Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ankieta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ankieta. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 października 2012

Scenariusz nr 42 + wyniki ankiety / Pauline ^^

Hej! Na początku wyniki ankiety.




Ja osobiście głosowałam na Fabiana. Bez urazy dla fanów Eddiego, ale moim zdaniem to tylko i wyłącznie Fabian nadaje się do tej roli... Większość osób ma to samo zdanie co ja. Byłoby wtedy tak fajnie. To by jeszcze bardziej złączyło Fabinę, echh...


N: Jesteś pewien? Może masz go w kieszeni?
F: Na pewno! Kładłem go do szuflady!
E: Kto mógłby to zrobić?
F: Ja już chyba wiem... 
< godzina przed kolacją, Mara schodzi na dół do pokoju Jerome'a, mija się z Mike'iem >
Mk: O, hej. Dokąd idziesz? 
Je: < stoi niezauważalnie koło schodów, podsłuchuje >
M: Do Jerome'a. Ja..
Mk: Po co?
M: Chcę go przeprosić.
Mk: Za co? Za to, że porzucił tak piękną dziewczynę? 
M: To miłe, Mike, ale...
Mk: Chcesz zmarnować sobie życie przy takim palancie? Pomyśl.
M: Jerome to nie palant! Może nie jest najmądrzejszym człowiekiem na świecie, ale jest dla mnie ważny! 
Je: Jest! < przypadkowo puka o ścianę >
M: Co to było?
Mk: Nie wiem. < próbuje pocałować Marę >
M: < odrywa się > Czy wyglądam na pierwszą, lepszą, która da się omotać? Idź sobie do innej! < schodzi na dół >
Je: < ucieka do pokoju Fabiana, Eddiego i Mike'a >
F: Emmm.. Jerome? Co ty tu robisz?
Je: Chowam się przed Marą.
F: Przed Marą?
Je: Długa historia. To wszystko przez Mike'a. Ten koleś działa mi na system.
F: Mnie też..
Je: A tobie co zrobił?
F: Też długa historia, ale cokolwiek ci zrobił, to wiedz, że on taki jest od zawsze.
Je: A ty skąd to wiesz?
F: Miałem niestety tę nieprzyjemność go spotkać, gdy miałem 8 lat.
Je: On jest dziwny, nawet dziwniejszy od ciebie.
F: Ta... Ej! Dzięki. < sarkazm >
< tymczasem w piwnicy, przed wejściem do tunelu > 
P: Gdzie Mike?
Mk: < dobiega > Sorki za spóźnienie.
P: Kolejne dzisiaj..
E: Yacker, bądź milsza.
P: Odezwał się idealny - wszechwiedzący.
N: Czy możecie się nie kłócić?
P i E: Sorka.
N: Ok. Chłopaki, wiecie, co robić?
P: Czy ja wyglądam na chłopaka?
E i Mk: < śmieją się >
N, P, Mk i E: < przykładają ręce w wyżłobienie >
< ściana otwiera się >
N, P, Mk i E: < wchodzą >
E: I co teraz?
N: Musimy chyba iść dalej.
Mk: Tu jest... dziwnie.
< dochodzą do końca tunelu >
P: Ślepa uliczka.
E: Chwila, pojawia się napis..
N: < czyta > By do życia wiecznego dojść, Wyjątkowa Czwórka musi mieć dość. Amuletów komplet potrzeba, inaczej Ra pokara z nieba.
Mk: Yyy.. co?
P: Świetnie, kolejna bezsensowna rymowanka.
N: Wrócimy tu jutro. Zastanówmy się nad tym.
< przed pokojem Jerome'a i Alfiego >
M: < do siebie > Nie, nie dam rady. < idzie w stronę pokoju Amber >
< u Amber >
Am: < do Joy > Pamiętaj, musisz zrobić dobre wrażenie.
M: < wchodzi > Amber... Nie przeszkadzam?
Am: Nie, przygotowuję Joy do randki.
M: Umówiłaś się z nim?
Jo: Mhm. < zadowolna >
M: Fajnie, ale... mogłabym pogadać z Amber na osobności?
Jo: Emm.. jasne. < wychodzi >
Am: Więc... o co chodzi? Ekspertka Amber Millington nigdy się nie myli.
M: Wiesz.. chodzi o Jerome'a.
< pokój Fabiana, Eddiego i Mike'a >
F: < gra na gitarze, po chwili ją odkłada >
G: Dlaczego nie szukasz Bransolety?!
F: Nie mogę! Nie mam jak!
G: Zapłacisz za tę zniewagę!
< na ręce Fabiana pojawia się znamię: okrąg, a w środku Ankh > 
F: < łapie się z bólu za symbol >
G: To tylko ostrzeżenie. Bierz się do roboty. Niech nikt się o tym nie dowie, bo wszyscy pożałujecie.
F: Ż-że co?
< gabinet Victora >
V: Corbiere, co my teraz zrobimy? < dzwoni >
O.M: Słucham?
V: To ja.
O.M: Jakie są wieści?
V: Dzieciaki chyba znowu gdzieś są. Zniknęły.
O.M: Myślisz o...?
V: Tak, myślę o tym. Musisz się czegoś dowiedzieć od swojego syna.
O.M: Próbowałem, nic nie chce powiedzieć.
V: Ale musisz! < wali o biurko > Musimy wszystko wiedzieć na bieżąco!
O.M: Uspokój się.
V: Nie! Skąd wiesz, że znowu nie odkryły jakichś tuneli?! One są sprytniejsze, niż nam się zdawało.
O.M: Dobrze, spróbuję coś wymyślić. Wkrótce zadzwonię.
V: < rozłącza się >
< w pokoju Alfiego i Jerome'a >
Al: < szuka czegoś w swoim pudełku na maski i przedmioty do kawałów >
Je: < wchodzi uśmiechnięty >
Al: A coś ty taki radosny? 
Je: Życie mnie cieszy. Nic więcej.
Al: Skoro tak... Czy ty też masz ochotę na...
Al i Je: Kawał.
Je: O, jak najbardziej poproszę.
Al: Jutro o północy.
Je: Już coś wymyśliłeś? 
Al: Kosmici mi pomogli.
Je: A ty znowu swoje. Ok, tam gdzie zwykle?
Al: Tak.
< tymczasem w opuszczonym budynku >
Ve: Czy to konieczne?
R: Nie ma innego wyboru. Musimy to zrobić tak jak Victor.
Ve: Wtedy zginie jeden z dzieciaków..
R: Życie za życie, moja droga.
Ve: Ale... kto?
R: Będzie to najodważniejszy z nich.
Ve: A jeśli Protektor nam przeszkodzi?
R: Ja sie tym zajmę.
Ve: Kto jest najodważniejszy?
R: Mam już pewną sugestię. Wkrótce wszyscy się dowiedzą...

No, to tyle. Jednak dziś napisałam, bo... To długa historia :). Wyszedł troszeczkę długi, co nie? :P Aha i poproszę o głosowanie w nowej ankiecie :D. Miłego wieczoru.

Your Pauline ^^

EDIT: Zapraszam na bloga Secrets, romances, betrayal... - House of Anubis. Ola dopiero zaczyna i zapowiada się interesująco. :)

środa, 3 października 2012

Scenariusz nr 40 + wyniki ankiet / Pauline ^^

Hej! A więc zacznę od wyników ankiet ;)


(STARA ANKIETA)

Wow! Wy na prawdę uważacie, że mam talent? Bo... ja tego nie czuję... Trochę mnie jednak zesmucił głos na tę ostatnią opcję. Jego autor uważa, że moje scenariusze są najgorsze, jakie widział :(. Echhh... Cóż, w blogowaniu tak już jest - nie każdy musi lubić twojego bloga i notki. Przy zakładaniu bloga wzięłam to pod uwagę :). 

 
Ok, w takim razie mój trzeci sezon zakończy się happy endem :).
A teraz długo wyczekiany scenariusz:

F: < budzi się > Mike? Co się stało?
Mk: N-nie... nic.
F: Jesteś pewien?
E: < z zamkniętymi oczami > Chłopaki, dajcie spać. < przykrywa głowę poduszką >
< następny dzień, jadalnia >
N: Nie podoba mi się, że Mike o wszystkim wie.
P: Nino, spoko.
N: Ale narażamy kolejną osobę na niebezpieczeństwo. Źle, że Amber i Alfie też o tym wiedzą.
Am: Jesteśmy Sibuną, Nino. Pamiętaj.
Mk: < wchodzi, ziewając >
P: Dzień dobry śpiąca królewno.
Mk: Daj mi spokój. < siada >
T: < wchodzi, podchodzi do Mike'a > Gwiazdko, jak ty wyglądasz? Cały zaspany!
Mk: Wiem, po prostu miałem koszmary.
T: Dasz radę iść dziś do szkoły?
Mk: Tak.
T: To dobrze. < uśmiech > , < idzie do kuchni >
Je: < wchodzi, siada > Gdzie jest Mara?
Am: < przywala mu z płaskiego >
Je: Auć!
Am: < robi to jeszcze raz >
Je: A to za co?
Am: Pierwszy raz był za zranienie Mary, a drugi to taki bonus.
Al: Zerwaliście?
Je: Tak i jeżeli chcecie wiedzieć, to wszystko była wina panny idealnej! < wychodzi wściekły >
P: Co ten szczur jej znowu zrobił?! < wychodzi wściekła > 
E: Czyli będzie ciekawie.
N: Może... wróćmy do naszych spraw...
E: Wam też znowu śniło się to Stowarzyszenie?
Mk: Victor i ktoś tam jeszcze ubrany w jakieś szaty?
F: Tak, ale... skąd o tym wiesz?
Mk: Mnie też się to śniło.
N: Żartujesz, prawda?
Mk: Wcale nie... A ten nowy... to mój ojciec.
W: Że co??
Mk: Niestety. 
F: Tego się stary nie spodziewałem. 
Mk: Uwierz mi, ja też.
Jo: < wchodzi, siada >
N: < szeptem do Fabiana > Dokończymy na zebraniu.
Jo: A gdzie są wszyscy?
Am: Mara jest u siebie.
Jo: Wiem. Zerwali z Jerome'em.
E: Czyli my dowiedzieliśmy się ostatni? Jak zwykle. < obrażony >
N: A co się stało?
Jo: Jerome mówił, że to przez Mike'a, a Mara, że przez Jerome'a.
F: Ok...
< w szkole, lekcja chemii >
N: < szeptem do Fabiana > Musimy dziś zejść du tuneli.
F: < szeptem > O północy?
N: Tak.
< u Eddiego, Patricii i Amber > 
P: O czym oni znowu tak szepczą?  
Am: Pewni się umawiają. Miłość jest piękna. 
E: Jak się umawiają, jak my mamy ten zakaz?
< u Alfiego i Jerome'a >
Al: < bierze jedną z fiolek >
Je: Co ty wyprawiasz?
Al: Zobaczysz.
D.S Alfie, odłóż to!
Al: Ale.. czemu? < zrezygnowany >
D.S: Chyba nie chcemy, żeby zdarzyło się to, co ostatnio.
< u Joy, Mike'a i Mary >
Mk: A co się stało?
Jo: Wiesz... długo by opowiadać.
V: < wchodzi do klasy > Dyrektorze, na słówko.
D.S: Zaraz wrócę, bądźcie grzeczni.
V i D.S: < wychodzą >  
N: Ci też wydaje się to dziwne?
F: Tak, ale nie tylko to... < podejrzliwie >
< po szkole, przed zebraniem Sibuny, pokój Eddiego, Mike'a i Fabiana, jest tylko Mike >
Mk: < wyciąga z szafki amulet Fabiana > Muszę go mieć.
F: < wchodzi > Mike, za chwilę...
Mk: < chowa amulet >
F: Co ty tu robisz?!
Mk: J-ja.. < jąka się >
F: Wiedziałem!

Ok, to tyle :)


Do Pati: Proszę, nie odchodź z bloga! Piszesz, że nie masz talentu, a to nieprawda! To ja go nie mam, a nie rezygnuję, bo to kocham! Sądzisz też, że masz pod notkami mało komentarzy, a to zwyczajne kłamstwo! Wszyscy wprost kochają twoje posty, w tym też oczywiście ja! Ponadto, zakomunikowałaś nam, że nie masz zbyt dużo czasu. Nie martw się tym, jestem w tej samej klasie co ty, tzn. w 2. gimnazjum. Rozumiem - jest dużo nauki, ale weź przykład hmmm... ze mnie. Ja teraz nie pisałam przez problemy z netem. Czasu dużo nie mam, bo dużo się uczę, mam prawie same 5 xD, ale na moje 3 blogi zawsze znajdę czas. A jeśli w środku tygodnia na prawdę masz zawalony grafik, to przecież są weekendy. Proszę, nie odchodź, masz MEGA talent w porównaniu do mnie. Nie rób tego! Brakowałoby mi ciebie i twojej twórczości ;(

P.S. Czytaliście już pracę Pauli, która jest zapisana w podstronie "Wasze scenariusze"? Jeśli nie, to polecam. Wszystkim się podoba :). Miłej nocy ;>

sobota, 8 września 2012

Scenariusz nr 35 + pytania + do dziewczyn + wyniki ankiet + info / Pauline ^^

Hej! A więc po długiej nieobecności piszę w końcu ten scenariusz xD. Jak już zapewne zauważyliście, zmieniłam nagłówek, który jest zrobiony przez tą samą osobę, co poprzedni. Baaaardzo mi się podoba, masz talent ;). Pod koniec notki zadam wam kilka pytanek, takich króciutkich :). Ale na początek wyniki ankiet:

Czy w moich scenariuszach ma dojść nowa postać? [Summer :)]

Tak i niech ma wpływ na akcję.                    20 (51%)
Tak, ale niech nie ma wpływu na akcję.         12 (30%)
Nie, trochę ich za dużo w tym internacie.      4 (10%)
Jak chcesz.                                                3 (7%)

Liczba głosów do tej pory: 39
Ankieta zamknięta


Ok, czyli dojdzie nowa postać, która będzie jakoś związana z Wyjątkową Czwórką. Tylko muszę coś wymyślić xD.



Kim ma być nowa postać? [odpowiedz, jeśli w ankiecie powyżej głosowałeś na "tak"]
Dziewczyną - ma komuś rozbić związek.                             4 (10%)
Dziewczyną - ale niech nikomu nie zaszkodzi w związku.      9 (23%)
Chłopakiem - niech wtrąci się w czyjś związek.                    22 (56%)
Chłopakiem - ale ma nie zaszkodzić żadnemu związkowi.      4 (10%)

Liczba głosów do tej pory: 39
Ankieta zamknięta 

Dobrze, więc w najbliższym czasie do Domu Anubisa dojedzie chłopak, który trochę namiesza w którymś ze związków, a może i w kilku. Mam kilka pomysłów, co do tej postaci ;). Przyjedzie w 37-39 scenariuszu =D.


A teraz scenariusz:  


N: Emmm.. myyy..
P: No bo...
M: Patricia coś tu.. zgubiła.
Je: I... pomagamy jej szukać...
V: Na prawdę? Co?
P: Yyyy...
N: Broszkę po... zmarłej babci...
V: Dobrze, znajdźcie ją i do pokoi! < idzie na dół >
P: Mało brakowało.
N: Dzięki za pomoc.
Je: Spoko.
M: Ale... co wy tam robiłyście?
P: My..
N: Przecież.. wiecie już o wszystkim.
M: Nie, nie o wszystkim, tylko trochę.
P: Maro, zrozum...
N: < dokańcza > To zbyt niebezpieczne.
P i N: < odchodzą >
M: I tak się dowiem. 
Je: Ale.. Maro...
M: Jerome, po prostu chcę się dowiedzieć. < idzie na dół >
Je: Świetnie. < sarkazm > , < patrzy na rozbitą szklankę > Ejjj! Ja mam to posprzątać?
< jadalnia, kolacja, są wszyscy prócz Eddiego i Fabiana >
Jo: Gdzie są Eddie i Fabian?
Al: Czy myślicie o tym samym co ja? 
Je: Alfredzie.
Al: Kto?
P: Ty, Alfie.
Al: Aaaaaa. O co chodzi, Jerome?
Je: Powiem tylko jedno. To na pewno nie UFO.
Al: Skąd wiedziałeś?
Je: Hmmmm... albo czytałem ci w myślach, albo no nie wiem..., z hmm... doświadczenia?
N: Nie kłóćcie się. Oni po prostu śpią.
Al: Ahaaaaa. < przedłużając literę "a" >
< po kolacji, salon >
P i N: < siedzą przygnębione >
Am i Al: < wchodzą > 
Am: Hej.
Al: Witajcie, kosmitki. 
P i N: ...
Am: < przywala mu z płaskiego >
Al: Auć! A to za co?
Am: < patrzy na niego morderczym wzrokiem >
Al: Przepraszam...
Am: W porządku? < z troską >
P: Tak, tylko..
N: Martwią nas te słowa i stan chłopaków... < smutno >
Am: Spoko, na sto procent będzie dobrze. < przytula je > Alfie, no zrób coś!
Al: Ale co? < po chwili namysłu idzie w stronę kuchni >
Am: Alfie! Miałeś mi pomóc, a nie jeść! 
Jo: < wchodzi >
Al: Amb's, daj mi chwilkę. < podchodzi do zlewu, wkłada tam coś > 
Jo: Co tu się dzieje?
M i Je: < wchodzą >
P: Alfie? Co ty robisz?
Al: Zobaczycie. < szyderczy uśmieszek > 
V: < przechodzi koło salonu >
Al: O, Victor! Zaczekaj! < podbiega do niego >
V: < zatrzymuje się > Co znowu? Spieszę się!
Al: Zlew się zatkał...
V: Ugh! Zaraz będę. < odchodzi wściekły > Ani chwili spokoju z tymi bachorami. < do siebie > , < po chwili idzie do kuchni > Odsuń się!
Al: < idzie do pozostałych >
V: < robi coś przy zlewie >
Al: < odlicza > Trzy... dwa... jeden...
< zawartość zlewu znalazła się na Victorze >
W: < śmieją się >
V: LEWIS!!!!
W: < śmieją się dalej >
V: DO MOJEGO GABINETU!! < wychodzi wściekły >
Al: I jak? Może być?
N: Och, Alfie. < uśmiech >
P: Dzięki. < uśmiech >
G: < do Niny i Patricii > Już czas! Znajdźcie ją!
P: Mówiliście coś?
N: Właśnie?
Je: Nieeee. < robi dziwną minę >
P: My.. musimy już iść.
P i N: < wstają >
Jo: A wy dokąd?
N: Niedługo przyjdziemy. 
N i P: < wychodzą >
< w holu >
P: Czy ty też musisz...
N: Iść do piwnicy?
P: Taaak, to dziwne.
N: Nie ma Victora?
P i N: < rozglądają się >
P: Droga wolna.
N: Ok, wchodzimy.
N i P: < wchodzą do piwnicy >
P: Ok i co teraz?
N: Nie wiem.
P i N: < zauważają coś na ścianie, podchodzą do niej >
N: Czy to.. ślad dłoni?
P: Ok, więc przyłóżmy tu rękę.
N i P: < przykładają dłonie >
< otwierają się drzwi do jakiegoś przejścia >
N i P: < równocześnie > Woooow! < wchodzą >
P: Wiedziałaś o tym?
N: N-nie.
< drzwi się zamykają, ściana opada na Patricię i Ninę >
N i P: Aaaaa!!
< w pokoju Fabiana i Eddiego >
F i E: < budzą się równocześnie > Dziewczyny!


Wow! Wyszedł długi, co nie? xD. Ale głupi, bo długo nie pisałam, więc trochę "zardzewiały" mi ręce xP.
A teraz pytania do was (poproszę o odpowiedzi, to ważne):
1. Czy podoba wam się nowy nagłówek, czy go zamienić na ten stary?
2. Czy ten wygląd bloga pasuje do nowego nagłówka?
3. Której parze lub parom zaszkodzić ma nowy uczeń?
4. Czy mam zostać na tym blogu? 
5. Czy przyjąć fluffy na bloga?
I to chyba by było na tyle, jeśli chodzi o pytania. Gdy mi się coś przypomni, napiszę o tym w następnej notce.

Teraz prośba do redaktorek bloga: 
Jak może zauważyłyście, zbliża się 100. notka. Więc jeśli będzie ich już 99, to niech żadna z was dalej nie pisze, zrobimy specjalną notkę na tę okazję, tzn. każda z nas napisze w niej coś od siebie, czyli scenariusz, ewentualnie informacje itp. i to wszystko w tej jednej notce. Ok? Taką samą "zbiorową notkę" zrobimy na 2-miesięcznicę bloga, która będzie już 13.09. (czwartek). Mam nadzieję, że każdej z was uda się coś w nich napisać, bo ja zrozumiem, jeśli któraś nie będzie miała czasu przez szkołę bądź jakiś wyjazd. Ale.. postarajcie się ;).

No i to by było na tyle. Do kolejnej notki =3














piątek, 17 sierpnia 2012

Scenariusz nr 28 + podziękowania + nowa ankieta (Edit*) / Summer

Hej! A oto scenariusz :D.



P: No super. < sarkastycznie >
V: Czego chciał od was Zeno?
F: Skąd wiesz, że to Rufus? 
V: < wścieka się >
P: Nie musisz wiedzieć. < chciwy uśmiech >
V: Panno Patricio!!
P: Tak?
V: Nie odzywaj się tak do mnie!
P: Bo co?
F: < śmieje się potajemnie, po cichu >
V: Ugh! < po chwili > Wynocha mi stąd! 
F i P: < wychodzą >
F: Ale mu dogadałaś.
P: No co? To przecież prawda... 
T: < zdołu > Kolacja!
P i F: < schodzą na dół, idą do jadalni >
< w jadalni >
Am: < wchodzi > Alfie!
Al: < idzie za nią > Amber, przecież to nie było specjalnie.
Am: Tak?!
Al: Co ja właściwie zrobiłem?
Am: Po co się tak odzywasz?
Al: To było przypadkiem...
Am: No, dobra, wybaczę ci, ale masz tego więcej nie robić.
Al: Jest! < radosny > 
M: Co się stało?
Jo: Była między nimi malutka sprzeczka.
T: < wchodzi > , < do Fabiana i Patricii > O, gwiazdki, gdzie byliście? Nie było was przez 4 dni.
P: Emmm...
F: Mój wujek zabrał nas na... przejażdżkę.
T: Ade? 
N: T-tak.
T: Czemu nikt mi tego nie powiedział? Martwiłam się o was.
P: Wiemy, przepraszamy.
T: No dobrze, ale następnym razem poproszę mnie o tym informować.
P i F: Dobrze. < równocześnie > 
< jakiś czas później >
T: A co tutaj tak spokojnie? Zwykle tak nie jest. Czy wszystko z wami w porządku?
P: < wstaje > Tak, wszystko jest wręcz idealnie. < sarkastycznie > , < wychodzi >
Je: Auć.
E: Patricio! < biegnie za nią >  
T: Co się stało?
F: Zupełnie nic. < wychodzi >
N: Fabian, proszę! < zaczyna płakać >
Am: < przytula ją > 
N: < wstaje >
Jo: Dokąd idziesz?
N: Nie mogę tego tak zostawić! < wychodzi >
Je: < śmieje się >
M: Jerome!
Je: Co...?
M: Bądź milszy!
Je: Dobra, dobra...
< w pokoju Mary, Patricii i Joy, jest tylko Patricia >
< na korytarzu >
E: < puka >
P: Kto to? < wściekła >
E: To ja, Eddie. 
P: Aha... więc możesz już sobie iść!
E: Yacker, proszę...
P: Nie mów do mnie "Yacker"! Idź stąd!
E: < po chwili > Nie, ja nigdzie nie idę. < wchodzi do pokoju >
P: Co ty tu robisz?! Nie słyszałeś, jak mówiłam, żebyś nie wchodziła?!
E: Słyszałem, ale Patricio, zrozum. To na prawdę nic nie znaczyło. tylko ty się dla mnie liczysz i nikt inny. Na prawdę!
P: A Nina? Widziałam, że spojrzeliście sobie w oczy, a to znaczy coś więcej.
E: Proszę cię, więcej tego nie zrobię. Wybacz mi!
P: ....
E: Patricio.. 
P: < po chwili > Ok, ale to ostatnia szansa. Nie zmarnuj jej. < całuje go >
E: Dzięki. < uśmiech >
< hol, Fabian stoi smutny koło drzwi do swojego pokoju >
N: < podchodzi do niego > Fabian...
F: Co? < smutno >
N: Ja... ja nie wiem, co powiedzieć. To był wypadek.
F: Wypadek? Spojrzeliście sobie w oczy i się pocałowaliście! To nie było normalne!
N: Proszę cię, wybacz mi, to nie było celowe. Kocham tylko ciebie. Na tobie mi zależy i tylko na tobie. Proszę. < przez płacz >
F: < patrzy na Ninę, leci mu łza >
N: Wybaczysz mi? Powiedz.
F: ...


Aha i dziękuję stałym komentatotorom tego bloga, czyli:
*Amber Millington
*Lovely Everdeen (motywujesz mne do dalszego pisania, kiedy mówisz, że piszę fantastycznie, ale z nas dwóch to ty masz talent :D)
*Nathalia Ramos
Jeśli o kimś zapomniałam, to przepraszam, ale bardzo wam wszystkim dziękuję za wszystko. Jesteście kochani :)


O i Fabian ma wybaczyć Ninie w następnym scenariuszu, czy ich troszeczkę "przytrzymać"? Wybór należy do was :D


*Edit: Stworzyłam nową ankietę, odnośnie nowego autora bloga. Niby ja i Amber sobie same radzimy, ale nowy autor by się przydał, zwłaszcza, że zbliża się koniec wakacji [ :(( ]. Mógłby tu pisać, co chce. Albo swoje scenariusze lub te, które ja piszę, razem ze mną. To oczywiście dla chętnych. Jeśli znalazłaby się taka osoba, to wszystko napiszę po skończeniu owej ankiety. To tyle. Bye!




środa, 15 sierpnia 2012

Wyjaśnienie nowej ankiety + pewien przykład (Edit*) / Summer

Hej, już drugi raz ;D. Wstawiłam nową ankietę. Zrobiłam także powiązaną z nią stronę. Chodzi mi o jakiś konkurs. A mianowicie - miałam taki pomysł, by ułożyć jakąś zagadkę lub kilka (takie, jakie ma Sibuna), a waszym zadaniem byłoby je rozwiązać. Pasjonuję się tym, więc każdy miałby korzyść. Ja bym napisała zagadkę, a pierwsze trzy osoby z poprawnymi odpowiedziami zostałyby nagrodzone. Szczegóły o tym napisane są w zakładce "Konkursy". Nie wiem, czy będą dobre, ale niedawno wymyśliłam jedną Marzence (Amber Millington) i chyba jej się spodobała. Do Marzenki: umiałabyś ją rozwiązać, gdybym ci nie wyjaśniła, co i jak? Jeśli pozwolisz, zamieszczę ją tu, bo jestem ciekawa, czy inni potrafiliby odgadnąć, o co chodzi. Jeszcze nie jestem do tego przekonana, dlatego ta ankieta. Do następnej notki. :P


*Edit: Podaję przykład takiej zagadki, czyli tą, co wymyśliłam Marzence:
"Paragon, nim dwa razy wzrok Ra opadnie, w te słowa musi się wczytać dokładnie: arkanę kolejną w ateneum znaleźć musi, inaczej koma jego dwóch prawych rąk go do tego zmusi"
Jest za trudna, za łatwa, średnia czy głupia? Wtedy improwizowałam xD. Wymyślałam ją sama, więc proszę na nikogo nie zganiać, jeśli się ona nie podoba. Biorę pełną odpowiedzialność za nią :D.

niedziela, 5 sierpnia 2012

Wyniki ankiety / Summer

Hej! Na razie dam wyniki ankiety. Scenariusz pojawi się prawdopodobnie wieczorem lub w ogóle...
Sorki za zaniedbanie, ale nie mam za bardzo czasu na zrzut z ekranu, a potem formatowanie tego, a więc:


który z bohaterów ma zostać postacią roku.

Nina           14 (21%)
Fabian        25 (39%)
Amber          6  (9%) 
Patricia.      13 (20%)
Alfie             2  (3%)
Jerome          9  (14%) 
Mara             1  (1%)
Eddie          21  (32%)
Joy                1  (1%)

Liczba głosów do tej pory: 64
Ankieta zamknięta


A więc wybraliście Fabiana, na drugim miejscu jest Eddie, a na trzecim Nina. Zaraz to wszystko zrobię. I jeszcze raz dziękuję Alex z bloga TDA- ciekawostki z domu anubisa za pozwolenie na wykorzystanie tego pomysłu ;). Do kolejnego posta :D



środa, 1 sierpnia 2012

Scenariusz nr 17 + wyniki ankiety / Summer

Hej! Bardzo dziękuję wam za wszystko :D. Ten scenariusz będzie długi na życzenie Oli, a następny powienien się pojawić za kilka godzin, bo muszę coś napisać na kilku blogach :P.


F: Pamiętasz pierwszą zagadkę?
N: Tą dotyczącą amuletu Patricii?
F: Tak. Była w niej mowa o tym, że "Tutenchamon wnikliwy jej w tym dopomoże".
N: No, tak.
F: A pomogłem jej w tym ja.
N: Czyli ty symbolizujesz Tutenchamona?
F: Można tak powiedzieć.
N: A w nowej zagadce jest, że amulet pomógł mu schować Anubis. Czyli, że...
F: Eddie jest potomkien Anubisa, ja Tutenchamona, ty Amneris, a Patricia Izydy.
N: Jesteś genialny! < całuje go >
F: Widzę, że muszę częściej rozwiązywać zagadki. < uśmiech > 
Am: < wchodzi > Trudy woła na kolację.
N i F: Już idziemy.
Am: Znaleźliście coś?
N: Tak.
N, F i Am: < wchodzą do jadalni >
Al i Je: < rzucają w siebie jedzeniem, trafiają w Amber, Ninę, Fabiana i Eddiego >
Am: Alfie Lewis!! < krzyczy na cały dom, idzie wściekła do pokoju > 
Al: O-o.
Je: Nasz Alfie ma kłopooooty. < przedłużając "o" >
F: Pójdę... się umyć.
E i N: Ja też.
E, F i N: < wychodzą > 
< w łazience chłopców >
F i E: < myją twarz >
E: Już rozumiem!
F: < dławi się wodą, kaszle >
E: Ups.
F: Co rozumiesz? I mam prośbę, nie rób tego więcej.
E: Sorka, nie chciałem. Chyba rozwiązałem zagadkę. 
F: Powiedz Ninie po kolacji.
E: Ok. 
< po kolacji, salon, jest Nina >
N: < uczy się >
E: Hej.
N: O, hej. Co jest?
E: Chyba rozwiązałem zagadkę.
N: Na prawdę? To świetnie. Powiesz nam jutro wszystkim na przerwie, ok?
E: Ok.  < po chwili patrzy na Ninę, śmieje się >
Jo: < przechodzi obok, po chwili się zatrzymuje, obserwuje ich >
N: Co? < uśmiech >
E: Masz kawałek jedzenia na twarzy. < śmieje się, bierze chusteczkę, podchodzi do niej, wyciera jej twarz > Mówiłem? < mina typu ;D >
N: Trochę spaghetti jeszcze nikomu nie zaszkodziło.
N i E: < śmieją się >
Jo: Aha. < idzie gdzieś >
< w pokoju Fabiana i Eddiego >
F: < gra na gitarze, dzwoni jego komórka > Tak?
Mi: Hej, stary.
F: Mick! Stary, jak się masz?
Mi: Dobrze, ale tu upały w Australii. A jak ci tam idzie z Niną?
F: Super. 
Mi: Mam prośbę.
P: < wchodzi > Fabian?
F: Sorki, zaraz oddzwonię.
Mi: Ok. < rozłącza się >
F: Tak?
P: Widziałeś gdzieś Eddiego?
F: Yyy.. jest z Niną.
P: Po co?
F: Rozwiązał zagadkę i jej to mówi.
P: Gdzie są?
F: Chyba w salonie. 
P: Dzięki. < wychodzi >
F: < dzwoni do Micka > Miałeś jakąś prośbę?
Mi: Tak, mógłbyś dać mi Marę? Nie odbiera telefonu.
F: Ale... ona jest z Jeromem.
Mi: Wiem, tylko... mam do niej sprawę.
F: Ok, jasne. < idzie do pokoju Mary, Patricii i Joy > Maro?
M: Tak?
F: Mick do ciebie. < daje jej komórkę >
Jo: Fabian, muszę ci coś powiedzieć.
F i Jo: < wychodzą na korytarz >
F: Coś się stało?
Jo: Nie wydaje ci się dziwne, ze Nina i Eddie spędzają ze sobą coraz więcej czasu?
F: N-nie. < nieśmiało >
Jo: Na pewno?
F: Tak, Joy, na pewno, ale dzięki za troskę. < kłamie >
V: Wybiła 10!
F: O, muszę już iść.
Jo: A komórka?
F: Mara mi ją najwyżej odda jutro. < idzie do siebie >
Jo: < wchodzi do swojego pokoju >
P: < idzie na górę, a potem do swojego pokoju > Ale on jest wściekły.
Jo: Co zrobiłaś?
P: Szpilka upadła, a ja byłam dopiero na schodach.
M: Aaaa.
P: Czy to nie komórka Fabiana?
M: Tak, tylko rozmawiałam z Mickiem.
< pokój Alfiego i Jerome'a >
Al: Nie zgadniesz, czego dowiedział się Alfredoo.
Je: No?
Al: Do Mary zadzwonił Mick.
Je: N-no i co? < zazdrosny >
Al: A to, że odezwał się tak nagle.
Je: To normalne, że przyjaciel dzwoni do kumpeli...
Al: Ta, jasne. < sarkastycznie >
< w opuszczonym budynku >
R: Przyszło to, na co czekaliśmy, Vero.
Ve: Wszystko się zgadza?
R: Tak, już niedługo dwoje z Wyjątkowej Czwórki będzie naszych...


Czy taki długi może być? Miłego czytania :D


A teraz wyniki ankiety Amber.







I co? Widzisz wyniki? A ty chciałaś odejść, na szczęście cię namówiłam do zostania. :D

poniedziałek, 30 lipca 2012

Scenariusz nr 16 + wyniki ankiety - dziękuję :) / Summer

Hej! Co tam u was? U mnie nie najlepiej. Codziennie głowa mnie boli, więc scenariusze wychodzą mi coraz głupsze xD.

< po szkole, Amber i Alfie wracają spacerem do domu >
Am: Alfie?
Al: Tak, księżniczko?
Am: Dlaczego ostatnio zrobiłeś się taki jakiś... romantyczny?
Al: Wszystko dla ciebie. < uśmiech >
Am: Oooo, Alfie. < całuje go >
Al: Wooow. Mogę poprosić o powtórkę? 
Am: Bez przesady. < śmieje się >
< po szkole, zebranie Sibuny u Niny i Amber >
N: Ok, Fabian, powiedz nam tę zagadkę.
F: "Kochanek Amneris, co Izydzie pomógł, swój amulet dobrze schował. Anubis mu w tym dopomógł, w tajemnicze miejsce pochował.".
Al: Mówię wam...
W: < przerywają mu > Tak, Alfie, wiemy!
Al: Skąd? Aaaaa!! Jesteście..
F: Kosmitami. Możemy przejść do zagadki?
Al: Dobra, dobra..
N: A więc rozumiecie coś z tego?
P: Nic.
F: Ok, więc ja, Nina, Eddie i Patricia poszperamy w necie. Może coś znajdziemy.
E: Chwila, a Amber i Alfie?
P: Oni idą na spacer.
N: Przecież Victor zabronił wyjścia z domu. 
Am: Właściwie to już na nim byliśmy.
F: Świetnie, a więc nam pomożecie.
Am: I po co ja to mówiłam?
W: < śmieją się >
Jo: < wchodzi > Hej, Trudy woła... A co tu was tyle?
E: Emm.. tak sobie rozmawiamy. 
P: Zaraz będziemy.
Jo: Aha? < wychodzi > Mara miała rację. To rzeczywiście dziwne. < do siebie > , < wchodzi do jadalni > Miałaś rację. < do Mary >
Je: Mara ma zawsze rację.... Ale w czym?
Jo: Oni są... dziwni.
M: Mówiłam.
Je: Nic na to nie poradzicie.
Jo: Taa.. Zobaczymy. < po cichu, do siebie > 
< w pokoju Niny i Amber >
W: < wychodzą >
N: < stoi >
F: Nino, wszystko ok?
N: Tak, tylko mam wrażenie, że spędzamy ze sobą mało czasu.
F: Ja też. Więc moze sami poszukamy czegoś w internecie, bez.. reszty Sibuny.
N: Chętnie. < uśmiecha się >
F: U mnie czy u ciebie?
N: U ciebie, bo łatwo będzie "wygonić" Eddiego, a Amber... no, nie za bardzo. < uśmiech >
F: No tak. < uśmiech >
< po obiedzie, pokój Fabiana i Eddiego, są Nina i Fabian > 
P, E, Am i Al: < wchodzą >
P: Dobra, od czego zaczynamy?
N: Możecie iść, ja i Fabian poradzimy sobie.
E: Na pewno?
F: Tak.
Am: Ok, zostawmy ich samych. < uśmiech >
P, E, Al i Am: < wychodzą >
N: A więc zostaliśmy sami.
F: Tak. < uśmiech > 
N: Nareszcie.
F: ...
N: Fabian?
F: Sory, zamyśliłem się. Mogłabyś powtórzyć zagadkę?
N: < powtarza >
F: Tutenchamon był faraonem, a Anubis bogiem śmierci.
N: Mhm.
F: I ten nasz sen. Tuti brzmi trochę jak Tutenchamon.
N: Rzeczywiście.
F: Już rozumiem, o co z tym chodzi.
N: Fabian? Powiedz. O co w tym chodzi?


No, nie wyszedł chyba taki krótki jak wczoraj ;D.

A teraz wyniki ankiety:

Czy podobają ci się moje scenariusze? [Summer :)] 

Tak - są super.                 49 (100%)
Nie - są beznadziejne.       0   (0%)
Mogą być.                         0   (0%)
Nie mam zdania.               0   (0%)


Na prawdę wam się podobają? Dziękuję. Wszystkie głosy na: "Tak - są super.". Nawet nie wiecie, ile to dla mnie znaczy. To po prostu miód na serce :).








niedziela, 29 lipca 2012

Pytanie z prośbą o pomoc / Summer

Hej! A raczej dobry wieczór :D. Mam pytanko do osób, które prowadzą bloga. Otóż, chcę dodać ankietę z więcej niż czterema odpowiedziami, więc klikam "dodaj więcej odpowiedzi" i nie pojawia się żadne okienko na kolejną odpowiedź. Czy to ja mam coś zepsute, czy coś źle robię? Poproszę o pomoc, jeśli można. Z góry dziękuję :).

poniedziałek, 23 lipca 2012

Scenariusz nr 10 + amulet Patricii + wyniki ankiety / Summer

Hello! A więc zacznijmy od wyników ankiety.

Mamy zmienić wygląd bloga?

Nie                 44 (80%)
Tak                 11 (20%)

Liczba głosów do tej pory: 55
Ankieta zamknięta

Cieszę się, że podoba wam się taki wygląd. No... przynajmniej 80 % z was.

A teraz scenariusz:



P: Eeee... my usłyszeliśmy hałasy i tutaj zeszliśmy. 
V: Czemu sarkofag jest otwarty?
E: Bo my... chcieliśmy go odkurzyć.
V: A więc nie będę was powstrzymywał. < daje Sibunie szczoteczki > Ma on błyszczeć! < odchodzi >
N: Ufff, ale nam się upiekło.
F: Masz amulet?
P: Tak.
N: Teraz zostało nam się tylko dowiedzieć, co oznacza druga część zagadki. Sibuna?
Si: Sibuna!
M: < wchodzi > Co to Sibuna?
W: Yyyy...
F: To... taka zabawa.
M: Nie znam jej.
F: Emmm... Nina bawiła się w nią, jak była mała.
M: Dziwne. < do siebie > , < wychodzi >
N: Musimy być ostrożniejsi.
< kilka godzin później, pokój Jerome'a i Alfiego >
Je: Stary, mam ochotę na jakiś kawał.
Al: Ja też.
Je: Czy myślimy o tym samym?
Al: Mały rewanżyk na Victorze?
Je: Oooo, tak.
Al: Ale myślałem, że Mara cię zmieniła.
Je: To tylko mały dowcip.
Al: Kiedy?
Je: Dzisiaj w nocy. 
< pokój Patricii, Mary i Joy, jest tylko Patricia >
P: < wyciąga amulet > Co to jest?
Jo: < wchodzi > Hej. 
P: < chowa amulet >
Jo: Co tam chowasz?
P: Eeee... nic.
Jo: Wiesz, ostatnio spędzamy ze sobą mało czasu i mam wrażenie, że wolisz Ninę i Amber ode mnie. < smutno >
P: Joy, to nieprawda. Tylko..
Jo: Tylko co?
P: Po prostu mam swoje powody.
Jo: Aha, rozumiem. < wychodzi >
P: Joy, zaczekaj!... Ech! 
< jadalnia, wieczór, są Nina, Eddie, Mara, Joy, Jerome i Alfie >
N: Na prawdę?
E: Czy te oczy mogłyby kłamać? < wskazuje na siebie >
N: Chyba nie. < uśmiech >
Am, P i F: < wchodzą >
M: Dziwne, że  Patricia i Fabian nie są zazdrośni o Ninę i Eddiego. Ja bym kipiła z zazdrości o ciebie.
Je: Serio? Fajnie.
Al: Bo są kosmitami bardzo do nich podobnymi.
F: O co mamy być zazdrośni?
M: Yyyy... o nic.
P: Aha? 
F: Eddie, przecież ja tu siedzę.
E: Tak? O, sorry, zapomniałem. < przesiada się >
F: Ok?
Am: < do siebie > Ktoś tu jest zazdrosny.
P i F: Wcale, że nie!
Am: < patrzy zdziwiona > Jak wy to usłyszeliście? Mówiłam szeptem.
P i F: ...
Am: Alfie ma rację, jesteście kosmitami.
Al: Mówiłem. 
< noc, pokój Jerome'a i Alfiego >
Je: Alfie, wstawaj!
Al: Mamusiu, jeszcze 5 minut.
Je: Hmm... Alfie, kosmici!
Al: < spada z łóżka > Co? Gdzie?
Je: Już północ.
Al i Je: < wychodzą >
Je: Ok, stój na czatach.
Al: Co chcesz zrobić?
Je: Najpierw poluzuje mu śruby w krześle, żeby spadł.
Al: Ale przecież on ma drewniane.
Je: Nie, wczoraj kupił sobie takie do biurka.
Al: I wiesz to od UFO?
Je: Alfie! Nie, po prostu przez przypadek to zobaczyłem.
Al: A potem?
Je: Potem ty poluźnisz kilka schodków.
Al: Ok.
< tymczasem w kuchni >
F: Też nie możesz spać?
N: Tak, już od kilku dni.
F: Ja też.
N: Spróbuję się położyć.
F: Ok.
N: Do jutra. < całuje go >
F: < uśmiecha się >
N: < idzie do swojego pokoju > Alfie? Jerome? Co wy tu robicie?
Al: Kawał.
N: Ahaaa.
Al: Uważaj na drugi, siódmy i dziesiąty schodek.
N: Okkkk? < idzie dalej >
Je: < zwala przez przypadek szklankę, po czym ucieka > Alfie, wiejemy!
V: < budzi się, wychodzi z gabinetu >
Al i Je: < chowają się w kuchni >
F: Alfie? Jerome? Co wy tu robicie? < szeptem >
Je: A ty?
Al: Ciiiii.
V: Kto tu jest? < wywraca się na schodkach, wstaje > Wiem, że ktoś tu jest! Pokaż się!

Wyszedł mi jakiś... dziwny...

A teraz amulet, jaki ma Patricia (tylko, że ma do tego złoty naszyjnik)

 

I to tyle. Papa :D



niedziela, 15 lipca 2012

Ankieta

 Czy mam pisać scenariusze???
Tak
  8 (100%)
Nie,po co??
  0 (0%)

Liczba głosów do tej pory: 8
Ankieta zamknięta

Wszystkie 8 głosów odpowiedziało.... Tak!! Dzięki!!!! JUTRO NAPISZĘ PIERWSZY !! (CHYBA, ŻE WYROBIĘ SIĘ WCZEŚNIEJ!!!)