Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyniki ankiet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyniki ankiet. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 grudnia 2012

Scenariusz nr 49 + dziewczyny, to ja mam wyrzuty sumienia + wyniki ankiety / Pauline ^^

Heeeej :). Może zacznę od sprawy do dziewczyn, głównie Natalki i Patrycji. Słuchajcie, strasznie przepraszam, że was tak cały czas "olewałam". Ale.. Ech... Pod notką na blogu Pati wyjaśniłam mniej wiecej wszystko. Teraz to ja mam wyrzuty sumienia :(.


F: Eddie? Trixie? S-słyszycie mnie?
< cisza >
F: H-halo?
< cisza >
F: Uratuję was, obiecuję. < patrzy przez chwilę na ścianę, zdezorientoway odchodzi >

< u Peddie >
P: Gdzie my jesteśmy?
E: Fabian, słyszysz nas?
< cisza >
< na ścianie pojawia się napis >
P: Eddie, patrz! < wskazuje w jedno miejsce >
E: < czyta > Karę ponieść musi ten, kto poleceń nie słucha. Protektor niech losu nie kusi, inaczej wyzioną ducha.
< napis znika >
P: Że niby co?
E: N-nie wiem..

< po szkole, salon >
Al: Amber. Przepraszam. Ja nie chciałem..
Am: Zniszczyłeś mi moje nowe buty!
Al: Sorki..
Am: I jak ja się teraz będę pokazywać?
Al: Dla mnie jesteś piękna nawet bez butów.
Am: O.. Alfie.. Odkupisz mi je.
Al: Co??
Am: Sorki, one kosztowały zbyt wiele. To ostatni trend mody.
Al: < zrzędła mina >
F: < wbiega >
Am: A ci co?
F: Gdzie jest reszta Sibuny? < zdyszany >
Am: Nie wiem.. Nina i Mike są jeszcze w szkole, a Patricia i Eddie.. Właściwie to nie wiem.
F: Są w niebzpieczeństwie!
Al: Kosmici ich porwali?
Am: < patrzy na Alfiego morderczym wzrokiem >
Al: Ok, ok..
F: Nie! Poszliśmy dziś do tuneli. Zrobliśmy wszystko zgodnie z zagadką. Ściana się otworzyła, ale oni nie mogą już wyjść.
Am: Oł...
Al: I co teraz?
F: Poczekajmy, aż oni wrócą. Jeśli ich zobaczycie, powiedzcie, że spotkanie Sibuny jest u mnie o 15.
Am: A ty co chcesz zrobić?
F: Nie wiem! < wybiega >
M: < podsłuchiwała > Wiedziałam, że ukrywają coś jeszcze. < odchodzi >

< u Peddie >
P: Że też musieliśmy utknąć w głupim tunelu, zdani na łaskę "pana Protektora". < sarkazm >, < siada przed ścianą >
E: < siada koło niej > Może utknąłem tutaj, ale cieszę się, że razem z tobą.
P: < uśmiech > Brrr.. Ale tu z-zimno.
E: Och. < przytula ją >
P: Znacznie lepiej.
Z: < z ukrycia > Cieszcie się, póki możecie. To nie potrwa długo. < znika >

< jakiś czas później, jadalnia, obiad >
T: Gwiazdeczki, brakuje mi tu dwóch osób. Gdzie Patricia i Eddie?
Am: Oni...
F: Śpią... Bo.. źle się poczuli..
T: Och, biedactwa. Może pójść tam do nich?
F, Am i Al: Nie!
T: Dobrze... Niech śpią. Ach. Ta dzisiejsza młodzież. < wychodzi >
F: < wstaje od stołu >
Mk: A ty dokąd?
F: Wiesz, niektórzy martwią się o swoich przyjaciół. Ach, zapomniałem. Trzeba ich najpierw mieć. < wychodzi >
Je: Uuuuu... < bije brawo >
M: O co ci chodzi?
Je: Nie wierzę, że to powiem, ale.. popieram Fabiana. Hahaha. < wychodzi, śmiejąc się równocześnie >
Al: Aaaa!! To inwazja! Inwazja! Jerome zgadza się z Fabianem! Aaa!! Kosmici!! Aaaa! < wybiega z jadalni >
W: < śmieją się >
Am: Jestem z głupkiem.. < cicho >

< godzina 15, pokój Fabiana, Eddiego i Mike'a, spotkanie Sibuny, są Fabian, Amber i Alfie >
F: Gdzie Nina i Mike?
Am: Nie przyszli..
Al: Mówili, że to pewnie kolejny nalot na Mike'a..
F: Dobra, a więc wybrali. Sam dam radę. < wychodzi wściekły >
Al i Am: Zaczekaj! < wychodzą za nim >

< pokój Niny i Amber, jest Nina i Mike >
N: Więc.. jaki oglądamy film?
Mk: Może.. Asterix i Obelix: W służbie Jej Królewskiej Mości?
N: Też to lubisz?
Mk: Oczywiście. < uśmiech >
N: Wiesz, czuję się trochę winna, że nie przyszłam na zebranie. Może to rzeczywiście było coś ważnego?
Mk: Ja mam inne wrażenie. Nino, nie przejmuj się nimi. Po prostu zazdroszczą nam naszego związku.
N: Może..
Mk: < uśmiech >

< piwnica >
F: < otwiera przejście do nowego tunelu, wchodzi >
Al i Am: < wchodzą za nim >
Am: Wow..
Al: A więc tak tu jest..
F: Co wy tu robicie?
Am: Słuchaj, mimo że ostatnio pokłóciłam się z Patricią, nie oznacza to, że nadal nie jest moją przyjaciółką.
Al: Właśnie.. Ale co chcesz zrobić?
F: Ja nic nie mogę, ale.. zjawa tak.
Am: Czekaj, o co ci chodzi?
F: Podejrzewam, że do otwarcia tej ściany potrzebny jest Protektor, a więc to odpada.
Al: Nie wiesz, co robisz!
F: To jedyne wyjście. Zjawo! Pokaż się! Potrzebuję cię!
< cisza >
Am: Zastanów się. Znajdzie się inny sposób. Może Mike...
Z: < pojawia się >
Al: < chowa się za Amber >
Am: Alfie!
Z: Czego?
F: Uwolnij Eddiego i Patricię.
Z: Dlaczegóż miałabym to robić?
F: Bez nich nie przejdziemy dalej!
Z: To już wasz problem. < znika >
F: Nie! Poczekaj! Zrobię wszystko!
Z: < pojawia się ponownie > Wszystko?
F: T-tak..
Am: Pomyśl. Możesz jeszcze zmienić zdanie!
F: Nie ma już odwrotu, Amber... Więc czego chcesz?
Z: < śmieje się >
Al: To naprawdę takie śmieszne?
Z: < wchodzi w ciało Fabiana >
Al i Am: Nie!!

Ok, to by było na tyle tych durnot, napisanych pod wpływem wyrzutów sumienia :(.

Teraz wyniki ankiety:

 
A więc 38 osób uważa, że mam talent; jedna, że piszę fajnie; jedna, że mogę odejść.. Cóż, spodziewałam się innych wyników ankiety, a mianowicie, że ktoś zagłosuje na "Taaak!". Ale się cieszę, że tak się nie stało :).
 
Your sad Pauline ^^


czwartek, 29 listopada 2012

Ogólne podsumowanie + do zobaczenia :( / Pauline ^^

Hej! Może zacznę najpierw od informacji. Jak wiecie, zawiesiłam swoje pisanie. Napisałam, że zrobiłam to, by odpocząć, ale to nie jest cała prawda. Po prostu musiałam pomyśleć o sobie, o blogu, po co go stworzyłam, czy ja się tu w ogóle nadaję i tym podobne pytania. Wszystko sobie przemyślałam i.. prawdopodobnie nie wrócę. Blogowanie nie jest dla mnie, jestem tym zmęczona. Mam miliony pomysłów na scenariusze, ale jestem zmęczona. Nie nadaję się tu i już. Jeśli mam być szczera, to czasami żałuję, że zaczęłam blogować... To niestety prawda :(. I za to, co teraz napisałam, Patrycja jest na mnie wściekła i nie odzywa się do mnie.. Co ja sobie myślałam przy zakładaniu bloga? Że wszystko będzie jak z bajki? :|. Jaka ja jestem głupia... ;(.
Chcę wam wszystkim podziękować za wszystko. Za to, że wchodzicie na tego bloga, dodajecie się do obserwatorów, komentujecie bez szantażu... Jesteście najlepsi :). A zresztą, sami zobaczcie. Oto statystyki:

Tyle było wyświetleń podczas tych 4,5 miesiąca istnienia bloga.


A tyle w ciągu ostatniego miesiąca:



 
























                             
 A teraz inne.



 












Ok, to teraz wyświetlenia stron z wszystkich miesięcy:

Teraz wszystkie wyświetlenia stron:
 I ostatni wykres - komentarze:
 
Nie wiem jak dla was, ale to dla mnie bardzo dużo :).
I kolejne podsumowania:
Data założenia - 13.07.2012 r. (piątek)
Obserwatorzy - 35
Najpopularniejsza notka - "Scenariusz nr 1" - 363 wyświetlenia

To chyba wszystko, jeśli chodzi o te wszystkie statystyki. Teraz podziękowania dla takich osób, jak:
- Patrycja (wiem, że nie jesteś zadowolona... przepraszam..),
- Wiktoria,
- Marzenka,
- (pewnie tego nie czyta, ale... dodawała mi ostatnio kolorków w całym dniu) Bunny Writer,
- Ola,
- Nataliie;*,
- Lovely Everdeen,
- Natalka (radocha, nasza kochana radocha),
- wszystkie miłe Anonimki,
- wszyscy komentatorzy i obserwatorzy bloga,
- wszyscy, którzy w ogóle czytają tego bloga,
- moja ukochana imienniczka - Paulina. Jak ja mogłam o tobie zapomnieć??! Jestem głupia, głupia, głupia!
Jeśli o kimś zapomniałam, niech napisze pod tą notką. Mam po prostu tyle na głowie, że naprawdę się czasami dziwię, że mam takie dobre oceny, oczywiście jak na 2 gimnazjum. Z całego serca wszystkim wam dziękuję i przepraszam, że się tak szybko "wypaliłam". Wyników ankiet nie będę dodawać, bo to i tak teraz bez sensu. Ale tak czy siak napiszę, że gdybym jednak nie odchodziła, to zdecydowaliście, że Fabina ma się nie zejść.. Tej ostatniej, którą wstawiłam, nie będę kasować, bo chciałabym poznać wasze zdanie... To tyle, co chciałam wam napisać. Żegnam.

Your tired Pauline ^^


niedziela, 21 października 2012

Scenariusz nr 42 + wyniki ankiety / Pauline ^^

Hej! Na początku wyniki ankiety.




Ja osobiście głosowałam na Fabiana. Bez urazy dla fanów Eddiego, ale moim zdaniem to tylko i wyłącznie Fabian nadaje się do tej roli... Większość osób ma to samo zdanie co ja. Byłoby wtedy tak fajnie. To by jeszcze bardziej złączyło Fabinę, echh...


N: Jesteś pewien? Może masz go w kieszeni?
F: Na pewno! Kładłem go do szuflady!
E: Kto mógłby to zrobić?
F: Ja już chyba wiem... 
< godzina przed kolacją, Mara schodzi na dół do pokoju Jerome'a, mija się z Mike'iem >
Mk: O, hej. Dokąd idziesz? 
Je: < stoi niezauważalnie koło schodów, podsłuchuje >
M: Do Jerome'a. Ja..
Mk: Po co?
M: Chcę go przeprosić.
Mk: Za co? Za to, że porzucił tak piękną dziewczynę? 
M: To miłe, Mike, ale...
Mk: Chcesz zmarnować sobie życie przy takim palancie? Pomyśl.
M: Jerome to nie palant! Może nie jest najmądrzejszym człowiekiem na świecie, ale jest dla mnie ważny! 
Je: Jest! < przypadkowo puka o ścianę >
M: Co to było?
Mk: Nie wiem. < próbuje pocałować Marę >
M: < odrywa się > Czy wyglądam na pierwszą, lepszą, która da się omotać? Idź sobie do innej! < schodzi na dół >
Je: < ucieka do pokoju Fabiana, Eddiego i Mike'a >
F: Emmm.. Jerome? Co ty tu robisz?
Je: Chowam się przed Marą.
F: Przed Marą?
Je: Długa historia. To wszystko przez Mike'a. Ten koleś działa mi na system.
F: Mnie też..
Je: A tobie co zrobił?
F: Też długa historia, ale cokolwiek ci zrobił, to wiedz, że on taki jest od zawsze.
Je: A ty skąd to wiesz?
F: Miałem niestety tę nieprzyjemność go spotkać, gdy miałem 8 lat.
Je: On jest dziwny, nawet dziwniejszy od ciebie.
F: Ta... Ej! Dzięki. < sarkazm >
< tymczasem w piwnicy, przed wejściem do tunelu > 
P: Gdzie Mike?
Mk: < dobiega > Sorki za spóźnienie.
P: Kolejne dzisiaj..
E: Yacker, bądź milsza.
P: Odezwał się idealny - wszechwiedzący.
N: Czy możecie się nie kłócić?
P i E: Sorka.
N: Ok. Chłopaki, wiecie, co robić?
P: Czy ja wyglądam na chłopaka?
E i Mk: < śmieją się >
N, P, Mk i E: < przykładają ręce w wyżłobienie >
< ściana otwiera się >
N, P, Mk i E: < wchodzą >
E: I co teraz?
N: Musimy chyba iść dalej.
Mk: Tu jest... dziwnie.
< dochodzą do końca tunelu >
P: Ślepa uliczka.
E: Chwila, pojawia się napis..
N: < czyta > By do życia wiecznego dojść, Wyjątkowa Czwórka musi mieć dość. Amuletów komplet potrzeba, inaczej Ra pokara z nieba.
Mk: Yyy.. co?
P: Świetnie, kolejna bezsensowna rymowanka.
N: Wrócimy tu jutro. Zastanówmy się nad tym.
< przed pokojem Jerome'a i Alfiego >
M: < do siebie > Nie, nie dam rady. < idzie w stronę pokoju Amber >
< u Amber >
Am: < do Joy > Pamiętaj, musisz zrobić dobre wrażenie.
M: < wchodzi > Amber... Nie przeszkadzam?
Am: Nie, przygotowuję Joy do randki.
M: Umówiłaś się z nim?
Jo: Mhm. < zadowolna >
M: Fajnie, ale... mogłabym pogadać z Amber na osobności?
Jo: Emm.. jasne. < wychodzi >
Am: Więc... o co chodzi? Ekspertka Amber Millington nigdy się nie myli.
M: Wiesz.. chodzi o Jerome'a.
< pokój Fabiana, Eddiego i Mike'a >
F: < gra na gitarze, po chwili ją odkłada >
G: Dlaczego nie szukasz Bransolety?!
F: Nie mogę! Nie mam jak!
G: Zapłacisz za tę zniewagę!
< na ręce Fabiana pojawia się znamię: okrąg, a w środku Ankh > 
F: < łapie się z bólu za symbol >
G: To tylko ostrzeżenie. Bierz się do roboty. Niech nikt się o tym nie dowie, bo wszyscy pożałujecie.
F: Ż-że co?
< gabinet Victora >
V: Corbiere, co my teraz zrobimy? < dzwoni >
O.M: Słucham?
V: To ja.
O.M: Jakie są wieści?
V: Dzieciaki chyba znowu gdzieś są. Zniknęły.
O.M: Myślisz o...?
V: Tak, myślę o tym. Musisz się czegoś dowiedzieć od swojego syna.
O.M: Próbowałem, nic nie chce powiedzieć.
V: Ale musisz! < wali o biurko > Musimy wszystko wiedzieć na bieżąco!
O.M: Uspokój się.
V: Nie! Skąd wiesz, że znowu nie odkryły jakichś tuneli?! One są sprytniejsze, niż nam się zdawało.
O.M: Dobrze, spróbuję coś wymyślić. Wkrótce zadzwonię.
V: < rozłącza się >
< w pokoju Alfiego i Jerome'a >
Al: < szuka czegoś w swoim pudełku na maski i przedmioty do kawałów >
Je: < wchodzi uśmiechnięty >
Al: A coś ty taki radosny? 
Je: Życie mnie cieszy. Nic więcej.
Al: Skoro tak... Czy ty też masz ochotę na...
Al i Je: Kawał.
Je: O, jak najbardziej poproszę.
Al: Jutro o północy.
Je: Już coś wymyśliłeś? 
Al: Kosmici mi pomogli.
Je: A ty znowu swoje. Ok, tam gdzie zwykle?
Al: Tak.
< tymczasem w opuszczonym budynku >
Ve: Czy to konieczne?
R: Nie ma innego wyboru. Musimy to zrobić tak jak Victor.
Ve: Wtedy zginie jeden z dzieciaków..
R: Życie za życie, moja droga.
Ve: Ale... kto?
R: Będzie to najodważniejszy z nich.
Ve: A jeśli Protektor nam przeszkodzi?
R: Ja sie tym zajmę.
Ve: Kto jest najodważniejszy?
R: Mam już pewną sugestię. Wkrótce wszyscy się dowiedzą...

No, to tyle. Jednak dziś napisałam, bo... To długa historia :). Wyszedł troszeczkę długi, co nie? :P Aha i poproszę o głosowanie w nowej ankiecie :D. Miłego wieczoru.

Your Pauline ^^

EDIT: Zapraszam na bloga Secrets, romances, betrayal... - House of Anubis. Ola dopiero zaczyna i zapowiada się interesująco. :)

wyniki ankiety+przepraszam/fluffy

   Witam. Długo mnie nie było, bo, powiem szczerze, miałam szlaban. Nie będe was zanudzała powodami. ;) Więc pewnie zauważyliście, że dodałam jakiś czas temu nową ankietę. Chciałam zobaczyć, ilu osobom się podobają moje scenariusze i czy jest w ogóle sens je pisać. Więc jest. ;) 24 osoby zagłosowały na "Tak, są wspaniałe!". Było kilka głosów na to, że są spoko, albo okropne. No ale zawsze znajdzie się ktoś, komu sie nie spodoba. Dziękuje wszystkim, którzy głosowali. ;**
   Druga część notki będzie dotyczyła... "nowości na blogu". Nie było mnie nwm... tydzień? Może więcej. I dowiaduje się :
a) Marzenka odchodzi,
b) Deenie robi sobie przerwe,
c) mamy nową autorkę, hej Wiki! xd

Mamy dwie niezbyt pozytywne wiadomości i jedną fajną. :) Więc jeszcze raz chciałam powitać Wiki i przeprosić za moją długą  nieobecność. Następny scenariusz może się niedługo pojawić.

Wasza fluffy. ;**

niedziela, 16 września 2012

2-miesięcznica bloga! / Agnes, Pauline ^^, asiulek, fluffy



Hej, tu Agnes.
W kontaktach napiszę jeszcze swój nr gg, ale tu również: 36565362.
Proszę jednak do mnie nie pisać w tym tyg. ponieważ popsuło mi się coś i internet nie dzieła (piszę to u kolegi). W sobotę ktoś powinien to naprawić. Ponieważ teraz nie mogę dodawać notek, jak tylko będzie działał internet dodam od 2 do 5.

 ---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej!! Tu Asiullllek. :) Słyszałam,że nasz bloga ma już ponad 2 miesiące!!! Więc z okazji tak ważnego święta chciałabym złożyć najserdeczniejsze życzenia: Autorkom które są i były (że tyle ze mną wytrzymały :P), Dobrym "duszom" tego bloga a no i oczywiście WAM podziękować,że jesteście z nami już tyle czasu!! Że nas nie zostawiliście i nas wspieracie!!!  Między innymi :
  • fluffy !
  • Pauline ^^
  • Deenie ♰ You always love me ♥
  • Agnes
  •  radocha6:*
  • Nathalia Ramos
No i oczywiście wszystkim Anonimom!!! Bez Was by się nie udało!! 
 Z tej okazji dowiedziałam sie od niektórych osób co by chciały w scenariuszu. Jak w poprzedniej notce pisałam  że  ktoś dzwonił do Niny więc Jedna z osób podsunęła mi pomysł, abym opowiedziała o przyjeździe 1D i BTR. Mam nadzieję,że wam się spodoba!!!

N- Mam dobrą wiadomość.......
Dz- Jaką??
N- Będzie koncert dwóch najlepszych Boy'sbendów.
A- Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa............jeeeeeeeeeeej!!!
N- Moje biedne ucho!!
(śmiech)
P- Czegoś mi tu Brakuje!!!!
KT/Nina/Willow- My chyba wiemy.....
N(spod łóżka wyjmuje ...5 butelek najmocniejszego wina) - Może być???
Dz- Jasne!!
M- Gdzie go kupiłaś??
N- W Egipcie za 4 dolców sztuka. Tanie, a najlepsze :)
A- Wyprowadzam się do Egiptu!!! 
Jo- Amb's po co???
 A- No a po co?? Tam nie dość,że są fajne imprezy i jednocześnie chłopcy są......pociągający...
Dz- No jasne.....
 n(rozlała do kieliszków wino) Za tych naszych matołów.!!
A/M-Żeby się mniej wygłupiali.
P/Jo- Żeby nie podrywali innych!!!
KT/Willow- Żeby nie zgłupieli!!
(śmiech)
N- Czas zmienić Dillera. Bo Chłopcy się skapną!!
P- Myślisz,że są tacy szybcy??? 
 N- hm.....NIE!!
(Śmiech)
 (po 2 godzinach)
N- A-a-a- wicie kto-kt przyjeżdża??
Dz-Nie!!
N- A więc. Przyjeżdża-O-one Di-direction i big-ti-time rush!!!
DZ- AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA.......
(Wpadają chłopcy)
Ch- Co się dzieje??
N- A-Ależ nic ko-kochanie....
F- No właśnie widzimy te wasze nic. 5 butelek i..... co??? (wskazał 2 butelki po wódce)
P- (głosek pięciolatki) Pić nam się chciało....
 E- Lepiej je zabierzmy....
N- Pamiętajcie jutro rzyjeżdżają chłopcy!!
DZ- Pamiętamy!!!
Ch-Kto???
F- Znając życie Nina zadzwoniła do swoich kolegów!!! Zgadłem słońce??
N- No...(wykrzyczała)1D i Btr!!! 
Dz- AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!
Mi- Upadły na głowę.
Al- A to się upiły???(oczy Morta) 
Matt- Lepiej je zabierzemy.
(została Fabina)
F- Słońce co ci strzeliło do łba??
N- Mi???? NIC!!
F- Choć połóż sie.
N- NIE.
(Zaczęła biegać po całym pokoju)
F(przerzucił ją przez ramię i położył na łóżku)- Spać!!
N- I ty Brutusie przeciwko mnie??? SKANDAL!! Ale niech będzie!! 
(Następnego dnia rano)
(Pokój Fabiny)
N(słyszy jakieś krzyki)
N- WTF???
(SCHODZI i widzi gości)
Harry- No tak ze mną to nie chciałaś pić!! Foch!!!
N- PO pierwsze ciszej!!! Po drugie Hazzuś nie fochaj się!! Jeszcze się zwami napije!! 
eleanor/Daniell/Perrie/Jo/Camill/Lucy- Nina!!!
N- AAAAAAAAA.....Dziewczyny!!!
(przytuliły się)
Daniell- Od razu Kac przechodzi jak się nas widzi!!
N- Oczywiście!!
1D/BTr- A z nami się przywitasz??
N(mina myśliciela) ..... Jasne!!!
 (Przytulili się)
Dz- Co tu się dzieje??
 N- Nic. Tylko dziewczyny przyjechały!!
Ch- A my???
N- A wy na doczepke!!
(śmiech)
A- Daniell???!!!
Dan- Amber???!!!!
(przytuliły się)
Dan- Czego nie mówiłaś że tu się uczysz siostra??
A- A tak jakoś!!!
Liam - czy tylko ja nie ogarniam co się dzieje???
Lucy- Miło cie widzieć Patricio (sarkazm)
P- Ciebie również Lucy (sarkazm się leje strumieniami)
Kendall- Nie. Nie tylko tylko ty.
N- Zaraz..zaraz...Niall gdzie jesteś??? !!!
Al-(wbiega) Czyży numer jeden w jedzeniu przyjechał w nasze skromne progi?? 
W- Co??
Al- Brałem udział w konkursie jedzenia!! I Niall Horan  mnie pokonał bo zjadł o jedną więcej kanapkę!!
Niall- Kosmito ona było chyba 3 razy większa o normalnej!!!
N- Jeszce się ktoś zna??? Bo nie mam zamiaru ty sterczeć!!! Piiiiiić!!
Louis/Fabian -(To ja się nie będę odzywać!!
N/Eleanor- Coś mówiliście??
Louis/Fabian- Nie.
Zayn- Ale przecież ty i (dostał od Louisa) Aaaałłłł!!!  Za co???
Louis- Nie odzywaj się!!
N- Louis jeżeli nie powiesz zabieram ci Marchewki!!
F- On??Bez marchewek??? hahah!! Godziny nie wytrzyma!!!Kiedyś w trakcie koncertu ją jadł!!
Louis- Sam mi ją rzuciłeś za kulis!!!
F- Sam chciałeś!!
N- Dziewczyny my ich zostawiamy. 
(POszły do kuchni)
N- Czego się napijecie??
Jo- Macie coś mocniejszego???
N- Jasne!!
(otworzyła piecyk)


   --------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej! To ja, Pauline. Niedawno była 100. notka, teraz (niestety spóźniona) 2-miesięcznica bloga i na dodatek... ponad 10000 wyświetleń! Dziękuję! Nie sądziłam, ze mój blog odniesie taki sukces. Nie żałuję tych rozmów z Marzenką, Mo, Pati, Martynką i innymi, wtedy na Pamiętniku Niny Martin. Gdyby nie one, nie byłoby tego bloga. To te dziewczyny mnie natchnęły, możecie im podziękować :). Skoro blog ma już ponad 2 miesiące - czas na podsumowanie:
Data założenia - 13.07.2012 r. (piątek trzynastego xD)
Obserwatorzy - 23
Liczba wyświetleń stron (w tym czasie) - +10200
A teraz dodaję kilka wykresów: 
 

Liczba wyświetleń stron w lipcu - 2666
Liczba wyświetleń stron w sierpniu - 5206
Liczba wyświetleń stron we wrześniu - 2395


(Rumunię musiałam dokleić, bo się nie pokazywała, dlatego jest inny rozmiar).
A więc:
Dziękuję wam!
Thank you! 
Спасибо!
Merci!
Danke!
Hvala vam!
Děkujeme!
Köszönöm!
Dank je wel!
Vă mulțumim!

Z translatora wzięłam tylko te języki, w których są te dziwne literki, np. w rosyjskim :). Wooow, ile ja znam języków. Nawet o tym nie wiedziałam xD 

A teraz wyniki ankiety:

Ok, więc najbardziej lubicie.... moje notki... Tego się nie spodziewałam, szczerze mówiąc... Ale przecież wszystko się może zmienić, dlatego za kilka tygodni zrobię być może znowu podobną ankietę, w której będzie już można głosować także na notki fluffy.
To by chyba było na tyle, jeśli chodzi o te sprawy organizacyjne. Przejdę do scenariusza: 

< jadalnia, obiad >
Jo: Więc... skąd przyjechałeś?
Mk: Ja...
P: < przerywa mu > Niech no zgadnę, kolejny łajdak ze Stanów?
T: Patricio! Bądź milsza!
Mk: Właściwie to jestem z Londynu.
F: A jak masz na nazwisko?
Mk: Gomez.
F: < po cichu do siebie > Gomez? Hmmm.. 
Al: A więc witamy cię nowy kosmito. A raczej bluh, blah, bleh, blah.
W: < śmieją się > 
Am: A kiedy...
T: < przerywa jej > Och, gwiazdki, dajcie mu już spokój. Pewnie jest zmęczony po podróży i szkole.
Mk: Troszeczkę.
< po obiedzie, wszyscy się rozchodzą, zostają Nina i Fabian >
F: < wstaje > 
N: < zatrzymuje go > Fabian, trochę myślałam nad zagadką. 
F: Tak, ja też.
N: Musimy koniecznie zejść do tuneli. Ciągle słyszę głosy... Mówią, ze kończy nam się czas.
F: Ja też. To strasznie dziwne... To kiedy?
N: Teraz, póki Victor gdzieś pojechał. Ja zawołam Patricię, a ty Eddiego.
F: Ok.
< pokój Fabiana, Eddiego i Mike'a, jest Eddie i Mike >
F: < wchodzi > Eddie, musimy iść... < przerywa, bo zauważa Mike'a > 
Mk: Nie, żebym chciał się wtrącać, ale dokąd?
F: Do... yyy.. do... salonu, bo... zostawił tam... komórkę...
Mk: Ok?
E i F: < wychodzą >
Mk: Dziwaki. 
< tymczasem, korytarz >
Je: < idzie do Mary, zatrzymuje się pod drzwiami do jej pokoju, słyszy rozmowę Joy, Mary i Patricii >
Jo: Ten nowy jest taki słodki.
P: Myślałam, że nie zapomniałaś o Fabianie.
Jo: No bo nie zapomniałam, ale... To skomplikowane..
P: Założę się, że ten cały Mike to kolejny koleś, który myśli, że jest fajny, a taki nie jest.
M: Patricio, daj spokój. Jest.. fajny.
Jo: Fajny?
M: Tak, nawet go lubię.
P: Ale tak... lubisz?
M: Wiesz, sama nie wiem...
Jo: Przecież ty jesteś z Jeromem!
M: Wiem...
Je: < idzie wściekły na dół, mija się z Niną >
N: Wow, Jerome, co ty taki wściekły?
Je: Nieważne! < biegnie na dół >
N: Ja nie wnikam... < wchodzi do Patricii > Patricio, mozemy pogadać?
P: Jasne. 
P i N: < wychodzą na korytarz >
N: Musimy zejść do tuneli.
P: Teraz?
N: Tak, teraz mamy okazję, Victor gdzieś pojechał.
P: Dobra, zaraz będę.
Am: < podchodzi do nich > Gdzie będziesz? < głośno >
N: Ciszej! < cicho > Do tuneli.
Am: Beze mnie?
P: A od kiedy ty taka chętna na schodzenie na dół?
Am: Od kąd się wysypiam, bo nie śnię o Justinie Biberze.
N: Sorki Amber. Mogą tam iść tylko osoby z takimi amuletami, jakie my mamy.
Am: Skąd wiesz?
N: Fabian mi powiedział.
< w samochodzie >
V: < rozmawia przez telefon > Tak, dzisiaj.
K: O której.
V: Równo o północy. Przyjedź, to ważne.
K: Czemu musi być 7 osób?
V: Wyjaśnię ci na miejscu. Przyjedź. < rozłącza się >
< w piwnicy >
N: Są wszyscy?
F, E i P: Tak.
N: Więc idziemy.
W: < przykładają ręce w wyżłobionych miejsach >
< ściana otwiera się >
W: < wchodzą >
P: Więc... co teraz?
F: Szukamy wskazówek.
E: Czy tylko ja to zauważyłem?
N: Co?
E: Coś tu jest nie tak. Kiedy ostatnio tu byliśmy, nasze amulety się zaświeciły, a teraz?
P: Masz rację, to mega dziwne.
< sufit zaczyna się opuszczać >
F: Sufit się opuszcza!
W: Aaaa!!

Ok, więc możecie pomyśleć, że w tym scenariuszu jest jakaś pomyłka, bo poprzednio Fabian i eddie powtrzymali sufit przed całkowitym opadnięciem. A teraz? To oczywiście cel zamierzony :). To tyle ode mnie :D. Wyszedł trochę krótki...


----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Witam! Tutaj fluffy, nowa autorka bloga. Nie wierze, że ten blog ma już 2 miesiące... śledzę jego "poczynania" od początku. Wielkie dzięki dla wszystkich autorek, czytelników, także anonimków oraz oczywiście największe podziękowania dla założycielki bloga, Pauline. A teraz czas na 4 scenariusz. Napisałam go trochę szybciej, żeby był gotowy na 2-miesięcznice i oto jest!

Scenariusz 4 by fluffy


F: No właśnie...
N: Czyli dlatego mamy znaleźć ten pierścień? Bo Victor też go szuka?
A: Dlaczego zawsze musimy przeszkadzać Victorowi? To bez sensu, według mnie jest za głupi żeby wogóle cokolwiek znaleźć.
P: Amber, może i jest wredny, ale głupi nie jest.
N: Patricia ma rację. On nie jest głupi.
Al: Ma swoje lata... *żartobliwie*
E: Więc co zrobimy?
N: Nie wiem. Pomyślmy, poszperajmy i niedługo zwołamy zebranie. Sibuna? *robi znak Sibuny*
 W: Sibuna. *znak Sibuny*
*Jadalnia, wszyscy siedzą przy stole*
A: No więc wszyscy już wiedzą, że niedługo dyskoteka, tak?
N: Nie. Ja nie wiem.
A: Oł, to teraz już wiesz. Oczywiście ty pójdziesz z Fabianem, ja z Alfie'm, Patricia z Eddie'm, a Mara z Jerome'm. A ty Joy?
Jo: Ja? Jeszcze niewiem, chyba sama.
A: Nie martw się, kogoś ci znajdę.
Jo: Nie trzeba Amber, poradzę sobie.
A: Jak chcesz...
G: Tam gdzie zaczęłaś... Tam gdzie zaczęłaś Nino...
N: Co?
F: Co się stało?
N: *szeptem* Znowu słyszałam głos. I mam przeczucie, że powinniśmy pójść na strych.
F: *szeptem* Po co?
N: *szeptem*Też bym chciała wiedzieć...
F: *szeptem* To idziemy?
N: *szeptem* Ale powiedzmy reszcie. * normalnym głosem* Patricia, Amber, Alfie, Eddie możemy na słówko?
S: Jasne.
*wychodzą na korytarz*
Al: O co chodzi?
F: Nina słyszała głos. Musimy iśc na strych.
AM: Dobra. Za 20 min przed naszym pokojem. Sibuna?
S: Sibuna.
*20  minut później, przed pokojem A i N*
N: Wszyscy są?
F: Tak.
N: Więc  chodźmy.
*Sibuna wchodzi na strych*
A: Wow. Dawno tu nie byłam. I wcale nie chcę tu być. Chcę wracać. Proszę!
N: Cicho Amber. Byłaś tu już 1000 razy. I coś ci się stało?
A: Nie, ale...
P: Czego właściwie szukamy?
N: Nie wiem. Wskazówki? Czegokolwiek, co by nas naprowadziło na pierścień.
E: O Boże. Chodźcie tu i zobaczcie...


To by było na tyle. Wiem, krótki i nieciekawy, ale coś jest. Ostatnio nie mam czasu na pisanie przez szkołę. Chciałam przeprosić, że nie udało mi się nic napisać w 100 notce. Jeśli coś wam się nie podoba w moich scenariuszach, to powiedzcie co byście zmienili, a postaram się to naprawić. Dziękuje za uwagę. 





poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Wyniki ankiet/Deenie

Hej wam :*

Piszę tak na szybko, bo zaraz skończy mi się bateria na laptopie, a jak ładujesz i jesteś na nim, to totalnie się,że tak powiem, się pieprzy.Więc na szybko wyniki:

Jak myślisz kto będzie tajemniczym wielbicielem Lizzie?(są 2)


Alfie
  24 (48%)
Jerome
  31 (62%)
Fabian
  14 (28%)
Mick(powróci)
  22 (44%)

Liczba głosów do tej pory: 50
Ankieta zamknięta


Cóż, dużo osób zgadło. Ale poprawnej nie napiszę.


 Czy powinnam odejść z bloga?/Deenie

NIe!Jestem ciekawa twoicg opowiadań
  40 (85%)
Możesz zostać....
  1 (2%)
Tak masz odejść, nie nadajesz się
  4 (8%)
Nie mam zdania
  2 (4%)

Liczba głosów do tej pory: 47
Ankieta zamknięta

Fajnie,że 41 jest za tym,żebym została :*

Dobra ja kończę, ale może za niedługo pojawi się 6 rozdział.

Sibuna! :*