czwartek, 25 października 2012

Scenariusz nr 43 + następna recenzja bloga + czy tylko u mnie się tak stało? / Pauline ^^

Hej! Post zacznę od kolejnej recenzji tego bloga. Dziewczyny, jeśli chcecie, to możecie też poprosić o recenzje jakieś blogi, w końcu tenże blog jest także wasz :).
Autorka recenzji - Nina Martin - zrecenzowała ten blog: 40/40! :P.
Link do recenzji: Recenzje o blogach - love - TDA. Bardzo jej dziękuję za te wszystkie miłe słowa :>.

< jadalnia, są Mara, Jerome i Joy > 
T: A gdzie są pozostali?
Al: < wbiega > Papu! < siada szybko do stołu > 
E: < wchodzi > Nareszcie! Umieram z głodu. < siada przy stole >
T: Alfie, Eddie, bądźcie tak mili i nie zjedźcie tego wszystkiego przez przyjściem innych.
Al: Och... < smutno >
Mk i P: < wchodzą >
P: Cicho bądź, glucie.
Jo: Uuu... mówi na ciebie "glut". To źle wróży...
Mk: Ok, skoro ja jestem glutem, to ty jesteś wiedźmą.
Mk i P: < siadają do stołu >
P: Coś ty powiedział?!
Mk: To co słyszałaś.
Je: < śmieje się >
T: Gwiazdki, uspokójcie się.
Am i N: < wchodzą >
F: < wchodzi chwilę po nich > Co się stało?
M: Czemu miałoby się coś stać?
F: Bo Jerome tak się śmieje, że słychać go na drugim końcu domu.
E: Aaaa.. to. Patricia i Mike mają wojnę.
F: Uuuu... Kibicuję Patricii. 
Al: Patricii? Stary, co jest? Gdzie męska solidarność?
E: Przeminęła z wiatrem.
W: < śmieją się >
< po kolacji, pokój Jerome'a i Alfiego > 
Al: Wtedy ten kosmita powiedział, że przejmie nad nami kontrolę.
Je: I ty w to naprawdę wierzysz? < przez śmiech >
M: < wchodzi > Hej, można?
Je: Tak.
M: Mogę z tobą pogadać? Na osobności.
Je: Ok. Alfie... < patrzy na Alfiego >
Al: No dobra. < niechętnie wychodzi >
Je: Więc?
M: Ja...
Je: Chodzi o Mike'a?
M: Tak. Słuchaj, chciałam przeprosić. Nie chciałam cię zranić. Ja...
Je: < całuje ją >
M: A-a to za co?
Je: Żebyś przestała terkotać. < uśmiech > Poza tym wybaczyłem ci już dawno.
M: < przytula go >
< następny dzień, szkoła, lekcja francuskiego >
N: < szeptem do Fabiana > Spotkanie Sibuny dziś po szkole.
F: < szeptem > Odkryliście coś?
N: Tak, to ważne. My..
P.A: Ekhm, czy Nina i Fabian chcą nam coś głośno powiedzieć?
N i F: Nie...
P.A: To dobrze. A teraz wrócmy do czasu L'imparfait.
< po lekcji, przerwa, korytarz >
M: Jerome, mam pytanie.
Je: Jakie?
M: Czy... ty wiesz coś więcej o tej Sibubie?
Je: Chyba Sibunie. < śmieje się >
M: Nieważne... Ale... wiesz coś?
Je: Czemu tak nagle się tym przejęłaś?
M: Po prostu nie daje mi spokoju coraz dziwniejsze zachowanie tej ich paczki.
Je: Och, wydaje ci się. < idzie dalej >
M: < zatrzymuje się > No nie wiem..
< gabinet Victora >
V: Mamy kłopot, Corbiere. Co my mamy zrobić? < dzwoni >
S.R: Słucham.
V: Sierżancie, to ja. Jak idą obserwacje?
S.R: Bardzo niedobrze. Zeno codziennie kręci się wokół Domu Anubisa.
V: Da się z tym coś zrobić?
S.R: Myślę, że mam pewnien pomysł.
V: Zrealizuj go. Zeno nie może nam przeszkodzić. < rozłącza się, głaska Corbiere'a >
< po szkole, pokój Fabiana, Eddiego i Mike'a, > 
Mk: < wchodzi, trzymając amulet Fabiana > Musiałem cię mieć, skoro jesteś taki ważny. < wychodzi z pokoju >
< hol >
Mk: < idzie schować amulet do skrytki, przyglądając mu się jednocześnie >
F: < mija go, po czym szybko zauważa, co ma w ręku > Skąd ty to masz?? Co tu się dzieje?!

Ok, miał być krótki xD.

Kolejna część notki skierowana jest głównie do właścicielów blogów. Czy u was też wszystkie głosy w ankietach się wyzerowały? Nawet te zakończone? Czyżby bloggerowi się coś zepsuło? Już nie raz blogger ma jakiś błąd, ale żeby taki? Dziwne... Trudno, takie życie. Trzeba żyć dalej. Może to naprawią... No nic, do... kiedyś tam xD.

Your Pauline ^^





1 komentarz:

  1. Świetny scenariusz. :D No u mnie też wszystko wyzerowane. ; /

    OdpowiedzUsuń