wiem,że mnie zlinczujecie, ale niestety muszę sobie zrobić przerwę, bo trochę nie wyrabiam. Jak na razie jest dobra pogoda, więc korzystam i wychodzę na dwór, a jak wracam to jestem padnięta. Do tego dochodzi szkoła i kilka innych sprawch i niestety robię przerwę od pisania. Wolę, lepiej zająć się czymś innym i bardziej pożytecznym, niż siedzienie cały dzień w domu i ślęczenie przed komputerem i wymyślanie opowiadań/scenariuszy, które i tak nie mają sensu.MOŻE wrócę na moje urodziny(19 listopad), albo wcześniej. Jeszcze nie wiem.

Do zobaczenia(mam nadzieję),


Wasza Deenie.

niedziela, 14 października 2012

Co to kurde ma być?

Nie no, ja wychodzę na kilka godzin(do McDonalda z koleżankami), a tutaj wszyscy chcą odchodzić?!I doceńcie to,że nie napisałam przekleństw.Paulniko, dlaczego chcesz odchodzić? A ty Pati? I jeszcze Marzenka? Ja to wszystko czytam i serce mi się kraja. Dlaczego chcą wszyscy odchodzić? Jak odejdzie Paulina, to ja tez odchodzę, bo to ona jest ogniewem tego bloga.


Wasza Deenie :**

sobota, 13 października 2012

Pożegnania są takie smutne, czyli ostatnia notka na blogu / Pauline ^^

Hej! Pewnie liczyliście na scenariusz ode mnie. Właśnie chciałam go pisać, ale nasza droga Pati poinformowała nas, że odchodzi. Dzisiaj to samo chce również zrobić Marzenka. Czas także na mnie. Załamałam się tym odejściem dziewczyn, dlatego też postanowiłam zrobić to samo. Bardzo wam wszystkim dziękuję za komentarze, obserwowanie bloga, nasze śmieszne kłótnie o byle co i wiele, wiele więcej. Ta przygoda na blogu była cudowna, ale czas już przejrzeć na oczy. Będę za wami mocno tęskniła. Być może pożałuję tej decyzji, ale... przepraszam... Zostawiam wam tego bloga dziewczyny. Róbcie z nim, co chcecie. Zmieńcie wygląd, nagłówek, co tam sobie chcecie. Tylko mam do was prośbę - prowadźcie go tak dobrze jak do tej pory. Uprzedzam - będę od czasu do czasu was kontrolować ;P. Jestem załamana :(. Pati, Marzenka, Deenie, Magda, echhh... już nie będę wymieniać :D - mam nadzieję, że czasami pogadamy sobie o byle czym na GG ;). To by było na tyle. Przyjemnością było dla mnie założyć tego bloga i pisać dla was te okropne scenariusze xP. Więc... do napisania lub zobaczenia. W momencie, gdy Marzenka i Pati dopną swego (chyba wiecie, o co chodzi), ja usunę się z tego bloga.


Your Pauline ^^

sobota, 29 września 2012

Czy to dobry pomysł? + na szczęście :) / Pauline ^^

Hej! Wooow... zauważyłam, że już dawno nie dodawałam scenariusza... Pojawi się być może w poniedziałek, bo muszę przepisać zeszyty z całego tygodnia. Dlaczego ja?? Ale przejdę w końcu do posta. Jak może niektórzy wiedzą, na blogu, na którym odbywałam staż, pisałam crossover HoA i iCarly. Skończyłam go wczoraj. Marzenka zasugerowała, żebym na tym blogu również zrobiła połączenie TDA z jakimś innym serialem. Jak myślicie, czy to dobry pomysł? Ja nie jestem tego pewna. Nie, żeby mi się nie chciało, nawet tak nie myślcie ;). Tylko, że ja na Nicku oglądam tylko HoA, iCarly oraz Pingwiny z Madagaskaru, a seriali Disney'a nie wszyscy lubią, dlatego się waham. Co wy o tym sądzicie? To dobry pomysł czy sobie odpuścić?

A teraz druga część notki, która będzie dotyczyć tego, iż rozmawiałam z Marzenką na GG i... zostaje na blogu! Straaasznie się cieszę, a wy? Przecież kto powiedział, że jej scenariusze muszą być z zagadkami? ;].

Ok, to by było na tyle. Post trochę krótki, bo muszę się zastanowić nad kolejną propozycją bloga :). Poza ty, w tym samym czasie glądam "Noc w muzem" na Polsacie. Świetna komedia <3. Ktoś z was też ją ogląda? ;).

wtorek, 25 września 2012

Rozdział 13+info+3 nowe postacie/Deenie

Hej wam <333

Najpierw zacznę od informacji. Otóż znowu przeżucam się na opowiadania :DDD Tak mi jakoś weszły pomysły, co u mnie nie jest zbyt częste i udane. Także spróbuję zrobić teraz próbne kolejne opowiadanie i zobaczymy, czy wam się spodoba. Dobra, a etarz przechodzimy do 3 nowych postaci.Po prostu zachciało mi się kilka nowych postaci,żeby to bardziej ożywiło. Co najważniejsze, wszystkie nowe postacie to dziewczyny. I to jeszcze siostry Zayna. Także będzie ciekawie. Tak przy okazji, za niedługo Mick powróci.Teraz opisy:




Monica Simons- Zawsze uśmiechnięta 15 latka. Ma brata i dwie siostry, jednak to ona jest najmłodsza znich wszystkich. Zawsze stwaia świat z pozytywnym świetle, dlatego lubią ją wszyscy. Jednak ona nie polubi Joy, gdyż odkryje jej okropną tajemnicę...





Lori Simons- Ma 17 lat i ma siostrę bliźniaczkę.. Nie za bardzo lubi innych ludzi, jednak kiedy w  życiu Liz stanie się bardzo przykra rzecz, ona jej pomoże i bardzo się zaprzyjaźnią. Jest buntowniczką na każdym kroku, jednak dzięki jakiemuś chłopakowi, okaże swoją wrażliwą część. Będzie bardzo ważną osobę w Sibunie.





Rouzi Simons- 17 latka. Siostra bliźniaczka Lori. Zaprzyjaźni się z Poppy i Willow. Jest bardzo lojalna, bo kiedy ktoś będzie chciał poniżyć i wrobić Willow ona stanie w jej obronie. Większej wrażliwej dziewczyny nie znajdziecie. Nie lubi sprzeczek, dlatego zawsze próbuje je rozwiązać.Będzie miała coś wspólnego z Senkarą.


Dziewczyny przyjadą w 15 rozdziałe!



"Pamiętaj, on jest tylko mój..."- słowa K.T. brzmiały cały czas w uszach Patricii. Nazwała ją pasztetem, potem uciszyła i wypowiedziała te okropne słowa, które zadały ból Trixie. Po raz pierwszy odczuwała takie uczucie. Nie wie teraz, jak spojży Eddiemu lub K.T. w oczy.Potrzebuje się teraz komuś wygadać, na jej szczęście za chwilę przyszły Liz i Amber. Obie dziewczyny zauważyły wychodzącą K.T., choć ta próbowała się wtapiać w tłum ludzi w przychodni. Pierwsza odezwała się Lizzie.
-Co tu robiła K.T?- zapytała dziewczyna. Liz wiedziała,że K.T. nie jest miłą osobą, bo sama kiedyś miała z nią bliskie spotkanie i to nie zamiłe. A przy Eddiem zwyczajnie udawała i grała najsłodszą osóbkę na świecie. To stasznie frustrowało Lizzie.
-Nazwała mnie pasztetem i powiedziała,że Eddie jest jej- wyjaśniła Pat. Kiedy K.T. zaczęła na nią krzyczę, było w lekkim szoku, dlatego nie potrafiła się odezwać. Nigdy nie zdarzyło jej się takie coś.
-Że niby co?!- Nie wierzyła Amber.
-To co usłyszałaś- Teraz Patricia brzmi jak dawna....Patricia.
-Ja Ci w to wierzę, sama się przekonałam o tym jaka naprawdę jest-wyznała Liz.
-Przecież jest taka miła...- Amber nie dawała za wygraną.
-A zauważyłaś,że jest taka tylko przy Edddiem?- zapytała Lizzie.
-Raaaaaacja....
-Coś jeszcze powiedziała?- wypytywała Liz.
-Nie- odpowiedziałą szybko Patricia. Chciała jak najszybciej zakończył ten temat.
Reszta rozmowy orzebiegła normalnie, głównie opirając się na tym, kogo znowu podrywał Zayn i co powiedziała na temat Patricii, o sprawach Sibuny, o szkole i o tym, co zborił tym razem Alfie. Po tych wszystkich tematach, Liz wypadło z głowyo rozmowie K.T. z Eddiem, który zarzekał się,że kocha tylko Trixie.Przypomniało jej się to, dopiero wtedy, kiedy razem z Amber były już pod Domem Anubisa. Gdy dzieczyny weszł do salonu, na kanapie siedział...Mick.
-Mick!-krzyknęła Amber i rzuciła się chłopakowi na szyje.
-Kto to jest?-zapytała Lizzie.
-O! Jakaś nowa dziewczyna?-również zapytał Mick- Znowu?
-Tak, poznaj Liz-przedstawił Fabian.
-Ja jestem Mick- powiedział chłopak- Co u Patricii?
-Najwyraźniej musilei Ci powiedzieć...Dobrze..Alfie, Fabian,Amber, Jerome możemy na słówko?
Sibuna od razu wstała i wszyscy wyszli przed Dom Anubisa.
-O co chodzi?- pytali Liz.
-Myślę,że...-Lizzie rozejrzała się i zaczęła szeptem- Myślę,że to sprawka Senkhary.
-Ale jaka sprawka?- Amber znowu nie wiedziała o co chodzi, ale można było się tego spodziewać, zwłaszacza po tej dziewczynie.
-Że Patricia jest w szpitalu i,że zemdlała- wyjaśniła Lizzie.
-Możliwe- stwierdził Fabian- Ale dlaczego Patricia?
-Tego nie wiem, ale może ma coś wspólnego z Senkharą?
-Czy tam jest Vera?- zapytał Jerome i wskzał przed siebie, jednak było już za późno aby rozpoznać postać, która uciekała.
-Jesteś pewien?-zapytał Alfie.
-Tak. To na pewno była ona.
-Ja też widziałam teraz jakąś kobietę- dodała Liz.
-To była Vera?- zapytał Fabian.
-Wiesz, mnie nie było rok temu, więc nie wiem jak ona wygląda.
-A co jak to nie była Vera?-zapytał Alfie.
-Ale i tak podejrzane,że ten ktoś uciekał- powiedziała Amber, a wszyscy na nią popatrzyli- No co? Ja przecież też mogę od zcasu do czasu powiedzieć coś mądrego.
-To co robimy?- zapytał Jerome.
-Teraz idziemy do domu, bo zaraz będzie kolacja- powiedział Fabian- Sibuna?
-Sibuna!-odpowiedzieli wszyscy i skierowali się w kierunku Domu Anubisa.

Wieczorem,kiedy Liz była w łazience, usłyszała krzyk Amber, dochodzący z ich pokoju.


*****************************************************************************

Troszkę krótki wyszedł, ale to dlatego,że większość pisałam na informatyce. Za niedługo będzie bal w moich rozdziałąch, a ja raczej wolę to tylko w jednym rozdziale dodać, więć tedy może być długi. To na tyle.

Sibuna!

<3

poniedziałek, 24 września 2012

Przepraszam + powiadomienie + droga Pati! + pytanie / Pauline ^^

Hej! Nie, spokojnie, nie odchodzę xD. Słuchajcie, próbuję napisać scenariusz, ale... nie mogę, tak może być przez jakiś czas. Powód? - Jestem chora, czuję się fatalnie. Wiem, większość osób na moim miejscu wykorzystałaby to i pisałaby jak najwięcej notek, ale... nie wyobrażacie sobie, jak mnie boli głowa i w ogóle jak się czuję... Może uda mi się coś jutro zredagować, ale wątpię. Przepraszam... Nie macie mi tego za złe? Mam taką nadzieję... Jeszcze raz sory :c

A teraz druga część notki - powiadomienie:
Otóż, dostałam wiadomość od fluffy. Mówiła, że przez brak czasu i urwanie głowy nie będzie pisała przez najbliższy tydzień notek, ale postara się coś dodać w weekend, lecz nie obiecuje.

To tyle z tej króciutkiej notki. Jeszcze raz przepraszam za takie coś ;(.
Aha i zapomniałabym, to wiadomość do Pati:
Słuchaj kobieto!! Nie denerwuj mnie! Masz nie odchodzić i nie mówić, że nic ci nie wychodzi, bo przyjadę tam.... gdzie mieszkasz (już ja wiem, gdzie ty mieszkasz, mam swoje źródła <troll face>) i przemówię ci do tego rozumu! Jeśli odejdziesz, to ja także - proste. Piszesz, że nic ci nie wychodzi. Ale to nieprawda! To mi nic nie wychodzi. Jeśli chodzi o naukę, to ci powiem, że nawet osobie, która się dobrze uczy, mogą się zdarzyć jakieś 3 lub 2, ale to nie koniec świata :). MASZ NIE ODCHODZIĆ! Rozumiemy się? Marzenko, proszę, przemów jej do tej główki!

Pytanie do Marzenki: Co miałaś na myśli, kiedy napisałaś: "Widzisz dobrze że nie napisałam ci Paulinko referatu xD"? Czyżby szykowało się kolejne przemówienie od ciebie? xP

piątek, 21 września 2012

Decyzja podjęta! + ? / Pauline ^^

Hej! A więc... podjęłam tę trudną decyzję. Na początku jednak chcę wam wszystkim podziękować za wsparcie. Gdyby nie wy - nie wiem, co bym zrobiła. Dzisiejszy dzień również był ciężki, ta moja "przyjaciółka" chyba nawet nie wie, że jestem na nią wściekła. Co za paniusia! Jak ja się mogłam z nią przyjaźnić?! I pod wpływej również tej kłótni podejmowałam decyzję o odejściu, więc - że tak napiszę - działałam pod wpływem wściekłości, złości i zmęczenia. Aż cała kipię! Echhh... Na początku chciałam wrócić do pisania... potem jednak przypomniała mi się ta moja "niby kumpela, która jest miła, gdy tylko czegoś chce" i zmieniłam trochę zdanie... Możecie jej podziękować.... Ale.. nie odchodzę. Postanowiłam zostać, tylko na chwilę zawiesić pisanie, prócz bloga, na którym jestem stażystką. Ta zawieszka może trwać - uwaga, uwaga - emmm... nie napiszę. Ale mogę was zaskoczyć, jeśli chodzi o długość tej zawieszki xD.

A teraz druga część notki. Chodzi mi Mo (znają ją te osoby, które z nami wtedy czatowały na początku lipca na Pamięniku Niny Martin) i Marzenkę - czy ktoś wie, co się z nimi dzieje? Mo nie odzywała się już chyba... z miesiąc, jak nie dłużej. Trochę się stęskniłam :(. A Marzenka nie odzywa się już 2. dzień. Czy pisała coś może, że ma zajęty tydzień czy coś? Pytam, bo mam nadzieję, że jednak nas nie opuściła... Bo to różnie bywa... Ok, to do napisania :)

czwartek, 20 września 2012

Wstępna decyzja / Pauline ^^

Hej! Jestem załamana i zmęczona ;(. Pokłóciłam się z moją kumpelą, tylko i wyłącznie z jej winy... Długo by opowiadać... Ale... nie o tym teraz mowa. Podjęłam wstępną decyzję o odejściu z blogów, która może ulec zmianie do jutra. Najpierw napiszę "przepraszam" - a za co? A za to, że zaczęłam fatalną modę na odchodzenie z blogów :(. Wszystko zaczęło się ode mnie. Ze swoich blogów odeszła już Wiki (Motylek). Potem Patrycja chciała zrobić to samo, na szczęście podjęła słuszną decyzję i niedawno ogłosiła, że zostaje, teraz czas na mnie... Dziękuję za te wszystkie opinie pod moją ostatnią notką, te słowa dodały mi otuchy, ale... odchodzę... na 80%... Przepraszam... Nie wiem, czy zmienię zdanie, wszystko okaże się jutro. I powtarzam: NIE MAM TALENTU! Nie umiem pisać notek, nic mi się nie udaje. Jeśli chcecie się ze mną kłócić, to proszę bardzo, ale ostrzegam - jestem baaaardzo wygadana, więc kłótnie ze mną to nie prosta sprawa xD.

Do Marzenki: Napisałaś, że tylko dzięki mnie prowadzisz swoje blogi, choć swojego pierwszego założyłaś, gdy jeszcze się nie znałyśmy. Więc jak to możliwe? Choć - żeby nie było - pochlebia mi to :3. Czyli... do jutra.

wtorek, 18 września 2012

Rozważam... odejście / Pauline ^^

Hej! A raczej dobry wieczór. A więc tak się dzisiaj zastanawiałam nad różnymi rzeczami, aż w pewnym momencie pomyślałam o... blogu. Po kilku minutach doszłam do wniosku, po co ja w ogóle prowadzę blogi? Ja się przecież do tego nie nadaję. Nie piszę zbyt dobrych notek. Mam też kilka innych powodów, żeby myśleć o... odejściu. I nie, nie chodzi o szkołę czy brak czasu lub weny, mam swoje powody... Wiem, Marzenka i dziewczyny mnie chyba będą chciały zabić, ale... Już się boję xDDD. Odeszłabym ze WSZYSTKICH moich blogów, a może i z bloggera. Z innego mojego bloga odeszłabym, gdybym dokończyła historię, którą tam piszę jako stażystka. Ale... kto tam będzie za mną płakał? No nikt. Więc wszyscy będą happy, choć mi byłoby trudno wcisnąć przycisk "usuń mnie z bloga". Poza tym, nie licząc mnie, ten blog ma 4 redaktorki. Zostawiłabym wam go. Byłby to od tej pory wasz blog... Rozwinęłam go na początku, bo pod pierwszymi notkami było 7-8 komentarzy.. Wow! Fajnie :). Blog ma ponad 10,5 tysiąca wyświetleń w 2 miesiące, więc... nie zostawiałabym wam byle czego xP. Jeśli w piątek nie zauważycie mnie w autorach, będzie to znaczyło, że postanowiłam odejść. Tak więc... nie wiem, do kiedy, bo być może to moja ostatnia notka tutaj. Papa...

niedziela, 16 września 2012

2-miesięcznica bloga! / Agnes, Pauline ^^, asiulek, fluffy



Hej, tu Agnes.
W kontaktach napiszę jeszcze swój nr gg, ale tu również: 36565362.
Proszę jednak do mnie nie pisać w tym tyg. ponieważ popsuło mi się coś i internet nie dzieła (piszę to u kolegi). W sobotę ktoś powinien to naprawić. Ponieważ teraz nie mogę dodawać notek, jak tylko będzie działał internet dodam od 2 do 5.

 ---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej!! Tu Asiullllek. :) Słyszałam,że nasz bloga ma już ponad 2 miesiące!!! Więc z okazji tak ważnego święta chciałabym złożyć najserdeczniejsze życzenia: Autorkom które są i były (że tyle ze mną wytrzymały :P), Dobrym "duszom" tego bloga a no i oczywiście WAM podziękować,że jesteście z nami już tyle czasu!! Że nas nie zostawiliście i nas wspieracie!!!  Między innymi :
  • fluffy !
  • Pauline ^^
  • Deenie ♰ You always love me ♥
  • Agnes
  •  radocha6:*
  • Nathalia Ramos
No i oczywiście wszystkim Anonimom!!! Bez Was by się nie udało!! 
 Z tej okazji dowiedziałam sie od niektórych osób co by chciały w scenariuszu. Jak w poprzedniej notce pisałam  że  ktoś dzwonił do Niny więc Jedna z osób podsunęła mi pomysł, abym opowiedziała o przyjeździe 1D i BTR. Mam nadzieję,że wam się spodoba!!!

N- Mam dobrą wiadomość.......
Dz- Jaką??
N- Będzie koncert dwóch najlepszych Boy'sbendów.
A- Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa............jeeeeeeeeeeej!!!
N- Moje biedne ucho!!
(śmiech)
P- Czegoś mi tu Brakuje!!!!
KT/Nina/Willow- My chyba wiemy.....
N(spod łóżka wyjmuje ...5 butelek najmocniejszego wina) - Może być???
Dz- Jasne!!
M- Gdzie go kupiłaś??
N- W Egipcie za 4 dolców sztuka. Tanie, a najlepsze :)
A- Wyprowadzam się do Egiptu!!! 
Jo- Amb's po co???
 A- No a po co?? Tam nie dość,że są fajne imprezy i jednocześnie chłopcy są......pociągający...
Dz- No jasne.....
 n(rozlała do kieliszków wino) Za tych naszych matołów.!!
A/M-Żeby się mniej wygłupiali.
P/Jo- Żeby nie podrywali innych!!!
KT/Willow- Żeby nie zgłupieli!!
(śmiech)
N- Czas zmienić Dillera. Bo Chłopcy się skapną!!
P- Myślisz,że są tacy szybcy??? 
 N- hm.....NIE!!
(Śmiech)
 (po 2 godzinach)
N- A-a-a- wicie kto-kt przyjeżdża??
Dz-Nie!!
N- A więc. Przyjeżdża-O-one Di-direction i big-ti-time rush!!!
DZ- AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA.......
(Wpadają chłopcy)
Ch- Co się dzieje??
N- A-Ależ nic ko-kochanie....
F- No właśnie widzimy te wasze nic. 5 butelek i..... co??? (wskazał 2 butelki po wódce)
P- (głosek pięciolatki) Pić nam się chciało....
 E- Lepiej je zabierzmy....
N- Pamiętajcie jutro rzyjeżdżają chłopcy!!
DZ- Pamiętamy!!!
Ch-Kto???
F- Znając życie Nina zadzwoniła do swoich kolegów!!! Zgadłem słońce??
N- No...(wykrzyczała)1D i Btr!!! 
Dz- AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!
Mi- Upadły na głowę.
Al- A to się upiły???(oczy Morta) 
Matt- Lepiej je zabierzemy.
(została Fabina)
F- Słońce co ci strzeliło do łba??
N- Mi???? NIC!!
F- Choć połóż sie.
N- NIE.
(Zaczęła biegać po całym pokoju)
F(przerzucił ją przez ramię i położył na łóżku)- Spać!!
N- I ty Brutusie przeciwko mnie??? SKANDAL!! Ale niech będzie!! 
(Następnego dnia rano)
(Pokój Fabiny)
N(słyszy jakieś krzyki)
N- WTF???
(SCHODZI i widzi gości)
Harry- No tak ze mną to nie chciałaś pić!! Foch!!!
N- PO pierwsze ciszej!!! Po drugie Hazzuś nie fochaj się!! Jeszcze się zwami napije!! 
eleanor/Daniell/Perrie/Jo/Camill/Lucy- Nina!!!
N- AAAAAAAAA.....Dziewczyny!!!
(przytuliły się)
Daniell- Od razu Kac przechodzi jak się nas widzi!!
N- Oczywiście!!
1D/BTr- A z nami się przywitasz??
N(mina myśliciela) ..... Jasne!!!
 (Przytulili się)
Dz- Co tu się dzieje??
 N- Nic. Tylko dziewczyny przyjechały!!
Ch- A my???
N- A wy na doczepke!!
(śmiech)
A- Daniell???!!!
Dan- Amber???!!!!
(przytuliły się)
Dan- Czego nie mówiłaś że tu się uczysz siostra??
A- A tak jakoś!!!
Liam - czy tylko ja nie ogarniam co się dzieje???
Lucy- Miło cie widzieć Patricio (sarkazm)
P- Ciebie również Lucy (sarkazm się leje strumieniami)
Kendall- Nie. Nie tylko tylko ty.
N- Zaraz..zaraz...Niall gdzie jesteś??? !!!
Al-(wbiega) Czyży numer jeden w jedzeniu przyjechał w nasze skromne progi?? 
W- Co??
Al- Brałem udział w konkursie jedzenia!! I Niall Horan  mnie pokonał bo zjadł o jedną więcej kanapkę!!
Niall- Kosmito ona było chyba 3 razy większa o normalnej!!!
N- Jeszce się ktoś zna??? Bo nie mam zamiaru ty sterczeć!!! Piiiiiić!!
Louis/Fabian -(To ja się nie będę odzywać!!
N/Eleanor- Coś mówiliście??
Louis/Fabian- Nie.
Zayn- Ale przecież ty i (dostał od Louisa) Aaaałłłł!!!  Za co???
Louis- Nie odzywaj się!!
N- Louis jeżeli nie powiesz zabieram ci Marchewki!!
F- On??Bez marchewek??? hahah!! Godziny nie wytrzyma!!!Kiedyś w trakcie koncertu ją jadł!!
Louis- Sam mi ją rzuciłeś za kulis!!!
F- Sam chciałeś!!
N- Dziewczyny my ich zostawiamy. 
(POszły do kuchni)
N- Czego się napijecie??
Jo- Macie coś mocniejszego???
N- Jasne!!
(otworzyła piecyk)


   --------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej! To ja, Pauline. Niedawno była 100. notka, teraz (niestety spóźniona) 2-miesięcznica bloga i na dodatek... ponad 10000 wyświetleń! Dziękuję! Nie sądziłam, ze mój blog odniesie taki sukces. Nie żałuję tych rozmów z Marzenką, Mo, Pati, Martynką i innymi, wtedy na Pamiętniku Niny Martin. Gdyby nie one, nie byłoby tego bloga. To te dziewczyny mnie natchnęły, możecie im podziękować :). Skoro blog ma już ponad 2 miesiące - czas na podsumowanie:
Data założenia - 13.07.2012 r. (piątek trzynastego xD)
Obserwatorzy - 23
Liczba wyświetleń stron (w tym czasie) - +10200
A teraz dodaję kilka wykresów: 
 

Liczba wyświetleń stron w lipcu - 2666
Liczba wyświetleń stron w sierpniu - 5206
Liczba wyświetleń stron we wrześniu - 2395


(Rumunię musiałam dokleić, bo się nie pokazywała, dlatego jest inny rozmiar).
A więc:
Dziękuję wam!
Thank you! 
Спасибо!
Merci!
Danke!
Hvala vam!
Děkujeme!
Köszönöm!
Dank je wel!
Vă mulțumim!

Z translatora wzięłam tylko te języki, w których są te dziwne literki, np. w rosyjskim :). Wooow, ile ja znam języków. Nawet o tym nie wiedziałam xD 

A teraz wyniki ankiety:

Ok, więc najbardziej lubicie.... moje notki... Tego się nie spodziewałam, szczerze mówiąc... Ale przecież wszystko się może zmienić, dlatego za kilka tygodni zrobię być może znowu podobną ankietę, w której będzie już można głosować także na notki fluffy.
To by chyba było na tyle, jeśli chodzi o te sprawy organizacyjne. Przejdę do scenariusza: 

< jadalnia, obiad >
Jo: Więc... skąd przyjechałeś?
Mk: Ja...
P: < przerywa mu > Niech no zgadnę, kolejny łajdak ze Stanów?
T: Patricio! Bądź milsza!
Mk: Właściwie to jestem z Londynu.
F: A jak masz na nazwisko?
Mk: Gomez.
F: < po cichu do siebie > Gomez? Hmmm.. 
Al: A więc witamy cię nowy kosmito. A raczej bluh, blah, bleh, blah.
W: < śmieją się > 
Am: A kiedy...
T: < przerywa jej > Och, gwiazdki, dajcie mu już spokój. Pewnie jest zmęczony po podróży i szkole.
Mk: Troszeczkę.
< po obiedzie, wszyscy się rozchodzą, zostają Nina i Fabian >
F: < wstaje > 
N: < zatrzymuje go > Fabian, trochę myślałam nad zagadką. 
F: Tak, ja też.
N: Musimy koniecznie zejść do tuneli. Ciągle słyszę głosy... Mówią, ze kończy nam się czas.
F: Ja też. To strasznie dziwne... To kiedy?
N: Teraz, póki Victor gdzieś pojechał. Ja zawołam Patricię, a ty Eddiego.
F: Ok.
< pokój Fabiana, Eddiego i Mike'a, jest Eddie i Mike >
F: < wchodzi > Eddie, musimy iść... < przerywa, bo zauważa Mike'a > 
Mk: Nie, żebym chciał się wtrącać, ale dokąd?
F: Do... yyy.. do... salonu, bo... zostawił tam... komórkę...
Mk: Ok?
E i F: < wychodzą >
Mk: Dziwaki. 
< tymczasem, korytarz >
Je: < idzie do Mary, zatrzymuje się pod drzwiami do jej pokoju, słyszy rozmowę Joy, Mary i Patricii >
Jo: Ten nowy jest taki słodki.
P: Myślałam, że nie zapomniałaś o Fabianie.
Jo: No bo nie zapomniałam, ale... To skomplikowane..
P: Założę się, że ten cały Mike to kolejny koleś, który myśli, że jest fajny, a taki nie jest.
M: Patricio, daj spokój. Jest.. fajny.
Jo: Fajny?
M: Tak, nawet go lubię.
P: Ale tak... lubisz?
M: Wiesz, sama nie wiem...
Jo: Przecież ty jesteś z Jeromem!
M: Wiem...
Je: < idzie wściekły na dół, mija się z Niną >
N: Wow, Jerome, co ty taki wściekły?
Je: Nieważne! < biegnie na dół >
N: Ja nie wnikam... < wchodzi do Patricii > Patricio, mozemy pogadać?
P: Jasne. 
P i N: < wychodzą na korytarz >
N: Musimy zejść do tuneli.
P: Teraz?
N: Tak, teraz mamy okazję, Victor gdzieś pojechał.
P: Dobra, zaraz będę.
Am: < podchodzi do nich > Gdzie będziesz? < głośno >
N: Ciszej! < cicho > Do tuneli.
Am: Beze mnie?
P: A od kiedy ty taka chętna na schodzenie na dół?
Am: Od kąd się wysypiam, bo nie śnię o Justinie Biberze.
N: Sorki Amber. Mogą tam iść tylko osoby z takimi amuletami, jakie my mamy.
Am: Skąd wiesz?
N: Fabian mi powiedział.
< w samochodzie >
V: < rozmawia przez telefon > Tak, dzisiaj.
K: O której.
V: Równo o północy. Przyjedź, to ważne.
K: Czemu musi być 7 osób?
V: Wyjaśnię ci na miejscu. Przyjedź. < rozłącza się >
< w piwnicy >
N: Są wszyscy?
F, E i P: Tak.
N: Więc idziemy.
W: < przykładają ręce w wyżłobionych miejsach >
< ściana otwiera się >
W: < wchodzą >
P: Więc... co teraz?
F: Szukamy wskazówek.
E: Czy tylko ja to zauważyłem?
N: Co?
E: Coś tu jest nie tak. Kiedy ostatnio tu byliśmy, nasze amulety się zaświeciły, a teraz?
P: Masz rację, to mega dziwne.
< sufit zaczyna się opuszczać >
F: Sufit się opuszcza!
W: Aaaa!!

Ok, więc możecie pomyśleć, że w tym scenariuszu jest jakaś pomyłka, bo poprzednio Fabian i eddie powtrzymali sufit przed całkowitym opadnięciem. A teraz? To oczywiście cel zamierzony :). To tyle ode mnie :D. Wyszedł trochę krótki...


----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Witam! Tutaj fluffy, nowa autorka bloga. Nie wierze, że ten blog ma już 2 miesiące... śledzę jego "poczynania" od początku. Wielkie dzięki dla wszystkich autorek, czytelników, także anonimków oraz oczywiście największe podziękowania dla założycielki bloga, Pauline. A teraz czas na 4 scenariusz. Napisałam go trochę szybciej, żeby był gotowy na 2-miesięcznice i oto jest!

Scenariusz 4 by fluffy


F: No właśnie...
N: Czyli dlatego mamy znaleźć ten pierścień? Bo Victor też go szuka?
A: Dlaczego zawsze musimy przeszkadzać Victorowi? To bez sensu, według mnie jest za głupi żeby wogóle cokolwiek znaleźć.
P: Amber, może i jest wredny, ale głupi nie jest.
N: Patricia ma rację. On nie jest głupi.
Al: Ma swoje lata... *żartobliwie*
E: Więc co zrobimy?
N: Nie wiem. Pomyślmy, poszperajmy i niedługo zwołamy zebranie. Sibuna? *robi znak Sibuny*
 W: Sibuna. *znak Sibuny*
*Jadalnia, wszyscy siedzą przy stole*
A: No więc wszyscy już wiedzą, że niedługo dyskoteka, tak?
N: Nie. Ja nie wiem.
A: Oł, to teraz już wiesz. Oczywiście ty pójdziesz z Fabianem, ja z Alfie'm, Patricia z Eddie'm, a Mara z Jerome'm. A ty Joy?
Jo: Ja? Jeszcze niewiem, chyba sama.
A: Nie martw się, kogoś ci znajdę.
Jo: Nie trzeba Amber, poradzę sobie.
A: Jak chcesz...
G: Tam gdzie zaczęłaś... Tam gdzie zaczęłaś Nino...
N: Co?
F: Co się stało?
N: *szeptem* Znowu słyszałam głos. I mam przeczucie, że powinniśmy pójść na strych.
F: *szeptem* Po co?
N: *szeptem*Też bym chciała wiedzieć...
F: *szeptem* To idziemy?
N: *szeptem* Ale powiedzmy reszcie. * normalnym głosem* Patricia, Amber, Alfie, Eddie możemy na słówko?
S: Jasne.
*wychodzą na korytarz*
Al: O co chodzi?
F: Nina słyszała głos. Musimy iśc na strych.
AM: Dobra. Za 20 min przed naszym pokojem. Sibuna?
S: Sibuna.
*20  minut później, przed pokojem A i N*
N: Wszyscy są?
F: Tak.
N: Więc  chodźmy.
*Sibuna wchodzi na strych*
A: Wow. Dawno tu nie byłam. I wcale nie chcę tu być. Chcę wracać. Proszę!
N: Cicho Amber. Byłaś tu już 1000 razy. I coś ci się stało?
A: Nie, ale...
P: Czego właściwie szukamy?
N: Nie wiem. Wskazówki? Czegokolwiek, co by nas naprowadziło na pierścień.
E: O Boże. Chodźcie tu i zobaczcie...


To by było na tyle. Wiem, krótki i nieciekawy, ale coś jest. Ostatnio nie mam czasu na pisanie przez szkołę. Chciałam przeprosić, że nie udało mi się nic napisać w 100 notce. Jeśli coś wam się nie podoba w moich scenariuszach, to powiedzcie co byście zmienili, a postaram się to naprawić. Dziękuje za uwagę. 





sobota, 15 września 2012

100. notka! / Agnes, Pauline, Deenie, asiulek



Hej, tu Agnes.
Z okazji 100 notki robię konkurs. Nagrody to:
1 miejsce: 20 komentarzy
2 miejsce: 15 komentarzy
3 miejsce: 10 komentarzy

Pytania dotyczą moich notek, a dokładniej tego co (jak wam się wydaje) będzie.
1) Dlaczego Jerome chce zerwać z Marą?
2) Kim jest tajemniczy ON?
3) Czy KT wstąpi do Sibuny?
4) Czy Jerome wstąpi do Sibuny?
5) Kto zostanie porwany?

Pytań jest mało, a ponieważ trzeba zgadywać, wygra ten, kto będzie najbliżej prawdy. Odpowiedzi proszę wysyłać na adres e-mail: agoi342@wp.pl do 23.09.2012r. A i jeszcze jedno daje 10 komentarzy osobie która pomoże napisać mi zagadkę, ale osoba która pomoże mi napisać zagadkę nie może brać udziału w konkursie. Proszę pisać na mój adres email, a ja wyślę czego ma dotyczyć ta zagadka.

   ---------------------------------------------------------------------------------------------------

Witam, tu Pauline ^^. Nie mogę uwierzyć, że jest to już 100. notka. Jak ten czas szybko leci... Jeśli wszystkie redaktorki bloga się wyrobią, to na następny dzień napiszemy notkę z okazji 2-miesięcznicy bloga, ale nie obiecuję ;). Jeśli jednak nie udałoby się, wówczas zostałaby ona zredagowana trochę później, ale na pewno się pojawi, tylko z opóźnieniem. Aha i pytanko dla was: Czy napisać specjalny scenariusz na tę okazję? Może bym coś wymyśliła, gdybym nie miała zbyt dużo lekcji :D.


Scenariusz Pauline - nr 37 

Ve: Rufusie, o co ci chodzi?
R: To nie może się wydarzyć! 
< następny dzień, Dom Anubisa, jadalnia, śniadanie > 
E i F: < wchodzą >
T: O, już jesteście. Jak się czujecie?
E i F: < równocześnie > Dobrze.
T: To świetnie. Dacie radę iść do szkoły?
F: Jasne. 
T: Dobrze, siadajcie, bo wam śniadanie wystygnie.  
E i F: < siadają >
< ktoś puka do drzwi > 
T: O, ja otworzę. < wychodzi >
P: Jak myślicie? Kto to?
Al: Może nowy kosmita.
N: Kosmita?
F: Serio, Alfie?
M: Wtedy Jerome zostanie sędzią. < uśmiech >
Al: Jeszcze się zdziwicie! Zobaczycie! < obrażony >
T i Mk: < wchodzą >
W: < zdziwione miny >
Al: Mówiłem!
Am: Skąd wiedziałeś?
Al: Ma się swoje wtyki u kosmitów.
Mk: Emm.. czy on tak zawsze?
T: Usiądź, gwiazdko.
Mk: Dziękuję, proszę pani.
T: Och, mów mi Trudy. < uśmiech >
Mk: < nie wie, gdzie usiąść > Yyyy..
T: O, zapomniałam. trzeba dodać jedno krzesło. Victorze! < wychodzi > 
Jo: Kim jesteś? < oczarowana >
Mk: Jestem Michael, ale mówcie mi Mike. A wy?
T: < wraca z krzesłem, stawia je koło stołu >
Mk: < siada >
N: Jestem Nina. < zapatrza się na niego >
F: < patrzy zazdrosny >
Am: A ja Amber.
M: Będziesz tu mieszkał?
Mk: Yyyy.. tak. 
P: Świetnie, tego nam trzeba. Kolejny podrywacz, który myśli, że wszystkie laski na świecie mogą być jego. < sarkazm >
Dz: (prócz Patricii) < patrzą zauroczone na Mike'a > 
P: Żałosne.
E: < uśmiecha się do Patricii >
P: Czemu się uśmiechasz?
E: Bo przynajmniej ja mam normalną dziewczynę.
Dz: (prócz Patricii) Eddie!
< szkoła, lekcje, gabinet pana Sweeta >
DS: Jesteś pewien?
PA: Może ci się tylko wydaje?
V: Jak to mi się wydaje?! Jestem pewien!
DS: Victorze, spokojnie. Pamiętasz, co było z Joy. Nie ona była Wybraną, choć data urodzenia się zgadzała.
V: Ale godzina nie! A u niego jest wprost perfekcyjnie!
PA: Uspokój się!
V: Nie rozumiecie? On może popsuć nasze plany!
DS: Więc co chcesz zrobić?
V: Nie może się niczego dowiedzieć. Znając te szczeniaki, domyślam się, że już niedługo wszystkiego by się dowiedział.
PA: Więc?
V: Już ja dopilnuję, żeby tak się nie stało.
< po szkole >
Mk: < wchodzi do Domu Anubisa, idzie do jadalni > Trudy?
T: Tak?
Mk: Gdzie ja będę mieszkał?
T: Och, zapomniałam o takiej sprawie. Chodź, zaprowadzę cię. Będziesz mieszkał z Eddiem i Fabianem. < zaprowadza go do jego pokoju > Rozpakuj się. Za pół godziny będzie obiad. < wychodzi >
Mk: < podchodzi do łóżek, przez przypadek otwiera szafkę Fabiana, znajduje jego amulet, bierze go na ręce > Co to jest? < amulet zaświeca się >
E: < wchodzi > O.
Mk: < chowa szybko amulet >
E: Cooo tutaj robisz?
Mk: Mieszkam.
E: Czyli już wiem, co czuł Fabian po wyprowadzce Micka.
Mk: Jakiego Micka?
E: Nieważne. < po chwili > Co masz w ręce?
Mk: Ummm... nic.
E: Pokaż!
F i N: < wchodzą, śmiejąc się jednocześnie >
F: I wtedy... < przerywa > Co się tutaj dzieje? < patrzy na Mike'a > Co tu robisz? I... dlaczego masz mój wisior?
Mk: Ja... znalazłem go.. na podłodze.
N: Na pewno?
Mk: Tak, nie chciałbym zaczynać przyjaźni od kradzieży.
E: Ok?
Mk: < wychodzi z pokoju >
F: On jest jakiś.. dziwny.
E: Rzeczywiście.
N: Och, przestańcie. Zachowujecie się jak Patricia. < wychodzi >
E i F: < patrzą niepewnie na siebie >
< w opuszczonym budynku >
R: < rozmawia przez telefon > Tak... Jak to?... Skąd to wiesz?... Niemożliwe... Dobrze, jakby się coś działo, to dzwoń. < rozłącza się >
Ve: Hm?
R: Niestety, stało się, przyjechał.
Ve: O nie... I co teraz?
R: On nie może nam popsuć planów!
Ve: Więc... co teraz zrobimy?
R: Musimy wyeliminować przeszkodę...


Ok, to tyle. Wyszedł chyba długi :). A teraz czas na podsumowanie, jeśli chodzi o notki:
Najpopularniejsza notka - "Scenariusz nr 1". Miała ona 180 wyświetleń. Wow, pierwsza taka "prawdziwa" notka i jest najpopularniejsza. Jak wy odkryliście tego bloga tak szybko? =D
Post z największą liczbą komentarzy - Rozdział 2/Deenie. Są pod nią w sumie 163 komentarze. Trochę sobie tam pogadałyśmy i "pomediumowałyśmy" xD.



   -----------------------------------------------------------------------------------------------
Hej,Hej Hello!!! Tutaj Asiulek!!! Wygłupiam się, ale dla tego,że jestem szczęśliwa, nasz kochany Bloga ma już 100 notek!!! Jestem tu prawie od początku i widzę jak wszystko się zmieniało. Chciałabym podziękować oczywiście naszej Pauli (bez której nie było by bloga) i każdej autorce. A no i przede wszystkim...WAM - Naszym kochanym widzom,komentatorom i dobrym "duszkom"  tego Bloga :) Scenariusz będzie SPECJALNY!!

(Pamiętajcie to moje wymysł a nie prawdziwy serial :P)

( 5[daleka przyszłość] sezon DA{Dom Anubisa} Salon)
(Nina siedzi Fabianowi na kolanach)
F- Obiecaj że mi już nie uciekniesz.
N- Obiecuję słońce!!
(Pocałowali się)
A(wchodzi)Awww...Jak słodko.
N- Jak ja dawno tego nie słyszałam(śmiech)
A- A powiedz co robiłaś na wakacjach???
N- A no właśnie...Skoro o tym mowa...to znalazłam coś co może się przydać dla Sibuny (wyciąga z Torby)
F- To Trójkąt Królów???
N- mhm....
A- A wiesz ile się tu działo???
N- A wiem,wiem....
A/F- Skąd???
N-  Ma się swoje wtyki. Między innymi:Willow i KT.
F- To ty je znasz???
N- Tak. Znam je bardzo, bardzo długo :)
KT- Nina!!
N- KT!!
Willow- Kto tu się tak drze......Nina!!
N-Kotek!!!
(Przytuliły się)
N-Miło was widzieć miśki.
Willow- Cb też Małpo (nasze odzywki z dziewczynami)
Kt- No tak. Zapomniałabym. Małpy!!! Tęskniłam.!!!
F- (Do Niny) Mogę cię zabrać???
N- Może......
(Pocałowali sie i wyszli)
Willow/KT/Amber- Awww jacy oni są słodcy!!
(wchodzi reszta)
Je- Czyżby dziewczynkom udzieliło się od Panny Milington???
(Poruszał śmiesznie Brwiami)
KT- Oj Jerome jeżeli byś zobaczył szczęśliwą przyjaciółkę też  byś się uśmiechnął.
M- To wy znacie Ninę??
Willow- Mhm...
Al- (zaczął mówić jak małe dziecko) Cio tooooo????? Toooo śpagetti ćy Ufo??????
A- Oj Alfie....(Pocałowała go)
Al- Oootak!! Alfiemu się to podoba!!!!
(Spacer Fabiny)
N- Wiesz...Tęskniłam za tb.
F- Ja też za tb tęskniłem. I  mam do cb jedną ważną sprawę związaną z naszym całym życiem.
N- Słucham cię Kotku.
F- Nino. Kocham cię jak nikogo innego, gdy tylko Jesteś przy mnie moje serce zachowuje się jakby miało eksplodować. Działasz na mnie jak magnes. (uklęk) Czy zrobisz mi przyjemność i zostaniesz moją żoną??
N-Fabian....ja....
F- Nie powinienem...przepraszam...
N-.....Fabian posłuchaj mnie...
F- Rozumiem.
N- Fabian zamknij się Nie dasz mi dojść do słowa!! Oczywiście ,że się zgadzam!! Jakbym mogła się nie zgodzić?? No zastanów sie!!
F- Nawet nie wiesz jak się cieszę słońce!!
(Podniósł Ninę i zaczął okręcać. Po 15 obrotach postawił Ninę i ją pocałował)
F- Kocham cie!!
N- Ja też cie kocham słońce!!! I mam do cb prośbę.
F- Jaką??
N- Amber jest spostrzegawcza.Prawda??
F- Tak.
N- Więc  nie mówmy im o tym..zobaczymy z ile Amber się skapnie.
F- Najpóźniej mówimy im jutro na kolacji!!
N- Zgoda!!
(Pocałowali się i wrócili do Domu)
(Salon)
M- NIE ODWRACAJ SIĘ!!
JE- DLACZEGO??/
M- MOŻE BYŚ MI POWIEDZIAŁ O CO CHODZI, A NIE SIĘ DĄSASZ!!!
Je- OO...NAPRAWDĘ NIE WIESZ???
M- NIE WIEM!!
Je- ZDJĘCIA!!
M- CO??
Je- TWOJE I MATTA!!
M- JAK JUŻ TO FOTOMONTAŻ MĄDRALO!! PRZECIEŻ WIESZ , ŻE NAJMOCNIEJ KOCHAM CIEBIE I TYLKO CIEBIE!!!
Je- Ja...ja...
M- Mam cie dość!!
(wybiegła z płaczem)
Dz- Jerome!!!!!!!!!!
Je- Co mam zrobić???
N- Po pierwsze leć za nią! Po drugie nie kupuj kwiatów bo pomyśli,że chcesz ja przekupić i po trzecie jak się pogodzicie to wtedy dopiero wtedy masz jej coś kupić!!
A- Zgadzam się z Nią!!
(Wybiegł z Salonu)
A- Dzieci!!
(Ogród przy DA)
Je- Maro!! Maro!!
M- Czego???!!!
Je- Przepraszam!! Wiem,że nie powinienem tak zareagować,ale po prostu bałem się, że mie opuścisz bo za bardzo ci kocham!!
M- Nigdy bym cie głuptasie nie zostawiła! Za bardzo ....za bardzo się w tobie zakochałam i wiem,że to może zabrzmi naiwnie, ale nie potrafię bez ciebie wytrzymać!! Po prostu nie umiem!!
(Pocałowali sie i poszli na "malutki" spacerek)
 (po 3 godzinach)
 T- Kto mi pomoże z kolacją??
N- Ja.
A- I ja !!
T- Chodźcie dziewczynki!!
(Kuchnia)
 A- Nino mogę się ciebie o coś zapytać??/
N(uśmiech) Zawsze!! W końcu tyle się nie widziałyśmy!!
A- Pokaż lewą rękę...Czy to jest to o czym myślę???
N- A o czym myślisz???
A- ŻE SZYKUJE NAM SIĘ ŚLUB W DOMU ANUBISA!!!
N- Dobrze myśłisz
A- Gratulacje!!
N-dzięki!!
A(Zaczyna wrzeszczeć) AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA.......(Już ciszej) Będzie ślub!! Będzie ślub!! Będzie ślub!! Fabina Forever, and Ever !! Fabina!!!
F- Już wie???
Al- Ale co??
N- Nie dało się nie słyszeć!!
F-- Myślałem,że dłużej pobędziemy jeszcze w ukryciu!!
Al- Ale o co wam chodzi!!
A-(Walnęła Alfiego Patelnią) Fabina się zaręczyła tłumoku!!!!
P- Co tam się dzieje??
A(Wybiega do salonu i krzyczy na cały głos) Będzie ślub!!!!!!!!!
W- Czyj???
A- Fabiny!!!
W- Gratki!!
 N/F-Dzięki
(Dokończyły obiad, porozkładały wszystko)
(Po kolacji chłopcy sprzątali, a dziewczyny poszły na babski wieczór do pokoju Fabiny)
Jo- Nina gratulacje!! Nawet nie wiesz jak się cieszę!!
N- Dzięki Joy!!
Willow- Fabian nawet dostał od Joy jak cie nie było!!
N- Dlaczego?? Co zrobił znowu??
 Jo- Nic takiego...tylko coś go ugryzło i się upił, a za jego przykładem poszła reszta tylko dobrze ze Trudy i Victor wyjechali!! Bo by mieli przechlapane!!
(zaczęły się śmiać)
 (Nina dostaje telefon)
N- Tak...przy telefonie....oczywiście...porozmawiam...a kto??.....rozumiem...Oczywiście...A ile zespołów???......Rozumiem.....da się....co????.....jestem niezmiernie zaszczycona!! ....To prawda!!.....Tęsknię za nimi...Niech się nie martwią tylko przyjeżdżają!!...oczywiście,że tak....Ok...czekam.....SŁOŃCE!!..El nie martw się .......oczywiście razem z dziewczynami wpadajcie do nas....a oni nie mają nic do gadania!! tak...nie powiem...część ...pa!!
(rozłączyła się)
N- Mam dobrą wiadomość.......
(Kilka miesięcy później)
Al- Więc od czego by tu zacząć??? Fabina, Amfie, Peddie, Jara i Moy Są zaręczeni  i planują wspólny ślub.
KT jest z Mattem, a Willow jest z Klausem. Poznaliśmy dwa  najlepsze boy's bendy - BTR i 1D. Było super!!!A się okazało,że Nina całą tą dziewiątkę+ich dziewczyny zna!! aaaaa...Każda była zachwycona!! Ale wracając do rzeczywistości.... Nikt nie narzeka mimo,że chodzimy do szkoły!! Nie mówię o kosmitach, ale dużo jem!! Amber już się tak nie stroi, chociaż nadal lubi być modnie ubrana.A reszta...hm...za dużo by wymieniać Ale dwie rzeczy się nie zmienią: SIBUNA i .................robienie żartów, przez Jeroma i mnie!! I na koniec dowcip:
Jak się nazywa najsłynniejszy Francuski pływak????
- Bul-bul Jatonę

Do zobaczenia na następnych  opowieściach o naszym życiu i odczuciach. Wasz na zawsze i na wieki Alfie....

To tyle ode mnie. Mam nadzieje,ze sie podoba!!! Czekamy na komentarze...I jeszcze raz wielkie dzięki za pomoc przy realizowaniu tego Bloga!! Pozdrawiam
Asiullek/Marzena

        ----------------------------------------------------------------------------------------------------

Hej! To znowu ja, Pauline ^^. Deenie i fluffy coś nie mają czasu chyba pisać, dlatego ta notka tak się przedłużała. Na szczęście Deenie zdążyła coś napisać, dlatego wstawię tu jej kolejny rozdział. Przepraszam, że tak się rządzę, ale to trochę długo trwa. Mam nadzieję, że nie będziesz mi miała tego za złe... A i fluffy nawyżej później coś napisze, bo nie można tyle czekać, ok? ;). Tylko proszę, nie obrażajcie się za to na mnie...
Nie wiem, czy ten rozdział jest skończony, ale... nikt tu nie pisał aż jakieś 5-6 dni.

P:Słyszeliście to?
A:Co?
L:To przecież był głos Senkahry...
F:Jaki głos?
P:Czy tylko ja to słyszałam?
L: I ja?
Al:Może jesteście kosmitkami...<podejrzliwe spojrzenie>
A:Alfie!<wali go>
Al:No dobra,dobra....
F:Tylko dlaczego my jej nie słyszeliśmy?
P:Myślisz,że ja wiem?
A:Została przecież wygnana do jakiejś dziury.
Al:Ognistej dziury.
P:To jakim cudzem usłyszałam jej głos?
L:Ja tez usłyszałam jakiś głos, ale nie wiem czy Senkhary, bo rok temu mnie tu nie było.
G.Se: Zdradź ich. Nie są Ciebie warci!
P:Słyszeliście to?
F:Nie.
Am:Nie
Al:Nie
P:A ty Liz?
L:Ja też nie słyszałam..
P:Dlaczego tylko ja?
F:Nie martw się.
Am:Czego Senkahaa chce?
L:A myślisz,że my wiemy?
F:Dobra, spotkanie Sibuny dzisiaj u...Amber i Liz o 23.Sibuna?
Si:Sibuna.
Popołudniu, salon, Eddie ogląda telewizję, a Liz czyta gazetę

K.T<wchodzi>Eddie, możemy porozmawiać?
E:Jasne.
K.T<patrzy na Liz> W cztery oczy?
L:Okej, okej, kapuję. Zmywam się<wstaje i odchodzi, ale chowa się za regałem i podsłuchuje>
E:To co chcesz?
K.T: Wiesz, chodzi o ten pocałunek...
E:Po prostu ty mnie z zaskoczenia pocałowaś.
K.T:Może damy sobie szansę?
E:Nie, dzięki.
K.T:A-A-Ale jak to?
E:Po prsotu kocham kogoś innego.
K.T:Ta jasne niby kogo?
E:Patricię.
K.T:Tego paszteta?
E:Sama jesteś pasztet.<odchodzi>
L<ucieka na górę>


Pokój Patricii

L:Patricio!<wchodzi>
P<leży nieprzytomna na podłodze>
L:Patricio!


I to by było na tyle z 100. notki. Do fluffy: Napisz coś chociaż w notce o miesięcznicy bloga (która powinna się niedługo pojawić), chyba że nie masz czasu...

I.... koniec. Do spóźnionej 2-miesięcznicy.


Autorki bloga

sobota, 8 września 2012

Scenariusz nr 35 + pytania + do dziewczyn + wyniki ankiet + info / Pauline ^^

Hej! A więc po długiej nieobecności piszę w końcu ten scenariusz xD. Jak już zapewne zauważyliście, zmieniłam nagłówek, który jest zrobiony przez tą samą osobę, co poprzedni. Baaaardzo mi się podoba, masz talent ;). Pod koniec notki zadam wam kilka pytanek, takich króciutkich :). Ale na początek wyniki ankiet:

Czy w moich scenariuszach ma dojść nowa postać? [Summer :)]

Tak i niech ma wpływ na akcję.                    20 (51%)
Tak, ale niech nie ma wpływu na akcję.         12 (30%)
Nie, trochę ich za dużo w tym internacie.      4 (10%)
Jak chcesz.                                                3 (7%)

Liczba głosów do tej pory: 39
Ankieta zamknięta


Ok, czyli dojdzie nowa postać, która będzie jakoś związana z Wyjątkową Czwórką. Tylko muszę coś wymyślić xD.



Kim ma być nowa postać? [odpowiedz, jeśli w ankiecie powyżej głosowałeś na "tak"]
Dziewczyną - ma komuś rozbić związek.                             4 (10%)
Dziewczyną - ale niech nikomu nie zaszkodzi w związku.      9 (23%)
Chłopakiem - niech wtrąci się w czyjś związek.                    22 (56%)
Chłopakiem - ale ma nie zaszkodzić żadnemu związkowi.      4 (10%)

Liczba głosów do tej pory: 39
Ankieta zamknięta 

Dobrze, więc w najbliższym czasie do Domu Anubisa dojedzie chłopak, który trochę namiesza w którymś ze związków, a może i w kilku. Mam kilka pomysłów, co do tej postaci ;). Przyjedzie w 37-39 scenariuszu =D.


A teraz scenariusz:  


N: Emmm.. myyy..
P: No bo...
M: Patricia coś tu.. zgubiła.
Je: I... pomagamy jej szukać...
V: Na prawdę? Co?
P: Yyyy...
N: Broszkę po... zmarłej babci...
V: Dobrze, znajdźcie ją i do pokoi! < idzie na dół >
P: Mało brakowało.
N: Dzięki za pomoc.
Je: Spoko.
M: Ale... co wy tam robiłyście?
P: My..
N: Przecież.. wiecie już o wszystkim.
M: Nie, nie o wszystkim, tylko trochę.
P: Maro, zrozum...
N: < dokańcza > To zbyt niebezpieczne.
P i N: < odchodzą >
M: I tak się dowiem. 
Je: Ale.. Maro...
M: Jerome, po prostu chcę się dowiedzieć. < idzie na dół >
Je: Świetnie. < sarkazm > , < patrzy na rozbitą szklankę > Ejjj! Ja mam to posprzątać?
< jadalnia, kolacja, są wszyscy prócz Eddiego i Fabiana >
Jo: Gdzie są Eddie i Fabian?
Al: Czy myślicie o tym samym co ja? 
Je: Alfredzie.
Al: Kto?
P: Ty, Alfie.
Al: Aaaaaa. O co chodzi, Jerome?
Je: Powiem tylko jedno. To na pewno nie UFO.
Al: Skąd wiedziałeś?
Je: Hmmmm... albo czytałem ci w myślach, albo no nie wiem..., z hmm... doświadczenia?
N: Nie kłóćcie się. Oni po prostu śpią.
Al: Ahaaaaa. < przedłużając literę "a" >
< po kolacji, salon >
P i N: < siedzą przygnębione >
Am i Al: < wchodzą > 
Am: Hej.
Al: Witajcie, kosmitki. 
P i N: ...
Am: < przywala mu z płaskiego >
Al: Auć! A to za co?
Am: < patrzy na niego morderczym wzrokiem >
Al: Przepraszam...
Am: W porządku? < z troską >
P: Tak, tylko..
N: Martwią nas te słowa i stan chłopaków... < smutno >
Am: Spoko, na sto procent będzie dobrze. < przytula je > Alfie, no zrób coś!
Al: Ale co? < po chwili namysłu idzie w stronę kuchni >
Am: Alfie! Miałeś mi pomóc, a nie jeść! 
Jo: < wchodzi >
Al: Amb's, daj mi chwilkę. < podchodzi do zlewu, wkłada tam coś > 
Jo: Co tu się dzieje?
M i Je: < wchodzą >
P: Alfie? Co ty robisz?
Al: Zobaczycie. < szyderczy uśmieszek > 
V: < przechodzi koło salonu >
Al: O, Victor! Zaczekaj! < podbiega do niego >
V: < zatrzymuje się > Co znowu? Spieszę się!
Al: Zlew się zatkał...
V: Ugh! Zaraz będę. < odchodzi wściekły > Ani chwili spokoju z tymi bachorami. < do siebie > , < po chwili idzie do kuchni > Odsuń się!
Al: < idzie do pozostałych >
V: < robi coś przy zlewie >
Al: < odlicza > Trzy... dwa... jeden...
< zawartość zlewu znalazła się na Victorze >
W: < śmieją się >
V: LEWIS!!!!
W: < śmieją się dalej >
V: DO MOJEGO GABINETU!! < wychodzi wściekły >
Al: I jak? Może być?
N: Och, Alfie. < uśmiech >
P: Dzięki. < uśmiech >
G: < do Niny i Patricii > Już czas! Znajdźcie ją!
P: Mówiliście coś?
N: Właśnie?
Je: Nieeee. < robi dziwną minę >
P: My.. musimy już iść.
P i N: < wstają >
Jo: A wy dokąd?
N: Niedługo przyjdziemy. 
N i P: < wychodzą >
< w holu >
P: Czy ty też musisz...
N: Iść do piwnicy?
P: Taaak, to dziwne.
N: Nie ma Victora?
P i N: < rozglądają się >
P: Droga wolna.
N: Ok, wchodzimy.
N i P: < wchodzą do piwnicy >
P: Ok i co teraz?
N: Nie wiem.
P i N: < zauważają coś na ścianie, podchodzą do niej >
N: Czy to.. ślad dłoni?
P: Ok, więc przyłóżmy tu rękę.
N i P: < przykładają dłonie >
< otwierają się drzwi do jakiegoś przejścia >
N i P: < równocześnie > Woooow! < wchodzą >
P: Wiedziałaś o tym?
N: N-nie.
< drzwi się zamykają, ściana opada na Patricię i Ninę >
N i P: Aaaaa!!
< w pokoju Fabiana i Eddiego >
F i E: < budzą się równocześnie > Dziewczyny!


Wow! Wyszedł długi, co nie? xD. Ale głupi, bo długo nie pisałam, więc trochę "zardzewiały" mi ręce xP.
A teraz pytania do was (poproszę o odpowiedzi, to ważne):
1. Czy podoba wam się nowy nagłówek, czy go zamienić na ten stary?
2. Czy ten wygląd bloga pasuje do nowego nagłówka?
3. Której parze lub parom zaszkodzić ma nowy uczeń?
4. Czy mam zostać na tym blogu? 
5. Czy przyjąć fluffy na bloga?
I to chyba by było na tyle, jeśli chodzi o pytania. Gdy mi się coś przypomni, napiszę o tym w następnej notce.

Teraz prośba do redaktorek bloga: 
Jak może zauważyłyście, zbliża się 100. notka. Więc jeśli będzie ich już 99, to niech żadna z was dalej nie pisze, zrobimy specjalną notkę na tę okazję, tzn. każda z nas napisze w niej coś od siebie, czyli scenariusz, ewentualnie informacje itp. i to wszystko w tej jednej notce. Ok? Taką samą "zbiorową notkę" zrobimy na 2-miesięcznicę bloga, która będzie już 13.09. (czwartek). Mam nadzieję, że każdej z was uda się coś w nich napisać, bo ja zrozumiem, jeśli któraś nie będzie miała czasu przez szkołę bądź jakiś wyjazd. Ale.. postarajcie się ;).

No i to by było na tyle. Do kolejnej notki =3














Mój nowy blog

Hej wam :3

Pisze dla was Deenie. Zanim zacznę pisać scenariusz, mam do was pewną prośbę. Otóz po kilku moich odejściach, zrobiłam coś co bardzo chciałam zrobić już od jakiś 3-4 miesięcy. Załozyłam nowego bloga z opowiadaniami, jednak już nie ma on związku z HoA. Oto link: linczek ;)
Tam posatram się co każdy weekend dodawać nowy rozdział. Na razie jest tylko prolog i 1 rodział. Jest on raczej z motywami Zmierzchu, Pamiętniki Wampirów i podobnie... Więc mam prośbę,żebyście w wolnym czasie zajrzeli i jak wam się spodoba,żebyście dołączyli do obserwatorów :)


Deenie

niedziela, 26 sierpnia 2012

Zmiana nagłówka - dobry czy zły pomysł? / Summer

Hej! A więc mam do was pytanko. Zrobiłam nawet ankietę o tym, ale postanowię ją skasować ze względu na to, że uświadomiłam sobie, że potem nie będzie czasu. Chodzi mianowicie o nagłówek. Zrobiła mi go, jak niektórzy może wiedzą, znajoma z bloggera, z którą prowadziłam kiedyś dwa blogi. Bardzo mi się on spodobał <3. Ale mam wrażenie, że czas na zmiany, bo ile czasu może być ten sam nagłówek? Postanowiłam spytać się o to was, bo ten blog jest przeznaczony dla czytelników. Więc jak myślicie, co mam zrobić? Zostawić nagłówek taki, jaki jest teraz, czy może go zmienić? Poproszę o odpowiedzi, bo to bardzo ważne. Nie mam żadnych programów graficznych, chyba że Paint, ale tam nic się nie da zrobić. Poprosiłabym kogoś albo jakiś blog z grafiką. Jeszcze zobaczę. Co wy o tym myślicie? Zostawić go, czy zmienić? To zależy od was.


P.S. Scenariusz ode mnie pojawi się dziś lub jutro, ale nie obiecuję, bo jestem w trakcie pisania opowiadania na moim drugim blogu o HoA. ;)