Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przeprosiny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przeprosiny. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 stycznia 2013

Bardzo bardzo, baaaardzo wielkie sorry / LuLuś♥

Witam was kochani po długiej nieobecności na blogu! A może raczej przepraszam?? Chciałam się na początek wytłumaczyć za tą nieobecność. Na scenariusze na tym blogu nie miałam pomysłów, nie miałam kiedy i jak je dodać... W dodatku wszystko się od tamtego czasu zmieniło... Wszystko! Blogerki i ich zachowanie. Wszyscy się od siebie odwrócili odkąd tylko pewna osoba zaproponowała odejście już od sierpnia! Czy nawet później... :P
Może przejdę do wiadomości na temat scenariuszy. Sama nie wiem..nie bede ich pisac, bo mam braki pomysłów już od zawsze, więc, chyba możemy się pożegnac... To moje ostatnia notka na tym blogu... Wiem ,pewnie nie chcecie abym odchodziła, ale muszę. Ja w ogóle nwm po co tu dołączyłam! Będę bardzo za wami tęskniła ,ale wy za mną na pewno nie, więc... Sami wiecie. :C

Żegnam ze łzami w oczach :C

Yourr, Victoria ; 33

piątek, 7 grudnia 2012

Scenariusz nr 49 + dziewczyny, to ja mam wyrzuty sumienia + wyniki ankiety / Pauline ^^

Heeeej :). Może zacznę od sprawy do dziewczyn, głównie Natalki i Patrycji. Słuchajcie, strasznie przepraszam, że was tak cały czas "olewałam". Ale.. Ech... Pod notką na blogu Pati wyjaśniłam mniej wiecej wszystko. Teraz to ja mam wyrzuty sumienia :(.


F: Eddie? Trixie? S-słyszycie mnie?
< cisza >
F: H-halo?
< cisza >
F: Uratuję was, obiecuję. < patrzy przez chwilę na ścianę, zdezorientoway odchodzi >

< u Peddie >
P: Gdzie my jesteśmy?
E: Fabian, słyszysz nas?
< cisza >
< na ścianie pojawia się napis >
P: Eddie, patrz! < wskazuje w jedno miejsce >
E: < czyta > Karę ponieść musi ten, kto poleceń nie słucha. Protektor niech losu nie kusi, inaczej wyzioną ducha.
< napis znika >
P: Że niby co?
E: N-nie wiem..

< po szkole, salon >
Al: Amber. Przepraszam. Ja nie chciałem..
Am: Zniszczyłeś mi moje nowe buty!
Al: Sorki..
Am: I jak ja się teraz będę pokazywać?
Al: Dla mnie jesteś piękna nawet bez butów.
Am: O.. Alfie.. Odkupisz mi je.
Al: Co??
Am: Sorki, one kosztowały zbyt wiele. To ostatni trend mody.
Al: < zrzędła mina >
F: < wbiega >
Am: A ci co?
F: Gdzie jest reszta Sibuny? < zdyszany >
Am: Nie wiem.. Nina i Mike są jeszcze w szkole, a Patricia i Eddie.. Właściwie to nie wiem.
F: Są w niebzpieczeństwie!
Al: Kosmici ich porwali?
Am: < patrzy na Alfiego morderczym wzrokiem >
Al: Ok, ok..
F: Nie! Poszliśmy dziś do tuneli. Zrobliśmy wszystko zgodnie z zagadką. Ściana się otworzyła, ale oni nie mogą już wyjść.
Am: Oł...
Al: I co teraz?
F: Poczekajmy, aż oni wrócą. Jeśli ich zobaczycie, powiedzcie, że spotkanie Sibuny jest u mnie o 15.
Am: A ty co chcesz zrobić?
F: Nie wiem! < wybiega >
M: < podsłuchiwała > Wiedziałam, że ukrywają coś jeszcze. < odchodzi >

< u Peddie >
P: Że też musieliśmy utknąć w głupim tunelu, zdani na łaskę "pana Protektora". < sarkazm >, < siada przed ścianą >
E: < siada koło niej > Może utknąłem tutaj, ale cieszę się, że razem z tobą.
P: < uśmiech > Brrr.. Ale tu z-zimno.
E: Och. < przytula ją >
P: Znacznie lepiej.
Z: < z ukrycia > Cieszcie się, póki możecie. To nie potrwa długo. < znika >

< jakiś czas później, jadalnia, obiad >
T: Gwiazdeczki, brakuje mi tu dwóch osób. Gdzie Patricia i Eddie?
Am: Oni...
F: Śpią... Bo.. źle się poczuli..
T: Och, biedactwa. Może pójść tam do nich?
F, Am i Al: Nie!
T: Dobrze... Niech śpią. Ach. Ta dzisiejsza młodzież. < wychodzi >
F: < wstaje od stołu >
Mk: A ty dokąd?
F: Wiesz, niektórzy martwią się o swoich przyjaciół. Ach, zapomniałem. Trzeba ich najpierw mieć. < wychodzi >
Je: Uuuuu... < bije brawo >
M: O co ci chodzi?
Je: Nie wierzę, że to powiem, ale.. popieram Fabiana. Hahaha. < wychodzi, śmiejąc się równocześnie >
Al: Aaaa!! To inwazja! Inwazja! Jerome zgadza się z Fabianem! Aaa!! Kosmici!! Aaaa! < wybiega z jadalni >
W: < śmieją się >
Am: Jestem z głupkiem.. < cicho >

< godzina 15, pokój Fabiana, Eddiego i Mike'a, spotkanie Sibuny, są Fabian, Amber i Alfie >
F: Gdzie Nina i Mike?
Am: Nie przyszli..
Al: Mówili, że to pewnie kolejny nalot na Mike'a..
F: Dobra, a więc wybrali. Sam dam radę. < wychodzi wściekły >
Al i Am: Zaczekaj! < wychodzą za nim >

< pokój Niny i Amber, jest Nina i Mike >
N: Więc.. jaki oglądamy film?
Mk: Może.. Asterix i Obelix: W służbie Jej Królewskiej Mości?
N: Też to lubisz?
Mk: Oczywiście. < uśmiech >
N: Wiesz, czuję się trochę winna, że nie przyszłam na zebranie. Może to rzeczywiście było coś ważnego?
Mk: Ja mam inne wrażenie. Nino, nie przejmuj się nimi. Po prostu zazdroszczą nam naszego związku.
N: Może..
Mk: < uśmiech >

< piwnica >
F: < otwiera przejście do nowego tunelu, wchodzi >
Al i Am: < wchodzą za nim >
Am: Wow..
Al: A więc tak tu jest..
F: Co wy tu robicie?
Am: Słuchaj, mimo że ostatnio pokłóciłam się z Patricią, nie oznacza to, że nadal nie jest moją przyjaciółką.
Al: Właśnie.. Ale co chcesz zrobić?
F: Ja nic nie mogę, ale.. zjawa tak.
Am: Czekaj, o co ci chodzi?
F: Podejrzewam, że do otwarcia tej ściany potrzebny jest Protektor, a więc to odpada.
Al: Nie wiesz, co robisz!
F: To jedyne wyjście. Zjawo! Pokaż się! Potrzebuję cię!
< cisza >
Am: Zastanów się. Znajdzie się inny sposób. Może Mike...
Z: < pojawia się >
Al: < chowa się za Amber >
Am: Alfie!
Z: Czego?
F: Uwolnij Eddiego i Patricię.
Z: Dlaczegóż miałabym to robić?
F: Bez nich nie przejdziemy dalej!
Z: To już wasz problem. < znika >
F: Nie! Poczekaj! Zrobię wszystko!
Z: < pojawia się ponownie > Wszystko?
F: T-tak..
Am: Pomyśl. Możesz jeszcze zmienić zdanie!
F: Nie ma już odwrotu, Amber... Więc czego chcesz?
Z: < śmieje się >
Al: To naprawdę takie śmieszne?
Z: < wchodzi w ciało Fabiana >
Al i Am: Nie!!

Ok, to by było na tyle tych durnot, napisanych pod wpływem wyrzutów sumienia :(.

Teraz wyniki ankiety:

 
A więc 38 osób uważa, że mam talent; jedna, że piszę fajnie; jedna, że mogę odejść.. Cóż, spodziewałam się innych wyników ankiety, a mianowicie, że ktoś zagłosuje na "Taaak!". Ale się cieszę, że tak się nie stało :).
 
Your sad Pauline ^^


niedziela, 2 grudnia 2012

Więc... chcecie powrotu? / Pauline ^^

Hej... Słuchajcie, wiem, że odeszłam. Możliwe, że straciłam wasze zaufanie, ale.. nie mogę, po prostu nie mogę. A czego nie mogę? Nie mogę wytrzymać bez blogów. Tak, jestem tym zmęczona i czasami miewam myśli o odejściu, ale blog to jednak to, co kocham. Bez tego nie wytrzymam. Mogłabym wrócić, ale.. jest jeden haczyk. Pisałabym rzadko i zaczęłabym prawdopodobnie od 08.12., czyli od soboty. A czemu wtedy? Teraz jest mi ciężko. Mam żałobę od wczoraj. I dziwny zbieg okoliczności - w piątek na religii mówiliśmy o śmierci.. To mnie wszystko zaczyna przygnębiać. Nie wierzę, że to powiem, ale... już nie mam takiego czegoś, że nie mogę doczekać się świąt.. Przez tę tragedię wszystko mi już jedno. Nawet zbliżające się mikołajki straciły dla mnie sens :|. Chyba mnie rozumiecie... Dlatego też wahałam się - wrócić czy nie? Czy zgadzacie się na takie warunki? A może w ogóle nie wracać? Wybór należy do was. Pewnie niektórzy zauważyli nowy wygląd bloga. To właśnie z tej okazji, że być może wrócę, bo tamten wygląd już mi się znudził. Co o nim sądzicie?
Szkoda, że zawiesiłaś swoje pisanie, fluffy. Będę tęsknić za twoimi scenariuszami :(.
I przepraszam, że często piszę notki o zawieszce lub odchodzeniu. Ale moje życie wcale nie jest takie łatwe i fajne, jak się niektórym zdaje :[.


Your Pauline ^^

sobota, 1 grudnia 2012

Zawieszam/fluffy

Witam. Nie było mnie długo, a oto powód. Moje uczucie i przywiązanie do Tajemnic Domu Anubisa się wypaliło. Z chwilą, kiedy skończył się 2 sezon, przestałam "żyć" tylko tym serialem. Zaczęłam się interesować serią o Harry'm Potterze, słuchać One Direction i ogólnie zapomniałam o Tajemnicach. Straciłam także wenę do pisania scenariuszy. Nie wiem, czy kiedyś  jeszcze ona wróci, ale mam nadzieję, że tak. Dodatkowo dobiło mnie odejście Pauline. Jestem zła, smutna, załamana i głodna. :) Mam ochotę zacząć coś nowego, a nie ciągle żyć Tajemnicami Domu Anubisa. Postanowiłam zapisać się na jakiegoś bloga grupowego, a z racji tego, że dostałam obsesji na punkcie HP, jest to blog o Hogwarcie. Czuję, że to będzie coś nowego. Nie chcę stąd odchodzić. Bo jednak z tym blogiem wiąże się jakiś sentyment, mimo to, że jestem tu krótko. Sam blog nie istnieje przecież wcale tak długo. Więc, żegnam was na jakiś czas. Nie wiem kiedy wrócę, i czy w ogóle wrócę. Zawieszam.

Wasza fluffy. :**

czwartek, 29 listopada 2012

Ogólne podsumowanie + do zobaczenia :( / Pauline ^^

Hej! Może zacznę najpierw od informacji. Jak wiecie, zawiesiłam swoje pisanie. Napisałam, że zrobiłam to, by odpocząć, ale to nie jest cała prawda. Po prostu musiałam pomyśleć o sobie, o blogu, po co go stworzyłam, czy ja się tu w ogóle nadaję i tym podobne pytania. Wszystko sobie przemyślałam i.. prawdopodobnie nie wrócę. Blogowanie nie jest dla mnie, jestem tym zmęczona. Mam miliony pomysłów na scenariusze, ale jestem zmęczona. Nie nadaję się tu i już. Jeśli mam być szczera, to czasami żałuję, że zaczęłam blogować... To niestety prawda :(. I za to, co teraz napisałam, Patrycja jest na mnie wściekła i nie odzywa się do mnie.. Co ja sobie myślałam przy zakładaniu bloga? Że wszystko będzie jak z bajki? :|. Jaka ja jestem głupia... ;(.
Chcę wam wszystkim podziękować za wszystko. Za to, że wchodzicie na tego bloga, dodajecie się do obserwatorów, komentujecie bez szantażu... Jesteście najlepsi :). A zresztą, sami zobaczcie. Oto statystyki:

Tyle było wyświetleń podczas tych 4,5 miesiąca istnienia bloga.


A tyle w ciągu ostatniego miesiąca:



 
























                             
 A teraz inne.



 












Ok, to teraz wyświetlenia stron z wszystkich miesięcy:

Teraz wszystkie wyświetlenia stron:
 I ostatni wykres - komentarze:
 
Nie wiem jak dla was, ale to dla mnie bardzo dużo :).
I kolejne podsumowania:
Data założenia - 13.07.2012 r. (piątek)
Obserwatorzy - 35
Najpopularniejsza notka - "Scenariusz nr 1" - 363 wyświetlenia

To chyba wszystko, jeśli chodzi o te wszystkie statystyki. Teraz podziękowania dla takich osób, jak:
- Patrycja (wiem, że nie jesteś zadowolona... przepraszam..),
- Wiktoria,
- Marzenka,
- (pewnie tego nie czyta, ale... dodawała mi ostatnio kolorków w całym dniu) Bunny Writer,
- Ola,
- Nataliie;*,
- Lovely Everdeen,
- Natalka (radocha, nasza kochana radocha),
- wszystkie miłe Anonimki,
- wszyscy komentatorzy i obserwatorzy bloga,
- wszyscy, którzy w ogóle czytają tego bloga,
- moja ukochana imienniczka - Paulina. Jak ja mogłam o tobie zapomnieć??! Jestem głupia, głupia, głupia!
Jeśli o kimś zapomniałam, niech napisze pod tą notką. Mam po prostu tyle na głowie, że naprawdę się czasami dziwię, że mam takie dobre oceny, oczywiście jak na 2 gimnazjum. Z całego serca wszystkim wam dziękuję i przepraszam, że się tak szybko "wypaliłam". Wyników ankiet nie będę dodawać, bo to i tak teraz bez sensu. Ale tak czy siak napiszę, że gdybym jednak nie odchodziła, to zdecydowaliście, że Fabina ma się nie zejść.. Tej ostatniej, którą wstawiłam, nie będę kasować, bo chciałabym poznać wasze zdanie... To tyle, co chciałam wam napisać. Żegnam.

Your tired Pauline ^^


sobota, 24 listopada 2012

Zawieszka / Pauline ^^

Heej ;**. Ja dla was ze smutną wiadomością... Zawieszka... Nie, nie odchodzę, tylko zawieszam na razie pisanie. Nie chce mi się pisać, dlaczego to robię. Nie, to nie przez Pati czy kogokolwiek z was.. Ani przez oceny, bo jak na 2 gimnazjum są naprawdę dobre (chyba :P). Powiem w skrócie tak - jestem zmęczona, nie przez naukę ani przez to, co sobie tereaz myślicie. Nauka to dla mnie nie problem, bo jeśli się uczę na klasówki, to zajmuje mi to 30 min do godziny, a na kartkówki 5 min. Lekcje też mi szybko idą, choć jest ich wiele, ja za bardzo nie przejmuję się ocenami xD. Jestem po prostu zmęczona... nie wiem czemu. Też chciałabym wiedzieć... Taka zawieszka chyba dobrze mi zrobi... Powinna ona trwać 3 dni do 2,5 tygodnia. Przepraszam was za to... Wiem, ze te zawieszki to już są nudne, ale nic na to nie poradzę. Tylko nie róbcie żadnych głupot z tego powodu, ok? :). Do następnej notki..


Your tired Pauline ^^

niedziela, 11 listopada 2012

przepraszam+nowy blog/fluffy

Hej. Chciałam tylko powiedzieć, że w tym tygodniu mam bardzo dużo sprawdzianów i nie będe miała za dużo czasu na pisanie. Więc z góry was przepraszam. No i chciałam jeszcze nadmienić, że założyłam bloga z opowiadaniem o One Direction. Baardzo zależy mi na jakiś opiniach. Więc wstawiam tu link i mam nadzieję, że w wolnej chwili wpadniecie i poczytacie te moje wypociny. xd To chyba na tyle.

http://i-love-these-little-things-1d.blogspot.com/    -    mój blog. ;)

Kocham was, fluffy. ;**

czwartek, 8 listopada 2012

Przepraszam / LuLuś♥

Hej wam !!! Jak sam tytuł notki na to wskazuje , przepraszam. Ale pewnie się zastanawiacie ,dlaczego... Otóż. Przepraszam was za to ,że od jakiegoś czasu nie piszę scenariuszy o Przygodach Sibuny.... W mojej sytuacji nie jest to łatwe ,bo nie mam pomysłów nawet na własne. Więc jeśli chcielibyście mi jakoś pomóc w tej sytuacji to piszcie na mój e-mail podany w zakładce ,, kontakt ''
Pozdrawiam

Your , Victoria ; DD

sobota, 3 listopada 2012

znowu sorry, scenariusz 11/fluffy

Hej. Znowu mnie trochę nie było. Sorrry. Ale ostatnio nie mam ciągle internetu. Straciłam łączność ze światem wirtualnym. xd Ale akurat jestem u cioci, więc cały czas siedze na necie i odrabiam te kilka dni. ;) Mam 11 scenariusz, ale nie wydaje mi się, żeby ktoś na niego czekał... ;)

Scenariusz 11 by fluffy

N: *wchodzi*
F: Hej.
N: Hej.
F: Nie wyspałaś się?
N: Troche... całą noc nie spałam.
M: Czemu? Coś się stało?
N: Nie, Maro... ja tylko...
F: Często miewa koszmary.
M: Ooo... nie zazdroszcze.
N: *uśmiecha się*
F: *szeptem* Musimy zejść.
N: *szeptem* Racja. *wstaje*
T: Gdzie idziecie gwiazdki? Nino, nic nie zjadłaś.
N: Nie jestem głodna Trudy.
*w tunelach*
Al: Wcześniej były puzzle, a teraz?
N: O nie, nie i nie!
F: Co... o nie.
P: Serio?!
EiJe: Co?!
P: Znowu planszówka?
E: O co chodzi?
F: Kiedy szukaliśmy maski naszym ostatnim zadaniem było przejść starożytną grę w Senet. Coś jak szachy, ale trudniejsze. Pionkami byliśmy... my.
Al: To nie jest znowu to samo, prawda? Nie chce znowu siedzieć zamknięty w jakiejś celi tylko z Niną, która coś bełkocze, bez jedzenia i wogóle.
N: Nie bełkotałam, tylko ćwiczyłam pamięć.
Al: A...
J: Już nieważne Alfie.
P: Słuchajcie, tym razem to chyba nie my będziemy pionkami.
F: Tak... tu już są pionki. Wygląda jak zwykła gra. Ale to chyba za łatwe.
N: *podnosi kartkę* To jest chyba instrukcja. Mamy się podzielić na 2 drużyny. i.... tylko jedna przejdzie dalej.
E: Więc, ja jestem z Yacker!
N: Eddie to nie będzie takie łatwe. Ty musisz przejść dalej, bo jesteś Osirionem, twoje  zdolności mogą się przydać. Jerome jest sprytny, też musi przejść. No i Fabian, inteligencja też nam się przyda. Nie chce nikogo urazić, ale wiecie o co mi chodzi.
F: Nino, jesteś Wybraną. Musisz iść dalej.
Al: Wiemy o co chodzi. W pierwszej drużynie musisz być ty Nino, Fabian, Eddie i Jerome. A w drugiej ja i Trixie.
J: Alfie, chyba nie do końca. Nie wiemy w końcu, która drużyna wygra, tak? A jeśli wygrasz ty i Patricia? Musimy ... musimy być pewni.
Al: Niech jedna drużyna się nie stara i próbuje przegrać. Proste, ja tak zawsze robie, jak gram w coś z Amber. Ona zawsze musi wygrać.
N: Alfie jesteś genialny! Więc mamy składy, wszyscy się zgadzają?
S: Tak.
N: Patricia, Alfie, wiecie, że nie będziecie mogli przejść dalej?
PiAl: Wiemy.
P: Ale... chyba nadal będziemy w Sibunie?
N: Jasne.
F: Więc, bierzmy się za instrukcję.
*u Amber*
Tajemnicza kobieta: Twoim przyjaciołom chyba niezbyt na tobie zależy... w ogóle się nie starają.
Am: Dlaczego nie pokażesz twarzy?! Zdejmij to coś z głowy, pokaż się!
Tk: Nie jestem głupia. Wiem, że masz niezwykłą pamięć do twarzy. Wiem o tobie wszystko, Amber.
Am: Skąd wiesz jak mam na imię?
Tk: Wiem o tobie wszystko. Wiem, że kochasz kotki, ubrania, buty i kosmetyki. Nienawidzisz szkoły. Przyjaźnisz się z tymi bezwartościowymi dzieciakami. Mieszkasz w Domu Anubisa. Kiedy miałaś 6 lat złamałaś nogę, jako 8-latka stłukłaś wazon i nigdy się do tego nie przyznałaś. Wiem wszystko. Wszystko. Nic  nie udało ci się przede mną ukryć, Amber.
Am: Kim jesteś?! *bliska płaczu*
Tk: Znasz mnie. Od dawna. Niedługo się przekonasz.
Koniec.

Trochę krótki i nudnawy, ale coś musiałam napisać. Za długo nie pisałam, ręce mi zardzewiały. ;)

Wasza fluffy. ;**

czwartek, 1 listopada 2012

Informacja / Pauline ^^

Hej! Piszę tę notkę na szybko. Przejdę od razu do sedna - od dzisiaj do najprawdopodobniej środy nie będę miała internetu, a co za tym idzie, nie będę dodawać postów. Za jakieś 5 minut wyłączą mi internet. Przepraszam za to bardzo. A scenariusz miałam już prawie napisany :\, to było niespodziewane. Będę miała z tego powodu duże zaległości, ale jakoś to nadrobię :). Więc... papa. Mam nadzieję, że nie będziecie mi tego mieli za złe.

Your Pauline ^^

niedziela, 21 października 2012

wyniki ankiety+przepraszam/fluffy

   Witam. Długo mnie nie było, bo, powiem szczerze, miałam szlaban. Nie będe was zanudzała powodami. ;) Więc pewnie zauważyliście, że dodałam jakiś czas temu nową ankietę. Chciałam zobaczyć, ilu osobom się podobają moje scenariusze i czy jest w ogóle sens je pisać. Więc jest. ;) 24 osoby zagłosowały na "Tak, są wspaniałe!". Było kilka głosów na to, że są spoko, albo okropne. No ale zawsze znajdzie się ktoś, komu sie nie spodoba. Dziękuje wszystkim, którzy głosowali. ;**
   Druga część notki będzie dotyczyła... "nowości na blogu". Nie było mnie nwm... tydzień? Może więcej. I dowiaduje się :
a) Marzenka odchodzi,
b) Deenie robi sobie przerwe,
c) mamy nową autorkę, hej Wiki! xd

Mamy dwie niezbyt pozytywne wiadomości i jedną fajną. :) Więc jeszcze raz chciałam powitać Wiki i przeprosić za moją długą  nieobecność. Następny scenariusz może się niedługo pojawić.

Wasza fluffy. ;**

piątek, 19 października 2012

Ciężko mi to pisać,ale...robię sobie przerwę/Deenie

Wiem,że mnie zlinczujecie, ale niestety muszę sobie zrobić przerwę, bo trochę nie wyrabiam. Jak na razie jest dobra pogoda, więc korzystam i wychodzę na dwór, a jak wracam to jestem padnięta. Do tego dochodzi szkoła i kilka innych sprawch i niestety robię przerwę od pisania. Wolę, lepiej zająć się czymś innym i bardziej pożytecznym, niż siedzienie cały dzień w domu i ślęczenie przed komputerem i wymyślanie opowiadań/scenariuszy, które i tak nie mają sensu.MOŻE wrócę na moje urodziny(19 listopad), albo wcześniej. Jeszcze nie wiem.

Do zobaczenia(mam nadzieję),


Wasza Deenie.

środa, 17 października 2012

Przepraszam / Pauline ^^

Hej! Słuchajcie, wiem, że dawno już nie dodawałam scenariusza. Nauka dała mi w kość w tym tygodniu, to samo w przyszłym. Np. w poniedziałek (22.10.) mamy 3 klasówki! A mogą być tylko 2 i to w tygodniu, a nie w jednym dniu. Trzy mogą być tylko wtedy, gdy my, uczniowie, się na to zgodzimy. Ale nauczyciele mają to wyłącznie w nosie :<. A więc od razu napiszę, że w niedzielę nie pojawi się ode mnie żaden scenariusz albo zwyczajna notka. W rzeczony poniedziałek być może też. Strasznie zaniedbałam bloga :(. Jeszcze raz przepraszam. Gdy już napiszę te wszystkie kartkówki i sprawdziany, wynagrodzę wam to. Scenariusze będą dłuższe, a gdy będę miała czas, będą nawet 2 razy w dzień :). Ale to zależy od szkoły, niestety.
Chciałam także powiadomić, iż w piątek (19.10.) też może nie pojawić się ode mnie żadna notka. Powód? Wyjeżdżam na wycieczkę (w końcu, już myślałam, że nigdy się nie doczekam :D). 
Scenariusz pojawi się BYĆ MOŻE jutro :).
Czy wybaczycie mi to wszystko? Mam nadzieję, że tak. ;)
Miłej nocki. 

P.S. Paulina, której scenariusz wpisany jest w zakładce "Wasze scenariusze", postara się przesłać kolejny jutro lub w piątek :]

Your Pauline ^^

sobota, 13 października 2012

Pożegnania są takie smutne, czyli ostatnia notka na blogu / Pauline ^^

Hej! Pewnie liczyliście na scenariusz ode mnie. Właśnie chciałam go pisać, ale nasza droga Pati poinformowała nas, że odchodzi. Dzisiaj to samo chce również zrobić Marzenka. Czas także na mnie. Załamałam się tym odejściem dziewczyn, dlatego też postanowiłam zrobić to samo. Bardzo wam wszystkim dziękuję za komentarze, obserwowanie bloga, nasze śmieszne kłótnie o byle co i wiele, wiele więcej. Ta przygoda na blogu była cudowna, ale czas już przejrzeć na oczy. Będę za wami mocno tęskniła. Być może pożałuję tej decyzji, ale... przepraszam... Zostawiam wam tego bloga dziewczyny. Róbcie z nim, co chcecie. Zmieńcie wygląd, nagłówek, co tam sobie chcecie. Tylko mam do was prośbę - prowadźcie go tak dobrze jak do tej pory. Uprzedzam - będę od czasu do czasu was kontrolować ;P. Jestem załamana :(. Pati, Marzenka, Deenie, Magda, echhh... już nie będę wymieniać :D - mam nadzieję, że czasami pogadamy sobie o byle czym na GG ;). To by było na tyle. Przyjemnością było dla mnie założyć tego bloga i pisać dla was te okropne scenariusze xP. Więc... do napisania lub zobaczenia. W momencie, gdy Marzenka i Pati dopną swego (chyba wiecie, o co chodzi), ja usunę się z tego bloga.


Your Pauline ^^

środa, 10 października 2012

scenariusz 6 + przepraszam + wątpliwości/fluffy

Hejka. Piszę na szybko. Udało mi się skończyć 6 scenariusz. Trochę nudny. Chciałam też przeprosić za długą nieobecność i o coś zapytać. Czy naprawdę powinnam pisać scenariusze? I tu nawet nie chodzi o to, czy na tym blogu, tylko czy... nie powinnam z tego zrezygnować? No bo moje scenariusze wydają mi się takie nudne, tak szaro wypadają  na tle prac innych autorek. Więc jeśli uważacie, że powinnam pisać, napiszcie, jeśli uważacie, że powinnam przestać, napiszcie dlaczego. To taka mała prośba. A teraz scenariusz.

Scenariusz nr 6 by fluffy


F: "Pozory mylą... patrz w dół, a znajdziesz odpowiedź"
N: Co? Co on ma z tym "dołem"?
A: Może miał doła?
N: Amber, ty nie szłaś przodem?
A: Szłam, ale zobaczyłam, że was nie ma i się wróciłam.
N: Dobra nie ważne. Niżej jest jeszcze jeden napis.
F: "W prawo". Mało skomplikowane te wskazówki...
A: Robertowi się chyba znudziły rymowanki.
N: To znaczy, że tam, gdzie myśleliśmy, że trzeba iść prosto, mamy iść w prawo.
F: Tak. Lepiej już wracajmy.
A: Yhm.
*później, salon*
N: Hej, Fabian, zebranie Sibuny u mnie za 5 minut.
F: Okej, coś się stało?
N: Nie, tylko chciałam powiedzieć im o tym, co odkryliśmy dziś rano.
F: Ale ja pytam tak ogólnie. *uśmiech*
N: A, tak ogólnie to... spoko. Dobra lecę. *całuje go w policzek*
*zebranie Sibuny*
P: Więc, o co chodzi?
N: Em... dziś rano, kiedy wracaliśmy z tuneli, zauważyliśmy z Fabianem, że wskazówka była zmyłką. Niżej była prawidłowa "w prawo". I myślimy, że trzeba iść na skrzyżowaniu w prawo.
E: Aha.... dobra,  to schodzimy?
F: Nie dzisiaj. Ostatnio Victor chyba coś usłyszał i zaczyna mieć podejrzenia. Musimy trochę odczekać, bo będzie czuwał przy drzwiach.
A: On ma obsesję na punkcie " nie wolno wchodzić na strych" i "nie wolno wchodzić do piwnicy".
N: Tak. *żartobliwie*
Al: A właśnie, słyszeliście o tym nowym?
A: Jakim nowym?! Czemu ja nic nie wiem?!
Al: No, ma przyjechać do nas jakiś nowy. Chłopak, z Londynu. A za dwa miesiące jakaś nowa dziewczyna.
N: Nic o tym nie słyszałam. Kiedy on ma przyjechać?
Al: Jakoś niedługo.
P: Wow. Ale nowości. Skąd to wiesz?
Al: Sweet mi się wygadał, jak byłem u niego na "rozmowie" w sprawie tej kaczki i ...
F: Jakiej  kaczki ?
Al: A...
E: Alfie niewiadomo skąd wytrzasnął kaczkę i ... działy się .... różne rzeczy...
N: Chwila... gdzie jest Amber?
Al: Siedzi tu... a... już jej nie ma.
N: Ale tu była.
F: Tak, na 100% .
N: Um... robi się zimno.
P: Czy to nie w takich momentach zazwyczaj okazuje się, że ktoś został porwany?
Al: Przez kosmitów?
F: Nie no, chwila, nikt nie mógł porwać Amber w 2 sekundy i to jeszcze na naszych oczach. Pewnie zeszła na dół dowiedzieć się czegoś o tym chłopaku.
E: Może chodźmy jej poszukać? Kto wie, co pannie Millington może strzelić do głowy?
P: Racja...
*schodzą na dół*
Ktoś: Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!
Koniec
\
Wiem, że bardzo krótki, ale moje scenariusze zazwyczaj będą takie krótkie. Nie mam ostatnio czasu. Proszę  o odpowiedzi na moje pytanie, bo sama sobie chyba na nie nie umiem odpowiedzieć... Oczekuję opinii zarówno od autorek jak i od czytelników. :) Pozdrawiam i do następnego scenariusza.

Wasza fluffy. ;**

piątek, 28 września 2012

Przepraszam Was

A więc jak sam tytuł mówi przepraszam was. Nie mam pomysłu na scenariusze o zagadkach Sibuny, więc jestem sklonna odejść z tego bloga przepraszam was za to, ale się jeszcze zastanowię.. .

Marzena

poniedziałek, 24 września 2012

Przepraszam + powiadomienie + droga Pati! + pytanie / Pauline ^^

Hej! Nie, spokojnie, nie odchodzę xD. Słuchajcie, próbuję napisać scenariusz, ale... nie mogę, tak może być przez jakiś czas. Powód? - Jestem chora, czuję się fatalnie. Wiem, większość osób na moim miejscu wykorzystałaby to i pisałaby jak najwięcej notek, ale... nie wyobrażacie sobie, jak mnie boli głowa i w ogóle jak się czuję... Może uda mi się coś jutro zredagować, ale wątpię. Przepraszam... Nie macie mi tego za złe? Mam taką nadzieję... Jeszcze raz sory :c

A teraz druga część notki - powiadomienie:
Otóż, dostałam wiadomość od fluffy. Mówiła, że przez brak czasu i urwanie głowy nie będzie pisała przez najbliższy tydzień notek, ale postara się coś dodać w weekend, lecz nie obiecuje.

To tyle z tej króciutkiej notki. Jeszcze raz przepraszam za takie coś ;(.
Aha i zapomniałabym, to wiadomość do Pati:
Słuchaj kobieto!! Nie denerwuj mnie! Masz nie odchodzić i nie mówić, że nic ci nie wychodzi, bo przyjadę tam.... gdzie mieszkasz (już ja wiem, gdzie ty mieszkasz, mam swoje źródła <troll face>) i przemówię ci do tego rozumu! Jeśli odejdziesz, to ja także - proste. Piszesz, że nic ci nie wychodzi. Ale to nieprawda! To mi nic nie wychodzi. Jeśli chodzi o naukę, to ci powiem, że nawet osobie, która się dobrze uczy, mogą się zdarzyć jakieś 3 lub 2, ale to nie koniec świata :). MASZ NIE ODCHODZIĆ! Rozumiemy się? Marzenko, proszę, przemów jej do tej główki!

Pytanie do Marzenki: Co miałaś na myśli, kiedy napisałaś: "Widzisz dobrze że nie napisałam ci Paulinko referatu xD"? Czyżby szykowało się kolejne przemówienie od ciebie? xP

czwartek, 20 września 2012

Wstępna decyzja / Pauline ^^

Hej! Jestem załamana i zmęczona ;(. Pokłóciłam się z moją kumpelą, tylko i wyłącznie z jej winy... Długo by opowiadać... Ale... nie o tym teraz mowa. Podjęłam wstępną decyzję o odejściu z blogów, która może ulec zmianie do jutra. Najpierw napiszę "przepraszam" - a za co? A za to, że zaczęłam fatalną modę na odchodzenie z blogów :(. Wszystko zaczęło się ode mnie. Ze swoich blogów odeszła już Wiki (Motylek). Potem Patrycja chciała zrobić to samo, na szczęście podjęła słuszną decyzję i niedawno ogłosiła, że zostaje, teraz czas na mnie... Dziękuję za te wszystkie opinie pod moją ostatnią notką, te słowa dodały mi otuchy, ale... odchodzę... na 80%... Przepraszam... Nie wiem, czy zmienię zdanie, wszystko okaże się jutro. I powtarzam: NIE MAM TALENTU! Nie umiem pisać notek, nic mi się nie udaje. Jeśli chcecie się ze mną kłócić, to proszę bardzo, ale ostrzegam - jestem baaaardzo wygadana, więc kłótnie ze mną to nie prosta sprawa xD.

Do Marzenki: Napisałaś, że tylko dzięki mnie prowadzisz swoje blogi, choć swojego pierwszego założyłaś, gdy jeszcze się nie znałyśmy. Więc jak to możliwe? Choć - żeby nie było - pochlebia mi to :3. Czyli... do jutra.

środa, 19 września 2012

brak czasu - przepraszam/fluffy

Hejka. Ostatnio mam mało czasu na pisanie, dlatego chciałam powiedzieć przepraszam, że nie pisałam, i że następny scenariusz pojawi się prawdopodobnie w weekend. Wiem, że raczej nikt tu nie tęskni za moimi scenariuszami, ale piszę, żeby nie było, że olewam bloga czy coś. Po prostu nie mam czasu. Aha i coś do Pauline: jeśli odejdziesz będzie strasznie pusto na blogu. ;c
To tyle. Pozdrawiam i do weekendu!

sobota, 1 września 2012

Sorki + info + redaktorka / Summer

Hej! Zacznę od informacji. Niestety, od jutra do najprawdopodobniej wtorku lub środy nie będę miała internetu :(. Ale ja będę miała zaległości na blogach. Przepraszam za to :[. A kolejna wiadomość to ta, że nasza radocha odeszła, nie podając powodu. Szkoda. Dlatego też będę poszukiwała nowej redaktorki, bo Marzenka nie może zbyt często pisać (ma wiele blogów, ale na szczęście nie odchodzi :]), radocha odeszła, ja postaram się pisać najczęściej, jak się da, ale dużo czasu poświęcę nauce. Na szczęście jest jeszcze Deenie, która postara się zaopiekować blogiem, choć sama ma ich cztery. Jeśli ktoś chciałby pisać razem z nami na tym blogu, to niech napisze na mój e-mail - paulinakaz1@wp.pl :
- swoje imię,
- zainteresowania,
- jaki ma nick na bloggerze (lub na google+),
- co pisałby/pisałaby na blogu, (jest możliwość pisania własnych notek o HoA, redagowania własnych scenariuszy, pamiętników, opowiadań itp., ale o TDA oraz pisania scenariuszy razem ze mną, czyli tę samą historię, co ja)
- czy prowadził/a lub prowadzi jakieś blogi (jeśli prowadzi, to poproszę o napisanie jego adresu URL [chyba wiecie, co to jest ;)] oraz jego tematykę),
- dlaczego chciałby/chciałaby pisać na tym blogu.

Być może ktoś się zgłosi, ale jeśli nie, to trudno. Najwyżej nasza trójka sobie poradzi :). A i scenariusz ode mnie nie obiecuję, że pojawi się dzisiaj, sorki. Jeśli tak by się stało, to napisałabym go dopiero po odzyskaniu internetu. Pozdrawiam.