niedziela, 16 września 2012

2-miesięcznica bloga! / Agnes, Pauline ^^, asiulek, fluffy



Hej, tu Agnes.
W kontaktach napiszę jeszcze swój nr gg, ale tu również: 36565362.
Proszę jednak do mnie nie pisać w tym tyg. ponieważ popsuło mi się coś i internet nie dzieła (piszę to u kolegi). W sobotę ktoś powinien to naprawić. Ponieważ teraz nie mogę dodawać notek, jak tylko będzie działał internet dodam od 2 do 5.

 ---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej!! Tu Asiullllek. :) Słyszałam,że nasz bloga ma już ponad 2 miesiące!!! Więc z okazji tak ważnego święta chciałabym złożyć najserdeczniejsze życzenia: Autorkom które są i były (że tyle ze mną wytrzymały :P), Dobrym "duszom" tego bloga a no i oczywiście WAM podziękować,że jesteście z nami już tyle czasu!! Że nas nie zostawiliście i nas wspieracie!!!  Między innymi :
  • fluffy !
  • Pauline ^^
  • Deenie ♰ You always love me ♥
  • Agnes
  •  radocha6:*
  • Nathalia Ramos
No i oczywiście wszystkim Anonimom!!! Bez Was by się nie udało!! 
 Z tej okazji dowiedziałam sie od niektórych osób co by chciały w scenariuszu. Jak w poprzedniej notce pisałam  że  ktoś dzwonił do Niny więc Jedna z osób podsunęła mi pomysł, abym opowiedziała o przyjeździe 1D i BTR. Mam nadzieję,że wam się spodoba!!!

N- Mam dobrą wiadomość.......
Dz- Jaką??
N- Będzie koncert dwóch najlepszych Boy'sbendów.
A- Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa............jeeeeeeeeeeej!!!
N- Moje biedne ucho!!
(śmiech)
P- Czegoś mi tu Brakuje!!!!
KT/Nina/Willow- My chyba wiemy.....
N(spod łóżka wyjmuje ...5 butelek najmocniejszego wina) - Może być???
Dz- Jasne!!
M- Gdzie go kupiłaś??
N- W Egipcie za 4 dolców sztuka. Tanie, a najlepsze :)
A- Wyprowadzam się do Egiptu!!! 
Jo- Amb's po co???
 A- No a po co?? Tam nie dość,że są fajne imprezy i jednocześnie chłopcy są......pociągający...
Dz- No jasne.....
 n(rozlała do kieliszków wino) Za tych naszych matołów.!!
A/M-Żeby się mniej wygłupiali.
P/Jo- Żeby nie podrywali innych!!!
KT/Willow- Żeby nie zgłupieli!!
(śmiech)
N- Czas zmienić Dillera. Bo Chłopcy się skapną!!
P- Myślisz,że są tacy szybcy??? 
 N- hm.....NIE!!
(Śmiech)
 (po 2 godzinach)
N- A-a-a- wicie kto-kt przyjeżdża??
Dz-Nie!!
N- A więc. Przyjeżdża-O-one Di-direction i big-ti-time rush!!!
DZ- AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA.......
(Wpadają chłopcy)
Ch- Co się dzieje??
N- A-Ależ nic ko-kochanie....
F- No właśnie widzimy te wasze nic. 5 butelek i..... co??? (wskazał 2 butelki po wódce)
P- (głosek pięciolatki) Pić nam się chciało....
 E- Lepiej je zabierzmy....
N- Pamiętajcie jutro rzyjeżdżają chłopcy!!
DZ- Pamiętamy!!!
Ch-Kto???
F- Znając życie Nina zadzwoniła do swoich kolegów!!! Zgadłem słońce??
N- No...(wykrzyczała)1D i Btr!!! 
Dz- AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!
Mi- Upadły na głowę.
Al- A to się upiły???(oczy Morta) 
Matt- Lepiej je zabierzemy.
(została Fabina)
F- Słońce co ci strzeliło do łba??
N- Mi???? NIC!!
F- Choć połóż sie.
N- NIE.
(Zaczęła biegać po całym pokoju)
F(przerzucił ją przez ramię i położył na łóżku)- Spać!!
N- I ty Brutusie przeciwko mnie??? SKANDAL!! Ale niech będzie!! 
(Następnego dnia rano)
(Pokój Fabiny)
N(słyszy jakieś krzyki)
N- WTF???
(SCHODZI i widzi gości)
Harry- No tak ze mną to nie chciałaś pić!! Foch!!!
N- PO pierwsze ciszej!!! Po drugie Hazzuś nie fochaj się!! Jeszcze się zwami napije!! 
eleanor/Daniell/Perrie/Jo/Camill/Lucy- Nina!!!
N- AAAAAAAAA.....Dziewczyny!!!
(przytuliły się)
Daniell- Od razu Kac przechodzi jak się nas widzi!!
N- Oczywiście!!
1D/BTr- A z nami się przywitasz??
N(mina myśliciela) ..... Jasne!!!
 (Przytulili się)
Dz- Co tu się dzieje??
 N- Nic. Tylko dziewczyny przyjechały!!
Ch- A my???
N- A wy na doczepke!!
(śmiech)
A- Daniell???!!!
Dan- Amber???!!!!
(przytuliły się)
Dan- Czego nie mówiłaś że tu się uczysz siostra??
A- A tak jakoś!!!
Liam - czy tylko ja nie ogarniam co się dzieje???
Lucy- Miło cie widzieć Patricio (sarkazm)
P- Ciebie również Lucy (sarkazm się leje strumieniami)
Kendall- Nie. Nie tylko tylko ty.
N- Zaraz..zaraz...Niall gdzie jesteś??? !!!
Al-(wbiega) Czyży numer jeden w jedzeniu przyjechał w nasze skromne progi?? 
W- Co??
Al- Brałem udział w konkursie jedzenia!! I Niall Horan  mnie pokonał bo zjadł o jedną więcej kanapkę!!
Niall- Kosmito ona było chyba 3 razy większa o normalnej!!!
N- Jeszce się ktoś zna??? Bo nie mam zamiaru ty sterczeć!!! Piiiiiić!!
Louis/Fabian -(To ja się nie będę odzywać!!
N/Eleanor- Coś mówiliście??
Louis/Fabian- Nie.
Zayn- Ale przecież ty i (dostał od Louisa) Aaaałłłł!!!  Za co???
Louis- Nie odzywaj się!!
N- Louis jeżeli nie powiesz zabieram ci Marchewki!!
F- On??Bez marchewek??? hahah!! Godziny nie wytrzyma!!!Kiedyś w trakcie koncertu ją jadł!!
Louis- Sam mi ją rzuciłeś za kulis!!!
F- Sam chciałeś!!
N- Dziewczyny my ich zostawiamy. 
(POszły do kuchni)
N- Czego się napijecie??
Jo- Macie coś mocniejszego???
N- Jasne!!
(otworzyła piecyk)


   --------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej! To ja, Pauline. Niedawno była 100. notka, teraz (niestety spóźniona) 2-miesięcznica bloga i na dodatek... ponad 10000 wyświetleń! Dziękuję! Nie sądziłam, ze mój blog odniesie taki sukces. Nie żałuję tych rozmów z Marzenką, Mo, Pati, Martynką i innymi, wtedy na Pamiętniku Niny Martin. Gdyby nie one, nie byłoby tego bloga. To te dziewczyny mnie natchnęły, możecie im podziękować :). Skoro blog ma już ponad 2 miesiące - czas na podsumowanie:
Data założenia - 13.07.2012 r. (piątek trzynastego xD)
Obserwatorzy - 23
Liczba wyświetleń stron (w tym czasie) - +10200
A teraz dodaję kilka wykresów: 
 

Liczba wyświetleń stron w lipcu - 2666
Liczba wyświetleń stron w sierpniu - 5206
Liczba wyświetleń stron we wrześniu - 2395


(Rumunię musiałam dokleić, bo się nie pokazywała, dlatego jest inny rozmiar).
A więc:
Dziękuję wam!
Thank you! 
Спасибо!
Merci!
Danke!
Hvala vam!
Děkujeme!
Köszönöm!
Dank je wel!
Vă mulțumim!

Z translatora wzięłam tylko te języki, w których są te dziwne literki, np. w rosyjskim :). Wooow, ile ja znam języków. Nawet o tym nie wiedziałam xD 

A teraz wyniki ankiety:

Ok, więc najbardziej lubicie.... moje notki... Tego się nie spodziewałam, szczerze mówiąc... Ale przecież wszystko się może zmienić, dlatego za kilka tygodni zrobię być może znowu podobną ankietę, w której będzie już można głosować także na notki fluffy.
To by chyba było na tyle, jeśli chodzi o te sprawy organizacyjne. Przejdę do scenariusza: 

< jadalnia, obiad >
Jo: Więc... skąd przyjechałeś?
Mk: Ja...
P: < przerywa mu > Niech no zgadnę, kolejny łajdak ze Stanów?
T: Patricio! Bądź milsza!
Mk: Właściwie to jestem z Londynu.
F: A jak masz na nazwisko?
Mk: Gomez.
F: < po cichu do siebie > Gomez? Hmmm.. 
Al: A więc witamy cię nowy kosmito. A raczej bluh, blah, bleh, blah.
W: < śmieją się > 
Am: A kiedy...
T: < przerywa jej > Och, gwiazdki, dajcie mu już spokój. Pewnie jest zmęczony po podróży i szkole.
Mk: Troszeczkę.
< po obiedzie, wszyscy się rozchodzą, zostają Nina i Fabian >
F: < wstaje > 
N: < zatrzymuje go > Fabian, trochę myślałam nad zagadką. 
F: Tak, ja też.
N: Musimy koniecznie zejść do tuneli. Ciągle słyszę głosy... Mówią, ze kończy nam się czas.
F: Ja też. To strasznie dziwne... To kiedy?
N: Teraz, póki Victor gdzieś pojechał. Ja zawołam Patricię, a ty Eddiego.
F: Ok.
< pokój Fabiana, Eddiego i Mike'a, jest Eddie i Mike >
F: < wchodzi > Eddie, musimy iść... < przerywa, bo zauważa Mike'a > 
Mk: Nie, żebym chciał się wtrącać, ale dokąd?
F: Do... yyy.. do... salonu, bo... zostawił tam... komórkę...
Mk: Ok?
E i F: < wychodzą >
Mk: Dziwaki. 
< tymczasem, korytarz >
Je: < idzie do Mary, zatrzymuje się pod drzwiami do jej pokoju, słyszy rozmowę Joy, Mary i Patricii >
Jo: Ten nowy jest taki słodki.
P: Myślałam, że nie zapomniałaś o Fabianie.
Jo: No bo nie zapomniałam, ale... To skomplikowane..
P: Założę się, że ten cały Mike to kolejny koleś, który myśli, że jest fajny, a taki nie jest.
M: Patricio, daj spokój. Jest.. fajny.
Jo: Fajny?
M: Tak, nawet go lubię.
P: Ale tak... lubisz?
M: Wiesz, sama nie wiem...
Jo: Przecież ty jesteś z Jeromem!
M: Wiem...
Je: < idzie wściekły na dół, mija się z Niną >
N: Wow, Jerome, co ty taki wściekły?
Je: Nieważne! < biegnie na dół >
N: Ja nie wnikam... < wchodzi do Patricii > Patricio, mozemy pogadać?
P: Jasne. 
P i N: < wychodzą na korytarz >
N: Musimy zejść do tuneli.
P: Teraz?
N: Tak, teraz mamy okazję, Victor gdzieś pojechał.
P: Dobra, zaraz będę.
Am: < podchodzi do nich > Gdzie będziesz? < głośno >
N: Ciszej! < cicho > Do tuneli.
Am: Beze mnie?
P: A od kiedy ty taka chętna na schodzenie na dół?
Am: Od kąd się wysypiam, bo nie śnię o Justinie Biberze.
N: Sorki Amber. Mogą tam iść tylko osoby z takimi amuletami, jakie my mamy.
Am: Skąd wiesz?
N: Fabian mi powiedział.
< w samochodzie >
V: < rozmawia przez telefon > Tak, dzisiaj.
K: O której.
V: Równo o północy. Przyjedź, to ważne.
K: Czemu musi być 7 osób?
V: Wyjaśnię ci na miejscu. Przyjedź. < rozłącza się >
< w piwnicy >
N: Są wszyscy?
F, E i P: Tak.
N: Więc idziemy.
W: < przykładają ręce w wyżłobionych miejsach >
< ściana otwiera się >
W: < wchodzą >
P: Więc... co teraz?
F: Szukamy wskazówek.
E: Czy tylko ja to zauważyłem?
N: Co?
E: Coś tu jest nie tak. Kiedy ostatnio tu byliśmy, nasze amulety się zaświeciły, a teraz?
P: Masz rację, to mega dziwne.
< sufit zaczyna się opuszczać >
F: Sufit się opuszcza!
W: Aaaa!!

Ok, więc możecie pomyśleć, że w tym scenariuszu jest jakaś pomyłka, bo poprzednio Fabian i eddie powtrzymali sufit przed całkowitym opadnięciem. A teraz? To oczywiście cel zamierzony :). To tyle ode mnie :D. Wyszedł trochę krótki...


----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Witam! Tutaj fluffy, nowa autorka bloga. Nie wierze, że ten blog ma już 2 miesiące... śledzę jego "poczynania" od początku. Wielkie dzięki dla wszystkich autorek, czytelników, także anonimków oraz oczywiście największe podziękowania dla założycielki bloga, Pauline. A teraz czas na 4 scenariusz. Napisałam go trochę szybciej, żeby był gotowy na 2-miesięcznice i oto jest!

Scenariusz 4 by fluffy


F: No właśnie...
N: Czyli dlatego mamy znaleźć ten pierścień? Bo Victor też go szuka?
A: Dlaczego zawsze musimy przeszkadzać Victorowi? To bez sensu, według mnie jest za głupi żeby wogóle cokolwiek znaleźć.
P: Amber, może i jest wredny, ale głupi nie jest.
N: Patricia ma rację. On nie jest głupi.
Al: Ma swoje lata... *żartobliwie*
E: Więc co zrobimy?
N: Nie wiem. Pomyślmy, poszperajmy i niedługo zwołamy zebranie. Sibuna? *robi znak Sibuny*
 W: Sibuna. *znak Sibuny*
*Jadalnia, wszyscy siedzą przy stole*
A: No więc wszyscy już wiedzą, że niedługo dyskoteka, tak?
N: Nie. Ja nie wiem.
A: Oł, to teraz już wiesz. Oczywiście ty pójdziesz z Fabianem, ja z Alfie'm, Patricia z Eddie'm, a Mara z Jerome'm. A ty Joy?
Jo: Ja? Jeszcze niewiem, chyba sama.
A: Nie martw się, kogoś ci znajdę.
Jo: Nie trzeba Amber, poradzę sobie.
A: Jak chcesz...
G: Tam gdzie zaczęłaś... Tam gdzie zaczęłaś Nino...
N: Co?
F: Co się stało?
N: *szeptem* Znowu słyszałam głos. I mam przeczucie, że powinniśmy pójść na strych.
F: *szeptem* Po co?
N: *szeptem*Też bym chciała wiedzieć...
F: *szeptem* To idziemy?
N: *szeptem* Ale powiedzmy reszcie. * normalnym głosem* Patricia, Amber, Alfie, Eddie możemy na słówko?
S: Jasne.
*wychodzą na korytarz*
Al: O co chodzi?
F: Nina słyszała głos. Musimy iśc na strych.
AM: Dobra. Za 20 min przed naszym pokojem. Sibuna?
S: Sibuna.
*20  minut później, przed pokojem A i N*
N: Wszyscy są?
F: Tak.
N: Więc  chodźmy.
*Sibuna wchodzi na strych*
A: Wow. Dawno tu nie byłam. I wcale nie chcę tu być. Chcę wracać. Proszę!
N: Cicho Amber. Byłaś tu już 1000 razy. I coś ci się stało?
A: Nie, ale...
P: Czego właściwie szukamy?
N: Nie wiem. Wskazówki? Czegokolwiek, co by nas naprowadziło na pierścień.
E: O Boże. Chodźcie tu i zobaczcie...


To by było na tyle. Wiem, krótki i nieciekawy, ale coś jest. Ostatnio nie mam czasu na pisanie przez szkołę. Chciałam przeprosić, że nie udało mi się nic napisać w 100 notce. Jeśli coś wam się nie podoba w moich scenariuszach, to powiedzcie co byście zmienili, a postaram się to naprawić. Dziękuje za uwagę. 





2 komentarze: